Trwa ładowanie...

Czarna dziura w Fortnite. Najpopularniejsza gra świata nie działała, a Epic Games tracił miliony

Włączasz w telewizji ulubiony kanał. Czarno. Brak informacji o przyczynie awarii, a firma nabiera wody w usta. Po czasie okazuje się, że to akcja marketingowa, ale i tak 250 milionów fanów wstrzymało oddech. Tak się właśnie stało z "Fornite" - grą, którą zna każde polskie dziecko.

Share
Czarna dziura w Fortnite. Najpopularniejsza gra świata nie działała, a Epic Games tracił milionyŹródło: Materiały prasowe
d3lhfcz

Czarna dziura pochłonęła wszystko. Dla grających w "Fortnite" rzeczywiście nastąpił koniec świata. Najpopularniejsza gra świata przestała działać. Nie w wyniku błędu czy ataku, tylko z powodu świadomej decyzji twórców. Epic Games wyłączył serwery i przez kilkadziesiąt godzin mogliśmy jedynie obserwować na ekranach wizualizację czarnej dziury. Albo informację o braku działających serwerów.

Deweloperzy oficjalnie podali informację, że przygotowują się do wprowadzenia nowego sezonu. Ale nikt wcześniej na tak radykalny krok się nie zdecydował. To jakby Netflix na 48 godzin zablokował wszystkie filmy, a wy zastanawiacie się, czy anulować abonament.

Miliony zostały na lodzie. Według danych z marca 2019 liczba graczy wyniosła prawie 250 milionów. W jednej chwili wspólnie bawić potrafiło się prawie 11 mln osób z całego świata. A jeśli się nie gra, to się ogląda, jak grają inni - na Twitch.TV., Facebooku albo YouTubie.

Zobacz też: Galaxy Fold - Wrażenia z premiery prasowej

Duże straty

Wygaszenie serwerów, nawet na jakiś czas, to odważna decyzja - nie dlatego, że nikt wcześniej tego nie robił. Każda godzina przerwy to po prostu strata pieniędzy. Jak dużo? W 2018 roku Epic Games, twórcy "Fortnite", zarobili 3 mld dol. - lwia część, 2,4 mld dol., to zasługa "Fortnite". Liczb za 2019 jeszcze nie znamy, więc oprzyjmy się na tych statystykach.

d3lhfcz

Możemy dzięki nim założyć, że "Fortnite" zarabiało średnio przeszło 6,5 mln dol. dziennie. To tylko średnia, ale pokazuje, o jakich pieniądzach mówimy.

Skąd takie sumy? "Fortnite" jest darmowy, ale gracze wydają morze pieniądzy na przeróżne cyfrowe dodatki, jak np. "skórki" zmieniające wygląd czy emotki. Według opublikowanego w 2018 roku raportu grupy analitycznej LendEDU, prawie 70 proc. graczy skorzystało z mikropłatności. Średnio każdy wydał prawie 85 dol.

Od 50 do 150 zł

Również w Polsce gracze chętnie sięgają do kieszeni:

Na jednej z facebookowych grup, zrzeszających fanów "Fortnite" w Polsce, padło pytanie: "Ile wydaliście na tę grę?". (...) Niektórzy przyznali się do wydatków na poziomie 50, 100 czy 150 złotych. Ale było też sporo osób, które przeznaczyły na dodatki do "Fornite" kwoty w przedziale 500-700 zł. Niektórzy uważali, że wydają po kilka tysięcy złotych Arkadiusz Stando

Czasowe wyłączenie serwerów uderza więc w potężną grupę osób, którzy wydali jak do tej pory sporo pieniędzy. A teraz nie mogą cieszyć się ulubioną zabawą.

d3lhfcz

Można powiedzieć: "zdarza się". Przez ulewę nie wyjdziemy na boisko, przez przebitą oponę nie pojeździmy na rowerze - nie zawsze rozrywka będzie możliwa. Tyle że w tym przypadku nie mamy do czynienia z losowym wydarzeniem. Nagłą awarią, wypadkiem. To kaprys wielkiej firmy, która postanowiła ni z tego, ni z owego wyłączyć grę. Wcześniejsze przygotowania do sezonów nie kończyły się "końcem świata".

"Fortnite" to dla wielu nie tylko rozrywka, ale też źródło dochodu. Najpopularniejszy streamer "Fortnite" w 2018 roku zarobił na transmisjach 10 mln dol. Z kolei 50 mln dol. miał dostać Microsoftu, by swoje relacje przeprowadzał nie na Twitchu, a platformie giganta - Mixer. Wszyscy ci, którzy przyciągają do siebie nagraniami z "Fortnite'a", w ostatnich dniach mają olbrzymi problem.

Dodajmy do tego esportowców, którzy również dzięki "Fortnite" dorobili się fortuny. Niedawno Mistrzem Świata "Fortnite" został Kyle "Bugha" Giersdorf - 16-letni Amerykanin wygrał w ten sposób 3 mln dol. Z kolei Thiago "k1nG" Lapp otrzymał 900 tys. dol. za zajęcie piątego miejsca.

Możemy się domyślać, że wszyscy straty szybko odrobią. Epic Games zamknął serwery, ale zwiększył zainteresowanie. O "Fortnite" jest głośno, wszyscy nie mogą doczekać się, kiedy wrócą do gry. Tym bardziej, że pojawiła się nowa mapa. W ten nietypowy sposób twórcy nakręcają koniunkturę.

d3lhfcz

Wykorzystają nieobecność "Fortnite'a"?

Przez te dni ktoś stracił. Ale niewykluczone, że ktoś też jednak zyskał. W końcu miliony nie miały się gdzie podziać. Według statystyk gracze spędzają średnio w "Fortnite" od 6 do 10 godzin tygodniowo. Netflix nie bez powodu wyjaśniał, że ich największym konkurentem wcale nie jest HBO czy inne streamingowe platformy, tylko właśnie gra Epic Games. Ich produkcja "kradnie" czas, który mógłby być przeznaczony na oglądanie seriali, siedzenie na Facebooku czy YouTube.

W jednej z ankiet 15 proc. graczy "Fortnite'a" przyznało, że wcześniej nie miało do czynienia z innymi grami. A dla 13 proc. darmowy hit był zachętą, żeby sprawdzić inne tytuły. Siłą rzeczy te tłumy musiały skierować się gdzieś indziej.

Pytanie, czy brak "Fortnite'a" nie skłoni ich do przemyśleń, że być może zbyt dużo czasu poświęcali wcześniej na grę. W końcu dzieciaki czymś przez te 2 dni musiały się zająć. Może się okazać, że Epic Games pokazało, że "Fortnite" nie jest aż tak potrzebny do zabawy.

d3lhfcz
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3lhfcz
d3lhfcz
Więcej tematów