Trwa ładowanie...
d1p32yj

Psy 3. Sebastian Fabijański fanem serii Dark Souls. "Kocham od momentu, kiedy w nie zagrałem"

Aktor znany z ról w filmach "Psy 3" czy "Mowa ptaków" to także zapalony gracz. Okazuje się, że jest fanem gier od From Software i że nie przepada za produkcjami z otwartym światem.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Sebastian Fabijański na premierze filmu "Psy 3: W imię zasad"
Sebastian Fabijański na premierze filmu "Psy 3: W imię zasad" (East News)
d1p32yj

"Psy 3", "Mowa Ptaków" czy ostatnie części "Pitbulla" - z występów w tych filmach znać możecie Sebastiana Fabijańskiego. Aktor w wolnych chwilach, niczym Henry Cavill, lubi spędzić czas przy konsoli. I to nie grając w "FIFĘ" czy niezbyt skomplikowane "Call of Duty". W rozmowie z serwisem ppe.pl przyznał, że posiada PlayStation 4, Xboksa One i Nintendo Switch, a jego ulubione gry to bardzo wymagające produkcje od From Software.

- Jestem psychofanem From Software - Soulsy, Bloodborne, teraz Sekiro. To są świetne gry. Mają strasznie bogaty świat. Nie jestem fanem klasycznych erpegów, czyli że mam otwarty, wielki świat i muszę go zwiedzać. (...) Dla mnie From Software jest taką referencją gier, które po prostu kocham od momentu, kiedy w nie zagrałem - przyznał aktor w wywiadzie.

Paradoksalnie Fabijańskiemu do gustu nie przypadło "The Last of Us" - gra dekady według użytkowników PlayStation. Powód? Produkcja jest zbyt… filmowa. Cóż, można to zrozumieć - kiedy tyle godzin spędza się na planie, od gier oczekuje się innej rozrywki.

d1p32yj

Zobacz też: "Najlepsze cechy PC i konsoli w jednym". Google Stadia chwalona przez deweloperów

Wcześniej aktor zafascynowany był serią "Batman" od Rocksteady. I to naprawdę poważnie.

- Pamiętam, że kiedyś, jak studiowałem w szkole teatralnej i namiętnie tłukłem w Batmana, to zostawiałem konsolę włączoną i wyłączałem tylko telewizor, żeby jak wrócę nie tracić czasu na uruchamianie konsoli. To już można było z nałogiem porównać - powiedział.

Podobną historię opowiedział Henry Cavill. Gwiazdę serialu "Wiedźmin" tak wciągnął "World of Warcraft", że nie słyszał telefonu od reżysera, który zaproponował mu rolę w filmie o Supermanie. Już pojawiają się historie o piłkarzach uzależnionych od gier, ale jak widać problem dotyczy też branży filmowej.

d1p32yj

Podziel się opinią

Share

d1p32yj

d1p32yj