ycipk-3tn51l

Żołnierz rezygnuje z kariery w wojsku. Przez polską grę wideo

To najbardziej wzruszająca rzecz, jaką dziś przeczytacie. Nicolaia od zostania snajperem w armii nie odwiodło słowo bliskich, wzruszający film czy książka, tylko gra "This War of Mine". Niedoszły żołnierz podzielił się historią z twórcami.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Grafika koncepcyjna z gry "This War of Mine"
Grafika koncepcyjna z gry "This War of Mine" (11bit studios)
ycipk-3tn51l

- Muszę szczerze przyznać, że Wasza gra, "This War of Mine", poruszyła mnie w niesamowity sposób. Sprawiła, że zmieniłem swoją życiową drogę, a nawet doprowadziła do tego, że niedawno się zaręczyłem - tak zaczyna się list od Nikolaia, który otrzymało warszawskie 11bit Studios. Chociaż gra ukazała się już 3 lata temu, nadal znajdują się nowi gracze. I przeżywają ją równie mocno.

"This War of Mine" zyskało uwagę całego świata dzięki pozornie prostemu odwróceni wojennej narracji. Zamiast wcielać się w żołnierza, dowodziliśmy grupą cywili, chroniących się przed siłamy zbrojnymi walczącymi o Kosow. To wojna od drugiej strony, perspektywa ludzi walczących wściekle o przetrwanie, przymierających głodem, szukających pomocy, walczących z bandytami.

ycipk-3tn51l

Wzruszający list

Nikolai przyznaje, że to właśnie polska gra pozwoliła mu nabrać tego cywilinego punktu widzenia. - Kilka lat temu byłem całkiem nakręcony na zostanie snajperem. Usprawiedliwiałem decyzję, mówiąc: "Jeśli dzięki mnie kilku naszych chłopców wróci cało do domu, to ta praca jest warta zachodu". To z pewnością wzniosła idea, ale to nie tak działa. Straty [ludzkie] są nieuniknione, zwłaszcza wśród cywili. (...) Nie byłem wtedy w ogóle tego świadomy. W głowie miałem wyłącznie plakaty nawołujące "Zostań żołnierzem już dziś". Myślałem sobie "świetny pomysł, stary" - pisze w liście Nikolai.

Dalej wspomina o zasłudze "This War of Mine". Przysiadł do niej, licząc na lekką rozrywkę. Ta go zszokowała. - Nie ważne jak ostro walczyłem o przetrwanie, moi bohaterowie i tak ginęli z głodu, od ran postrzałowych czy czegoś innego. Być zmuszonym do czołgania się między uzbrojonymi po zęby żołnierzami tylko po to, by zdobyć trochę jedzenia? I to bohaterem, który był ojciem trójki dzieci, wiedząc, że może ich już nigdy nie zobaczyć? To mnie naprawdę poruszyło.

ycipk-3tn51l

Po sesji w grę 11bit Studios Nikolai nie tylko nie pojechał na wojnę, ale postanowił w ogóle odejść z wojska. Zamiast tego chce ratować ludzkie życia jako operator ratowników medycznych. To również w grze doszukuje się powodu, dla którego mógł poznać swoją obecną narzeczoną. Poznał ją na... pokazie gier wideo, gdzie zapoznała go właśnie z polskim "This War of Mine".

Zobacz też: "Frostpunk" - nowa gra 11bit Studios

Fan przeniesiony do gry

ycipk-3tn51l

To nie pierwszy przypadek, gdy twórcy polskich gier chwalą się nietypowymi listami od fanów. Ze świetnego kontaktu ze społecznością zasłynął CD Projekt Red, twórcy "Wiedźmina" - zwłaszcza jedną sytuacją. Napisał do nich Nick, który cierpi na intensywne ataki migreny, trwającą aż po kilka godzin. Walczyć z bólem może tylko skupiając się na jednej, zajmującej czynności. W liście Nick podziękował twórcom za "Wiedźmina 2", bo to właśnie polska gra pozwoliła mu całkiem "odpłynąć" i zapomnieć o chorobie.

Studio CDPR postanowiło wysłać fanowi drobiazgi, a także... uwiecznić go w swojej nadchodzącej produkcji. Poprosili Nicka o przesłanie kilku zdjęć twarzy, a następnie na ich podstawie stworzyli dwie postaci - zwykłego mieszkańca oraz rzemieślnika. Obie znalazły się w grze "Wiedźmin 3: Dziki Gon".

Źródło: https://imgur.com/a/VpiK2
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-3tn51l

ycipk-3tn51l
ycipk-3tn51l