Trwa ładowanie...

Wystarczyło, że pojawiła się gwiazda. Rekord na Twitchu pobity

Serwis Twitch, przy pomocy gry "Fortnite" i znanego rapera, bije rekordy oglądalności. Pojawienie się gwiazdy wywindowało oglądalność do rekordowego poziomu.

Share
Wystarczyło, że pojawiła się gwiazda. Rekord na Twitchu pobityŹródło: Facebook.com
d313kff

Drake pojawił się podczas transmisji na żywo gry "Fortnite", którą prowadził Ninja, aktualnie najpopularniejszy streamer. Popularny raper grał na PlayStation 4, podczas gdy prowadzący na PC. Ich rozgrywkę w pewnym momencie śledziło na żywo aż ponad 600 tys. osób.

Popularność relacji nie dziwi, bo:

d313kff

a) "Fortnite" pod względem oglądalności potrafi przebić nawet "PUBG" i "League Of Legends"
b) Ninja to najpopularniejszy streamer
c) Drake to dla wielu muzyczny idol, jego utwory mają miliony wyświetleń, a hitowe "Hotline Bling" ponad milard

Wszystko złożyło się więc w idealną całość, która sprawiła, że ponad 600 tys. osób śledziło potyczkę na żywo. Mamy do czynienia z rekordem jeżeli chodzi o kanał jednego twórcy - transmisję z finałów "CS:GO" Eleague Major Boston 2018 oglądało ponad 1,1 mln fanów. Ale za tym stał cały sztab komentatorów i producentów. Indywidualni streamerzy mają więc jeszcze o co walczyć.

Sama popularność "Fortnite" też nie dziwi. Barnaba Siegel dobrze się bawił podczas testów podstawowej wersji gry:

d313kff

"Robiliście w dzieciństwie forty? Nie takie jak w amerykańskich filmach - takie zwykłe, z poduszek, gdzieś wokół kanapy. A może domki na drzewie? Tę koncepcję wzorowo przeniesiono do gry "Fortnite". Odgradzamy się bajecznymi fortecami i prujemy z wirtualnych pukawek do niemrawych wrogów. Czuję się, jakbym znowu był w podstawówce".

- To symboliczne wydarzenie. "Fortnite" konsekwentnie wspina się rankingu globalnej oglądalności na Twitch, pokonując dłużej istniejące gry esportowe: w ujęciu tygodniowym jest już globalnie na pierwszym miejscu i na pewno będzie nr. 1 w marcu - komentuje wydarzenie Piotr Bombol z agencji Gameset. - W Polsce gra jest już na drugim miejscu, zostawiając daleko w tyle "Counter-Strike'a". Wielu obserwatorów reaguje na fenomen "Fortnite" zdziwieniem lub próbą dyskredytowania. Na ten moment nie ma jasnej odpowiedzi, czy Fortnite utrwali swoją pozycję, ale jedno jest pewne - już zapewnił sobie miejsce w historii gier i streamingu - dodaje.

O ile popularność zabawy nie dziwi, to dlaczego tak wiele osób woli oglądać, jak ktoś gra, zamiast samemu dołączyć do rozgrywki?

d313kff

"Streamowanie to taka uspołeczniona forma grania, coś w stylu grupowego, wspartego technologią siedzenia z kumplem i patrzenia mu przez ramię jak gra. Nie tylko dla samej gry ogląda się streamy, ale po to, aby poprzebywać z lubianą osobą streamera, zobaczyć jak grają esportowi zawodowcy albo obejrzeć tytuł, którego nie ma się w domu i poznać na żywo odczucia towarzyszące graniu" - tak na łamach Gadżetomani tłumaczył to Piotrowi Gnypowi Tomek “Quaz” Drabik, jeden z popularniejszych w Polsce twórców wideo w internecie.

Czy kiedykolwiek moglibyście pograć na kanapie razem z Drake'iem? Albo inną gwiazdą? No właśnie. Tymczasem Twitch to umożliwia. Zanim więc oburzymy się mówiąc "co za czasy", lepiej spojrzeć na to z innej, bardziej wyrozumiałej strony.

A popularność "Fortnite" pewnie będzie rosnąć, bo hit niedługo pojawi się na urządzeniach mobilnych.

d313kff
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d313kff
d313kff
Więcej tematów