Symulator sprzątania, który wciągnął mnie po uszy. Recenzja gry "Serial Cleaner"
Miniony weekend miał minąć zupełnie inaczej – pogoda była mało kapryśna, można było wyjść i przejść się, pojeździć na rowerze czy po prostu posiedzieć w parku. Zamiast tego sprzątałem. Nie mieszkanie oczywiście. Sprzątałem miejsca zbrodni w "Serial Cleaner". A produkcja od krakowskiego iFun4All skutecznie wyczyściła mój wolny czas.
G. Burtan