Trwa ładowanie...

Szaleństwo na "Pokemon Go" trwa? Nie, ale gra i tak zarabia krocie

W zeszłe wakacje graliśmy w to wszyscy. "Pokemon Go" ściągali na komórki nawet ci, którzy nie przepadają za grami. Dziś mania minęła, ale twórcy mogą pochwalić się znakomitymi wynikami.

Szaleństwo na "Pokemon Go" trwa? Nie, ale gra i tak zarabia krocieŹródło: Shutterstock.com
d241563
d241563

1,2 miliarda dolarów przychodu, czyli około 4,8 miliarda złotych. 752 milionów ściągnięć na smartfony i tablety. Do takich liczb dotarł serwis Apptopia. Można zatem mówić o spektakularnym sukcesie firmy Niantic, twórców gry. Tym bardziej, że "Pokemon Go" od początku jest darmowe. Przychody pochodzą m.in. z mikrotransakcji możliwych w grze.

"Pokemon Go" to jedna z niewielu popularnych gier wykorzystujących AR, czyli "augmented reality" - rzeczywistość rozszerzoną. Wydarzenia z gry są oparte na mapach z Google Maps. Jednym słowem - wszystkie akcje wykonywaliśmy chodząc po naszej okolicy, szukając stworków czy specjalnych miejsc. Początkowo nie dawano jej szans, ale błyskawicznie zrobiła furorę.

Jeszcze rok temu w moim mieście widziałem całe grupki ludzi, przemieszczające się z komórkami do konkretnego punktu. Dziś większość znajomych odpuściła zbieranie Pokemonów. Choć na świecie w ciąż gra ok. 60 milionów osób miesięcznie. Ciekawe, czy twórcy wykonają jakiś ruch, żeby szaleństwo wróciło.

Źródło: Destructoid

d241563
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d241563
Więcej tematów