WP

To skandal, żeby tak wielki problem sportu musiała nagłaśniać... gra wideo

"Dziwnym jest dla mnie, że to nadal problem w piłce nożnej" - tak o homoseksualizmie w futbolu nie mówi ani Boniek, ani szef FIFA, ani inny piłkarski autorytet. Ważne słowa padły z innych ust. To pokazuje, kto dziś może kreować poglądy w świecie i sprawić, że mniejszości staną się akceptowane.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Decyzja twórców na pewno nie spodoba się wielu kibicom
Decyzja twórców na pewno nie spodoba się wielu kibicom (Materiały prasowe)
WP

W symulacji trenera piłkarskiego, grze "Football Manager 2018", wirtualny piłkarz będzie mógł ujawnić swoją orientację seksualną. Nie będzie dotyczyć to odpowiedników istniejących zawodników, tylko tych tworzonych przez komputer w późniejszej fazie gry.

Każdy zdaje sobie sprawę, że wśród tylu zawodowców musi być kilku homoseksualistów, ale nie chcą się ujawniać - mówi Miles Jacobson, jeden z twórców gry, cytowany przez portal transfery.info. - Dziwnym jest dla mnie, że to nadal problem w piłce nożnej. Zdecydowaliśmy się spróbować i pokazać ludziom, że to nic takiego. Myślę po prostu, że to szalone żyć w 2017 roku w świecie, gdzie ludzie nie mogą być sobą - dodał.

Twórcy gry piłkarskiej zrobili coś, czego od dawna nie może zrobić realna piłkarska społeczność: okazać mniejszości wsparcie i otwarcie przyznać, że ta mniejszość istnieje. Homoseksualizm w futbolu to temat tabu. Jak do tej pory niewielu zawodników zdecydowało się na coming out, a co znamienne - najbardziej znani zrobili to dopiero po skończeniu kariery, jak Thomas Hitzlsperger czy Marcus Urban.

WP

Stosunek do homoseksualistów w futbolu najlepiej obrazuje ankieta portalu Weszło, w której polscy piłkarze jednym chórem stwierdzają, że nie zaakceptowaliby geja w szatni czy wręcz, że by im przeszkadzał. - Cholera wie, czy któryś kolega obok nie jest gejem, przecież się nie przyzna. Lata temu był taki jeden, któremu kuśka stawała jak się kąpaliśmy po treningu - mówił Adrian Błąd z Zagłębia Lubin, a Adam Frączak z Pogoni Szczecin odpowiedział, że "nie akceptuje tego w ogóle, ani w szatni, ani w życiu". Tak rozmawia się o odmiennej orientacji w polskiej piłce.

Piłkarskie środowisko dobrze zna poglądy piłkarzy. I pamięta, co skandują kibice nie tylko na meczach - hasło “zakaz pedałowania” to przecież jeden z ich szlagierów.

Rafał Lipski, autor książki “Pressing” o tym, że ukrywany homoseksualizm jest problemem futbolu, w rozmowie z "Rzeczpospolitą" twierdził, że na zachodzie łatwiej będzie o coming out piłkarzy. Owszem, jak przypominał GejewpilceDlugadrogado_pelnej.html","index":1,"recommendationType":"","cid":"AAA","csystem":"NCR","ctype":"AAA"} target="_blank" rel="nofollow">Michał Okoński, po wyznaniu Hitzlspergera "poparcie dla piłkarza wyrazili m.in. rzecznik przewodzącej chadecji kanclerz Angeli Merkel, trener reprezentacji Joachim Loew i rzesza dawnych kolegów". To jednak raczej wyjątek potwierdzający regułę.

WP

Bo przecież grający wciąż nie decydują się na szczerość, co pokazuje, że opinie polskich zawodników wcale nie różnią się od tego, co słychać w szatniach europejskich drużyn.

Nie bez powodu kibice St. Pauli, otwarcie występujący przeciwko rasizmowi czy homofobii, należą w Niemczech do najbardziej znienawidzonych. Ultrasi będący głosem trybun, nie mówiąc już o zwykłych chuliganach, to głównie prawicowcy i konserwatyści.

Ale problemem są nie tylko piłkarze czy kibice. - Rozmawiałem z kilkoma piłkarzami Premier League, którzy są przekonani, że po ujawnieniu swojej orientacji, nie mieliby wsparcia ze strony swoich klubów - stwierdził były koszykarz NBA i zdeklarowany gej John Amaechi. Jego zdaniem angielski futbol ma odpowiednie środki do walki z homofobią, ale poza nielicznymi gestami - jak akcja Rainbow Laces, w ramach której angielscy piłkarze wyszli na boiska z tęczowymi opaskami i sznurówkami - nie walczą z problemem.

Właśnie dlatego symboliczny gest twórców “Football Managera” jest tak ważny. I odważny. Seria od lat chwalona jest za niezwykle wierne odwzorowanie prawdziwego futbolu. Z bazy danych korzystają kluby piłkarskie, wyławiając dzięki niej nieznane młode talenty. Ta niezwykle opiniotwórcza produkcja zrywa z tabu i mówi, że homoseksualizm w piłce nożnej to coś zupełnie normalnego.

WP

Reakcji można się spodziewać. I mam na myśli nie tylko cenzurę w Rosji - skoro za tęczowe koszulki w "FIFIE 17" rosyjscy politycy chcieli grę wycofywać ze sprzedaży, to wątpię, by "Football Manager 2018" na tamtejsze półki w ogóle trafił.

Nawet bardziej radykalni mogą być sami gracze, którzy odmiennej orientacji w wirtualnych światach nie tolerują. Krasnolud może wyciąć w pień armię ogromnych orków, i nikt o realizmie się nie zająknie. Ale niech tylko mruknie, że woli mieć męża niż żonę, a afera gotowa.

Wprawdzie przykład takiego bohatera jest przeze mnie zmyślony, ale pojawienie się postaci transgenderowej w "Baldur's Gate: Siege of Dragonspear" wywołało nie tylko lawinę obrzydliwych komentarzy, ale i spadek średniej ocen samej gry. A to mogło mieć realne konsekwencje na jej sprzedaż - bo ludzie patrzą na liczby, niekoniecznie czytając recenzję. Prędzej sięgnie się po grę z średnią "8,5/10" niż "4,5/10".

WP

Przykładów jest więcej. Za “promowanie” homoseksualizmu oberwało się m.in. twórcom “Dragon Age: Inkwizycja”. “Oburzeni” gracze grozili piraceniem kolejnej części “Mass Effect”, jeśli ponownie pojawią się związki osób tej samej płci

Wsparcie dla mniejszości w świecie gier jest więc bardzo ryzykownym ruchem z punktu widzenia biznesowego. Wymaga podwójnej odwagi.

Materiały prasowe
Podziel się

Twórcom "Mass Effect" nieraz oberwało się za "promocję" homoseksualizmu

WP

Lucien Soulban, scenarzysta Ubisoft Montreal, w 2014 roku stwierdził, że temat homoseksualizmu w wysokobudżetowych produkcjach nie będzie prędko podejmowany. A jeśli już, to dotyczyć będzie to drugoplanowych bohaterów. Wszystko przez strach twórców, że gra dostanie łatkę "kontrowersyjnej" i się nie sprzeda.

Jego przepowiednia się spełnia, bo ciągle nie doczekaliśmy się produkcji, której głównym bohaterem byłby homoseksualista lub lesbijka. Ale wątki związane z orientacją się przebijają i jest ich coraz więcej.

Oczywiście można powiedzieć, że to przesada. Że to nie ma znaczenia, bo np. na strzelaninę czy RPG nie wpływa fakt, że jedna postać jest gejem, a druga nie toleruje glutenu. W końcu i tak dotyczy to fikcyjnego świata. A poza tym chodzi o rozrywkę.

To jednak bardzo ważne gesty. Pokazujące, że odmienna orientacja, szeroko rozumiana inność, to nie powód do wstydu, tylko coś normalnego. Co funkcjonuje w popkulturze, i w prawdziwym życiu. Wprawdzie nie wiem, co muszą czuć osoby, które na co dzień zmagają się z nietolerancją, a później widzą, że fikcyjna postać i jej twórcy obrzucani są błotem - raczej to mało pocieszające. Ale być może odbierają to jako hasło "nie jesteś sam".

"Piłkarz homoseksualista wydawał się do niedawna postacią równie nieprawdopodobną co homoseksualista kowboj, bo w świecie futbolu, jak w westernach, dominuje mit twardego faceta, ociekającego testosteronem maczo" - pisał o homoseksualizmie w futbolu Okoński, dodając, że piłka nożna czeka jeszcze na swój odpowiednik filmu "Tajemnicę Brokeback Mountain". Może więc to "Football Manager 2018" zmierzy się z tym mitem?

A inne gry zrobią to w innych dziedzinach popkultury.

Polub WP Gry
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP