Trwa ładowanie...
d1p32yj

Oficjalnie najgorsze gry 2019 roku. Są też znane marki

W przemijającym 2019 roku dostaliśmy sporo premier ciekawych produkcji, ale i nie brakowało wątpliwych sukcesów. Słabe i dobre gry powstawały zawsze, nie można być ciągle perfekcyjnym. Ale co najgorszego przytrafiło się graczom w 2019 roku?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Oficjalnie najgorsze gry 2019 roku według serwisu Metacritic
Oficjalnie najgorsze gry 2019 roku według serwisu Metacritic (1C Entertainment @ YouTube)
d1p32yj

Zdawałoby się, że na zły odbiór narażone są nowe marki i studia, które dopiero debiutują w branży gier. Nie tylko. Serwis Metacritic, który agreguje oceny gier z różnych platform, stworzył ranking najgorszych pozycji z 2019 roku. Nie brakuje kojarzonych serii i dużych wydawców.

Co ciekawe, nie było zupełnie szurających o dół skali propozycji. Oceny prezentowanych tytułów wahają się od 36/100 do 46/100 punktów. To mniej niż połowa, ale nie sięgnęliśmy niczego, co miałoby niższe noty niż 1/3 maksymalnej. Nie było gier o niższych ocenach? Istnieją takie, ale zdecydowano się odsiać te, które miały mniej niż 7 recenzji, więc naprawdę niszowe.

Poza tym wybrano platformy z najniższymi notami. Jeśli np. PC było wyżej oceniane niż Nintendo Switch, użyto wartości ze Switcha. Co ciekawe króluje PS4 i Switch. Jest też jedna pozycja z PC, ale brak innych platform. Nieco szerzej omówimy wybrane tytuły. Pełna lista najgorszych gier 2019 roku według serwisu Metacritic prezentuje się następująco:

  • Eternity: The Last Unicorn - 36/100 (Sony PS4)
  • Left Alive - 37/100 (Sony PS4)
  • Blades of Time - 38/100 (Nintendo Switch)
  • Contra: Rogue Corps - 40/100 (Nintendo Switch)
  • Dollhouse - 41/100 (Sony PS4)
  • WWE 2K20 - 43/100 (Sony PS4)
  • FIFA 20: Legacy Edition - 43/100 (Nintendo Switch)
  • Submersed - 44/100 (Sony PS4)
  • Generation Zero - 45/100 (Sony PS4)
  • Narcos: Rise of the Cartel - 46/100 (PC)

Serial jako taktyczna strategia? Nie tym razem

Narcos: Rise of the Cartel miał pewien potencjał. W końcu tytuł został oparty na znanej marce - serialu Netflixa. Przeniesienie zmagań kartelu El Patrona z Medellin i funkcjonariuszy DEA na grunt strategii turowej, okazało się niewypałem. Miało wyjść jak Jagged Alliance czy Desperados, a dostaliśmy po prostu szalenie nudną i nużącą pozycję.

FIFA 20 to słaba odsłona serii. No chyba, że bierzemy pod uwagę edycję na Nintedo Switch, wtedy mamy prawdziwą zgrozę. Przenośna konsola wraz z FIFA 20: Legacy Edition to ciężkie do ogrania połączenie. Jest czymś zupełnie innym niż FIFA 20 na pozostałych platformach. To lekkie odświeżenie zeszłorocznej FIFY 19 ze Switcha (i tak nie będącej świetną pozycją), więc pewnego rodzaju skok na kasę, co nie uszło uwadze recenzentów.

d1p32yj

I jeszcze jedna taśmowa produkcja

WWE 2K20 to najnowsza odsłona serii, która nie ma aspiracji na rewolucję czy bycie czymś więcej niż kolejną taśmowo wydawaną częścią. Poprzednio też tak było, ale tym razem twórcy z Visual Concepts przeszli samych siebie. Gra zawierała masę denerwujących błędów. Zdecydowanie zabrakło czasu na testy i poprawki. W połączeniu z odtwórczością i kiepskimi mechanikami, to recepta na słabe noty.

Przyjemnie widzieć nową odsłonę znanej i lubianej marki. Ale tylko wtedy, kiedy firmy nie żerują na nostalgii graczy. Contra: Rogue Corps to potworek, którym uraczyło nas Konami. Po niemalże dekadzie nieobecności i największej popularności w jeszcze wcześniejszych latach, restart serii nie wyszedł jej na dobre. Nowa część nie ma wiele wspólnego z lubianą formułą, znaczek „Contra” jest jakby na siłę.

Czasem nie opłaca się powracać do starych cykli

Kolejne odgrzebanie uniwersum po dłuższej przerwie. Left Alive to poboczny projekt powiązany z Front Mission. Wiele głosów porównywało Left Alive do niezdarnej podróbki Metal Gear Solid. W dodatku sztuczna inteligencja jest naprawdę wadliwie zaprojektowana. No i znów reanimacja cyklu, która nie była robiona z głową.

Istna śmietanka najgorszych tytułów minionych miesięcy. Oficjalnie najgorszą grą 2019 roku według Metacritic zostało Eternity: The Last Unicorn. W tej produkcji nie zagrało chyba nic. Twórcy wpadli na pomysł zrobienia RPG z klasyczną mechaniką. Opowiada o elfie, który chce uratować ostatniego jednorożca przed złymi czarownicami. A to wszystko okraszone mitologią Nordycką. A przede wszystkim brzydotą i niemal wszystkimi przestarzałymi, kiepsko zrobionymi elementami w każdym aspekcie gry.

d1p32yj

Podziel się opinią

Share

d1p32yj

d1p32yj