Trwa ładowanie...
d43ginq
Na luzie
+1

Najpierw zabijali zombie w grze VR, chwilę później on się oświadczył

Para z Australii. Na głowie mają kaski, w rękach plastikowe karabiny, przed oczami wirtualne ulice pełne potworów. Nagle bestie znikają, pojawia się trawnik i domek. Kobieta szybko poznaje, co to za okolica. Ale jeszcze się nie spodziewa, co wydarzy się za chwilę.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Takich zaręczyn jeszcze nie było!
Takich zaręczyn jeszcze nie było! (https://www.facebook.com/mashable)
d43ginq

Australijczyk wpadł na pomysł, jakiego chyba jeszcze nikt nie zrealizował. Wykorzystał grę komputerową z goglami od wirtualnej rzeczywistości, aby poprosić wybrankę o rękę. I to w jakim stylu!

Mężczyzna poprosił o pomoc studio Zero Latency, które specjalizuje się w robieniu gier przystosowanych pod technologię VR. Wspólnie z twórcami odtworzył miejsce, z którymi jego i ukochaną łączą najlepsze wspomnienia - domek jej dziadków w RPA. Lokacja pojawia się dosłownie w trakcie gorącej walki z hordami zombie.

d43ginq

Jak widać, idea przypadła do gustu partnerce. Szybko rozpoznała odtworzone otoczenie, a w najważniejszej chwili - powiedziała tak. To nie jedyny przypadek, gdy widzę gry jako sposób na poproszenie o rękę. W pamięć zapadł mi podobno pomysł sprzed ładnych kilku lat, gdy stworzono specjalnie sekwencję w grze "Borderlands". Klip filmowy z robotem Claptrapem przyszła para młoda odtworzyła przy sporej grupie znajomych

Romantycznie? Nie wiem. Na pewno bardzo pomysłowo!

d43ginq

Podziel się opinią

Share

d43ginq

d43ginq