Graliśmy w "World of Warcraft: Battle For Azeroth" – wrażenia bez spoilerów

Blizzard w swoim szerokim jak morze portfolio miewał tytuły, które okazały się wielkim sukcesem jak i porażki, o których najchętniej nie chcieliby wspominać. Liczyłem, że najnowszy dodatek do "WoW-a" zaliczy się do tych pierwszych. Mam pewne wątpliwości.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Graliśmy w "World of Warcraft: Battle For Azeroth" – wrażenia bez spoilerów
(Materiały prasowe)
WP

"Battle for Azeroth" to siódmy dodatek do największego w historii MMORPG. Gra, której premiera odbyła się w 2004 roku, miewała swoje lepsze i gorsze momenty. Po tych 14(!) latach nadal ma się dobrze i przyciąga rzesze fanów. Nie jest już jednak w mainstreamie, twórcy nie chwalą się 12 milionami aktywnych kont, jak miało to miejsce w 2010 roku.

Materiały prasowe
Podziel się
WP

Czy "Bitwa o Azeroth" jest w stanie uratować kultową produkcję? Akurat odpowiedź na to pytanie mniej mnie interesuje. Bardziej to, czy dodatek wnosi cokolwiek nowego, czy wierni gracze zostali skazani już tylko na grind z przyzwyczajenia.

Co po "Burning Legion"?

Po wydarzeniach związanych z pokonaniem Płonącego Legionu, konflikt pomiędzy frakcjami Przymierza i Hordy zapoczątował spalenie Teldrassil. Kraina zamieszkiwana przez Nocne Elfy została doszczętnie zniszczona, ale do dziś nie do końca wiadomo, kto przyczynił się do tego okrucieństwa. Młody król Przymierza, Anduin Wrynn, niewiele myśląc zebrał armię, aby zemścić się na Hordzie i zaatakował Undercity. Aby uniknąć spoilerów, na tym zakończymy wstęp historyczny.

Krainy, instancje, raidy

WP

W porównaniu do Legionu, który przez wielu graczy uważany jest obecnie za jeden z najlepszych dodatków, w "BfA" mamy do dyspozycji tylko trzy krainy do levelowania dla każdej frakcji.

Alliance:

  • Tiragarde Sound – stolica ludzi nacji Kul Tiras, nadmorska kraina pełna wzgórz i wysepek
  • Drustvar – mroczna kraina zamieszkiwana przez zabobonnych i przesądnych ludzi z Kul Tiras
  • Stormsong Valley – najbardziej kolorowa i zielona kraina, którą można porównać do Toussaint z Wiedźmina 3

Horda:

WP
  • Zuldazar – dżungla, zamieszkiwana głównie przez Zandalari Trolle. Znajdziemy tu nową stolicę Hordy
  • Nazmir – kraina pełna bagien i moczarów zamieszkiwana przez wrogie Blood Trolle
  • Vol’dun – pustynia pełna niebezpieczeństw zamieszkwiana przez Sethraków (wężoludzi)

Te trzy krainy, dostępne od 110 poziomu, wystarczą do osiągnięcia maksymalnego poziomu. Jednakże aby urozmaicić rozgrywkę na najwyższym poziomie twórcy gry przygotowali dla nas kampanię, którą będziemy wykonywać od samego początku nowego dodatku, a następnie na 120. poziomie odwiedzimy krainy przeciwnej frakcji, aby poznać historię od nieco innej strony.
Dzięki takiemu rozwiązaniu obie strony konfliktu, w przeciwieństwie do poprzedniego dodatku, mają "swoje" krainy. Nie musimy obawiać się, o to, że będziemy wykonywać te same questy niezależnie od frakcji.

Jak długo się leveluje

Zdobywanie poziomów w nowym dodatku jest bardzo przyjemne. Exp leci całkiem szybko, a questy są stosunkowo ciekawe. W zależności od tego, jak sprawnie je wykonujemy, powinniśmy średnio co 1-1,5 godz. rozgrywki zdobyć nowy poziom. Historia, którą poznajemy, jest o wiele przyjemniejszym doświadczeniem niż w Legionie, w którym każda kraina było osobnym stworem.

WP
Materiały prasowe
Podziel się

W "Battle for Azeroth" wydarzenia z jednej krainy mają niewielki wpływ na naszą całościową historię. Oczywiście historie są prowadzone nieco inaczej i klimaty w krainach są zupełnie inne, więc doświadczenia są unikalne, ale konkluzja z tych wszystkich krain łączy się w całość i wykonujemy to w jednym celu.

Player vs. Player

WP

Główną cechą "Battle for Azeroth" jest tryb walki z przeciwną frakcją. Oprócz wszystkich znanym Battlegroundów, duży nacisk kładziony jest też na walkę w otwartym świecie. W dowolnym momencie rozgrywki możemy włączyć lub wyłączyć tryb PvP, odwiedzając główną stolicę frakcji, czyli Orgrimmar bądź Stormwind. Zachętą dla graczy jest bonus w postaci 15% więcej zdobywanego doświadczenia podczas tego trybu, jednakże pamiętajmy o tym, że możemy wtedy zostać zaatakowani przez graczy przeciwnej frakcji!

Instancje i raidy

Jeżeli chodzi o PVE to Battle for Azeroth oferuje nam o wiele więcej contenu w porównaniu do Legionu. Każda z frakcji w trakcie zdobywania poziomów ma dostępne po 4 instancje, a po osiągnięciu maksymalnego poziomu odblokowują się wszystkie. Dla Alliance są to Freehold, Shrine of the Storm, Waycrest Manor oraz Tol Dagor, a dla Hordy Atal’Dazar, The Motherlode, Temple of Sethraliss oraz Underrot. Na 120. poziomie czekają nas dwie dodatkowe instancje King’s Rest oraz Siege of Boralus dostępne tylko na mitycznym poziomie trudności, w efekcie czego mamy aż 10 instancji już na samym początku dodatku.

Materiały prasowe
Podziel się

Na maksymalnym poziomie czeka na nas pierwszy raid Uldir, który może być gratką dla weteranów gry, ponieważ w wielu aspektach przypomina legendarny rajd z dodatku Wrath of the Litch King - Ulduar.
Niestety, aby uniknąć spoilerów, nie możemy napisać nic więcej!

Rasy sprzymierzone

Dodatek Battle for Azeroth oferuje nam możliwość odblokowania ras sprzymierzonych, którymi możemy grać i tworzyć nowe postacie, jednakże dopiero po wykonaniu odpowiednich zadań, podczas których w mniej, bądź bardziej dyplomatycznych warunkach przekonujemy daną rasę do dołączenia do naszej frakcji. Dla każdej frakcji zostały ogłoszone po 4 dodatkowe rasy, jednakże sam Blizzard nie przyznał czy to koniec, czy szykują dla nas coś jeszcze.

Szeregi Alliance zostają wsparte przez:

  • Void Elfy, przesączone magią pustki
  • Lightforge Dreanei podążających za mocą światła
  • Dark Iron Dwarfy z głębokich podziemii Blackrock Mountain
  • Ludzi z Kul Tiras

Do Hordy dołączają zaś:

  • Highmountain Taureny, oddające cześć duchom ziemi, rzeki i nieba
  • Elfy rasy Nightborne, odizolowane przez 10.000 lat barierą ochronną w Suramar
  • Zandalari Trolle, pochodzący z pierwszych plemion trolli
  • Mag’har Orkowie zamieszkujący krainę Nagrand

Oprócz wszystkich powyżej wymienionych nowości Blizzard oferuje nam również możliwość dokonywania ekspedycji na dotąd nieznane wyspy, 20-osobowe wojenne tryby PVE, poprzez które przejmujemy kontrolę nad krainami, nowy artefakt w postaci naszyjnika zwanego Hearth of Azeroth, nowy Battleground Seething Shore oraz dwie nowe areny Tiragarde Sound i Zuldazar oraz wiele, wiele innych atrakcji.

Materiały prasowe
Podziel się

Jak widzicie Battle for Azeroth oferuje nam ogromną dawkę nowości. Czy jest to jednak wystarczająca ilość, aby przyciągnąć graczy na dłużej? W zaskakująco szybkim tempie po osiągnięciu maksymalnego poziomu przestajemy mieć pomysł co moglibyśmy dalej zrobić naszą główną postacią. Oczywiście możemy farmić złoto i kupować za nie wierzchowce, lub różnego rodzaju zabawki, bądź rozwijać nasze profesje, aby poczuć żyłkę przedsiębiorczości podczas sprzedaży przedmiotów na Auction Housie, jednakże jak historia poprzednich dodatków pokazała, Blizzard nie potrafi rozłożyć contentu w czasie.

W początkowej fazie dodatków co 2-3 miesiące wprowadzane są łatki odblokowujące kolejne questy, instancje i rajdy, aby w ostatniej fazie przez ponad rok zostawić dodatek w spokoju i nie wprowadzać nic nowego. Mimo to zakup dodatku i abonament w postaci 13 euro miesięcznie przyniesie nam o wiele więcej frajdy i czasu rozgrywki, niż niejeden tytuł z półki AAA.

Polub WP Gry
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP