Samurajowie wstają z grobów. Nasze wrażenia z "Sekiro: Shadows Die Twice"

"Sekiro: Shadows Die Twice" to najnowsze dzieło From Software, twórców serii "Dark Souls" i "Bloodborne". Mieliśmy okazję zobaczyć je w akcji. Oto nasze wrażenia.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Fragment rozgrywki z "Sekiro"
Fragment rozgrywki z "Sekiro" (FromSoftware)
WP

Jednym z największych zaskoczeń tegorocznego E3 było zdecydowanie "Sekiro", bardzo głośno oklaskiwany podczas prezentacji Microsoftu manifest FromSoftware, który możemy streścić do frazy: Wiemy w czym jesteśmy dobrzy, wiemy co kochają fani naszych gier i zamierzamy im dostarczyć dobrze znanej, ale i świeżej rozgrywki...

Miałem szczęście zobaczyć demo gry na zamkniętym pokazie już podczas E3, na GamesComie zaś ten sam kawałek rozgrywki było dane mi ograć - dzięki temu mam możliwość spojrzeć na grę z perspektywy osoby, która kawałek jej, w sposób niespecjalnie rzucający na kolana (warto dodać, że wśród wszystkich osób, z którymi rozmawiałem, i które również z "S:SDT" spędziło chwilę, zaszedłem najdalej), ograła, ale też osoby, która widziała jak całe demo wygląda. Zapraszam zatem do wrażeń.

Dark Souls: bez ręki

WP

Sekiro jest grą akcji TPP z elementami RPG, osadzoną w Japonii w okresie Muromachi (~ 1500 r.n.e.). W grze wcielimy się w wojownika, który poprzysiągł chronić 10 letniego cesarza, jednak tajemniczy samurai porwał młodego władcę, naszemu protegowanemu zostawiając przy okazji pamiątkę na całe życie - brak lewej ręki (sad reactions only).

WP Tech
Podziel się

W jej miejsce dostajemy protezę i to nie byle jaką, bo to jest proteza przez duże P. Jak serialowy Viper wśród innych musclecarów, jak Tommy Lee Jone... nie ważne! Bardzo przydatna proteza to jest, gdyż dostarcza nam narzędzi strategicznych do pokonywania wrogów oraz przemieszczania się. To ona pozwala nam korzystać z liny by swingować między kolejnymi miejscami na mapie. Posiada też axe-tool, który jest niezastąpiony na przeciwników z tarczami. Potrafi też się zamienić w ognistą broń zdolną podpalić przeciwnika, dzięki czemu skutecznie możemy poradzić sobie z ogrem (drugim największym przeciwnikiem w pokazywanym demie).

WP

Ślad po uprowadzonym prowadzi do zamku, na który widok rozpoczyna demo. Witamy w Ashina Castle Grounds.

Dark Souls: słońce

Pierwsze, odrobinę prześmiewcze komentarze które zobaczyliśmy dotyczyły tego, że wreszcie w grze od FromSoftware jest słońce. To prawda - Sekiro lśni w świetle dnia, lokacje pomimo iż dość tunelowe (na rzecz rozgrywki) jednak pozwalają odetchnąć, powalając wręcz przestrzenią w przeciwieństwie do poprzednich produkcji japońskiego studia. Chociaż fanów bardziej dungeonowych klimatów uspokajam - ciemnych jaskiń i ciasnych korytarzy w zamkach nie powinno zabraknąć.

WP

Gdy opisywałem Ghost of Tsushima, dużo uwagi poświęciłem tego jak plastyczne i estetyczne obrazki zobaczymy w grze podobnie może być w przypadku Sekiro choć nie na taką skalę. Już w tym krótkim demie mogliśmy zobaczyć scenę, gdy stajemy do pojedynku z ogromnym samurajem (zwanym Corrupted Monk) w malowniczej lokacji, pełnej drzew o czerwonych liściach, skąpanej w śniegu i okraszonej światłem zachodzącego słońca szczęka na podłodze. Mam nadzieję, że to nie był jednorazowy wybryk i twórcy takich asów w rękawie trzymają znacznie więcej.

W demie widzimy również wąwozy, jaskinie, ogromne węże, zamki, świątynie - będzie co zwiedzać, będzie co przemierzać. Zastanawiające jest tylko ubóstwo lokacji, przynajmniej tych w demie. Pomimo tunelowego charakteru, tu się absolutnie nic nie dzieje. Pojawi się ognisko, jakiś drogowskaz, dzwon czy trochę krzaków - mam nadzieję, że to tylko specyfika regionu ujętego w demie, bo jeśli tak będzie wyglądała cała gra to szykuje się spory minus.

Zobacz Też: gry z samurajami na E3

WP

Dark Souls: pion

Tak. W Sekiro możemy skakać, podczas dema z przymrużeniem oka ze strony twórców padło określenie, że w grze znalazł "dedykowany przycisk do skakania". Poza przemieszczeniem się w pionie poprzez skoki, łapania się krawędzi i poruszania wzdłuż niej czy wykorzystywaniu grappling-hooka do pozostawania w linii powyżej głów naszych przeciwników, gra stawia również na walkę opartą o ten element - mamy skrytobójstwa z zeskoku, skrytobójstwa ze zwisu, a pomykanie po dachach pozwoli nam lepiej zaplanować potyczkę i np. zająć się łucznikami wcześniej. Można powiedzieć - nowa jakość! Można też powiedzieć - wreszcie.

Dark Souls: na lajcie

Już od pierwszych doniesień z zamkniętych pokazów do sieci sączył się przekaz prosty - Sekiro dalej ma dark-soulsowy-sznyt, ale jest prostsze. I uwaga śpieszę z odpowiedzią - to prawda. Walka jest szybsza, bardziej płynna, a wprowadzenie takich elementów jak znacznik "timingu" zabójstwa przy zeskoku czy mechanika skradania tylko potwierdzają tę tezę.

WP

Zrezygnowano również z wskaźnika staminy - teraz mamy tzw. Posturę, którą będziemy tracić m.in. nie blokując ciosów przeciwnika w sposób idealny. Oraz oczywiście tytułowy "dies twice" czyli możliwość powstania ze zmarłych i wsadzenia katany pod żebra naszemu oprawcy, gdy ten przekonany o naszym zgonie odrobinę się od nas oddali. Twórcy zapewniają jednak, że to rozwiązanie nie będzie mogło być nadużywane, a jego celem jest wprowadzenie do większych starć elementu taktycznego.

Sekiro zarówno podczas E3 jak i GamesCom pozostaje dla mnie jedną najciekawszych, najbardziej wyczekiwanych gier. Jest to przykład produkcji, która po prostu klei się do pada i pomimo podwyższonego, względem średniej rynkowej, poziomu trudności, od momentu wciśnięcia Start chce się w nią grać. Rozumiem zawód fanów, że będzie prościej, że uciekamy od ciężkich wizualnie klimatów, że to nie jest sequel Bloodborne, jednak trzymam się swojej tezy, że to jest dokładnie ten powiew świeżości, który w grach FromSoftware był potrzebny. Oby do premiery!

Polub WP Gry
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP