eeeee... trochę mnie rozbawiłeś. Resistance 2 = większe Resistance 1, czyli oferuje nam więcej tego samego (patrz - strzelania, większe pokraki do rozwalenia itepe.), to nie jest jakiś przełomowy shooter. Porównanie tych dwóch tytułów (cod 5 i resistance 2) jest w twoim wykonaniu jakieś dziwne , moim zdaniem to czy ludzie na coś czekają czy nie wiąże się z ilością sprzedanych egzemplarzy i w tym przypadku sorry ale resistance przegrał i to dość dotkliwie. Spojrzałem również na pesa i fifę tak jak powiedziałeś i moim zdaniem to jest dopiero "trochę zły" przykład : różnica 100 tys. egzemplarzy na rzecz ps3 na całym świecie to raczej nie jest te twoje 3 razy więcej co? ;p aha i żeby zakończyć nie podając jakichś tam przykładów jednostkowych : dane ogólne na tydzień kończący się 19 grudnia 2008 wskazują że na x360 sprzedało się 8,718,452 gier (202,287,347 total) a na ps3 4,988,505 gier (105,771,159 total). Dostrzegasz różnicę? (mój poprzedni post jak i ten tyczą się twojego lekko wyssanego z palca stwierdzenia, że gry multiplatformowe sprzedają się lepiej na ps3 niż na x360, a nie tego która gra jest lepsza).
Zgłoś do moderacji
Zły przykład podałes troszkę wiadomo jest że ludzie na Resistace czekali a nie na kolejnego COD który oferuje nam więcej tego samego co poprzednia część. Weź do porównania FIFA ,PES to się ździwisz też lubie liczby ale przykład troszkę zły. Resistance 2 jest dużo lepszym tytułem dla mnie niż COD (COD to jest gra zarezerwowana dla PC i niech tak zostanie)
Zgłoś do moderacji
polander1980 uważasz ze Polska jest dobrym miernikiem tego ile gier sprzedaje się na świecie? Jeśli tak to weź pod uwagę zamożność naszego społeczeństwa i fakt, że na x360 można używać piratów a na ps3 nie ;p. Potem sprawdź sobie lepiej na świecie a nie w PL jak się sprzedają produkcje multiplatformowe jak i exclusivy. aha żebyś nie pisał, że nie znam tematu : listopad - ilość sprzedanych egzemplarzy multiplatformowego call of duty : waw na xbox 360 = 1.41 mln , ta sama gra na ps3 = 597 tys. inaczej mówiąc nie sądzę żeby ms miało się czym martwić ;p. ps. fajnie że resistance 2 i LBP sprzedają się nieźle bo wydają się być solidnymi produkcjami :].
Zgłoś do moderacji
Jednak sprawdziło sie to co kiedys pisałem że te gry będą się dobrze sprzedawały mnie to cieszy bo więcej d... do skopania w Resistance 2 bo Japońców to juz odpuściłem to są cyborgi jakieś. Jeszcze pół roku temu dostatecznie sprzedawał się resistance 1. Powodem takiej sprzedaży mogła być ilość gier które sie ukazaly w tym czasie a chyba nik nie liczył że przeskoczą GTA (dla mnie to ścierwo jakich mało) ludzie przestana grać w GTA i FIFA 09 cos robić będą musieli w cos grać. Bo wydać na 4 tytuły przykładowo GTA,FIFA(PES),RESISTACE 2, LBP i MotorS. Około 1000zł to sorki ja wysiadam. Gdybym od kuzyna Resistace 2 nie dostal grałbym tylko w LBP (350zł droga nie chodzi-cena 2 gier) a tak naprawde w nic bym nie grał bo żona mnie do LBP nie chce dopuścić
Przestańcie z tym Gears of war 2 na PC to juz wałkowany temat od miesięcy. Jeżeli żadne studio nie zrobi tego na własna ręke to właściciele PC mogą sobie tylko wygaszacz z gameplayu ustawic
Na sprzedaz tytułów SONY nie ma co narzekać raczej powinen sie martwić M$ jak się okazało narazie znalazłem dane z Polski multiplatformowe gry sprzedaly sie w wersji PS3 3 razy więcej niż wersje X360.
Dlatego pisząc tutaj na forum z niektórymi posiadaczami X360 śmiem twierdzić że niektórzy dużo pisza niedokońca wiedząc o czym. Porównać ich można do gości którzy kupili BMW które stoi w gareżu i niemaja co wlać do zbiornika moze by pdłączyli się do zaworów orlenu??
Zgłoś do moderacji
filip1305: W jaki niby sposób to, że w te gry zagra mniej ludzi, jest "najlepsze"? Co w tym właściwie dobrego dla graczy, bo że to powód do radości dla jakiejś tam wielkiej korporacji, to rozumiem...
Ech co te fanbojowe wojny zrobiły z nami, graczami. Naprawdę nie ma się z czego cieszyć.
Zgłoś do moderacji
fp3002: Wcale nie jest błędna, chyba nie czytasz dokładnie tych wszystkich newsów, które mówią, że na zachodzie konsole już dawno wygrały z PC jako centrum do gier i tego, że coraz więcej producentów zaczyna tworzyć na konsole z powodu piractwa na PC. Tendencja jest taka, że ludzie kupują jedną, dwie konsole do gier, a komputer kupują taki jaki jest im potrzebny do pracy i w Polsce też coraz bardziej uwidacznia się to zjawisko, w końcu dojdzie do takiej sytuacji kiedy praktycznie nie będzie gier na PC, których nie można by znaleźć na konsolach, to tylko kwestia czasu bo w końcu to na konsole gry się najlepiej sprzedają, nawet te, które wychodzą także na PC.
Takie podejście jak Ty opisujesz mają tylko harcore'owi gracze, a przecież ich odsetek w ogólnej liczbie graczy jest na poziomie ok. 10%. Reszta nie czuje potrzeby albo zwyczajnie nie ma czasu żeby grać we wszystkie dobre gry na każdej platformie.
Zgłoś do moderacji
Ciekawa teoria donsterydo1, niestety błędna. Ludzie kupują konsole po to aby grac w gry, których nie ma na pc. Co do tematu, a scislej pisząc little big planet towiedziałem od początku, że ta gra nie pobije rekordów sprzedazy w pierwszym miesiącu. Za to jest to gra, ktora bedzie utrzymywała stały, mimo wszystko wysoki poziom sprzedazy przez długi czas zapewniajac Sony stały dopływ gotówki. W pierwszym tygodniu gre kupowali Ci, ktorzy zakochali sie w niej od pierwszego trailera. Teraz kupują ją niezdecydowani a za jakis czas zaczną kupować Ci, którzy byli do tej gry uprzedzeni :)
Zgłoś do moderacji
Już to było wałkowane. Nie będzie GoW2 na PC. A nawet jak wychodzą to co z tego, przecież ogólnoświatową tendencją jest, że ludzie kupują konsole po to by nie musieć grać na PC.
Zgłoś do moderacji