Odszedł wielki człowiek – śmierć Colina McRae

17.09.2007 01:50 | Autor. Dawid Mączka

Colin McRea, wielki kierowca rajdowy, który w 1995 został rajdowym mistrzem świata, a przy tym był ulubieńcem kibiców nie żyje. Ta smutna wiadomość dotarła do nas w sobotę wieczorem.

Colin zginął wraz ze swoim synem i prawdopodobnie dwójką innych pasażerów w pilotowanym przez siebie helikopterze, rozbił się nieopodal swojego domu. Wiadomość ta wstrząsnęła całym sportowym światkiem, wszystkimi fanami tego szkockiego kierowcy, którzy poznali go dzięki wspaniałej jeździe czy graczami, którzy od 9 lat są wielbicielami serii Colin McRea.

Wielcy ludzie odchodzą szybko ... zbyt szybko.

Więcej na temat

Colin McRae: DIRT

  • Developer:

  • Codemasters
  • Dystrybutor PL:

  • Codemasters
  • Premiera PL:

  • 2007-08-03
  • Platformy:

  • PC | PS3 | X360
  • zobacz kartę gry
dodaj swoją opinię

Opinie (24):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

cosmic01 2007-09-18 23:43:41

s1n wiesz dlaczego uważam go za wielkiego człowieka?? dlatego, że każdy który choć trochę sie interesował rajdami zna go i wie co w życiu osiągnął!! on po prostu nie tylko dobrze jeździł!! miliony ludzi przychodzili na rajdy tylko po to by go zobaczyć!! on był wielki tak że dlatego że coś w życiu osiągnął, coś czego nie każdy umiał by powtórzyć!! a co do tego czy Michael Jackson jest wielkim człowiekiem to myślę ze ta!! dlatego że pochodził z biednej rodziny i był murzynem a mimo to stal sie gwiazda!! ale powiedz mi dlaczego porównujesz Colina z papieżem?? przecież to całkiem inna parafia!!

Zgłoś do moderacji

Zep 2007-09-18 15:37:05

Dla rozluźnienia niepotrzebnie spiętej atmosfery, przejazd Colina z ostatnich X-Games, gdzie co prawda wtopił z Travisem Pastraną (tak, tym od FMX) ale styl w jakim to zrobił mówi sam za siebie :)

http://pl.youtube.com/watch?v=Ci_p6ulyTRg

Zgłoś do moderacji

S1N 2007-09-18 15:09:29

cosmic01 gdybyś czytał ze zrozumieniem to byś wiedział. Coiln mógł być co najwyżej wielkim kierowcą rajdowym, a nie wielkim człowiekiem. Nie myl pojęć.

Zgłoś do moderacji

cosmic01 2007-09-18 12:27:16

dlaczego wszyscy porównujecie Colina i Jana Pawła II?? przecież to 2 rożne osobowości i nie można ich porównywać bezpośrednio!! yoooda21 pewnie nie interesujesz sie rajdami samochodowymi skoro mówisz ze Colin nie był wielkim człowiekiem!! a co do Pavarotti'ego to ja sie nim nie interesowałem!! a wypowiadam sie tylko o tym co wiem, a Pavarotti'm nic nie wiem oprócz tego ze śpiewał!!

Zgłoś do moderacji

yoooda21 2007-09-18 10:39:43

Nie chce tutaj nikogo obrazac ale szlag mnie trafia gdy ktos mowi, ze Colin wielkim czlowiekiem byl i jego smierc bedzie wplywac na ludzi. Macie z garami? Gdzies na innym forum przeczytalem tekst ,, szkoda, coraz mniej takich ludzi jest". Mnie to rozbraja... leze i kwicze. Jak ktos mowi ze papieza nie zal to od razu mam ochote go w morde walnac. Nie dla tego, ze jestem jakis specjalnie wierzacy, ale papiez byl wielka postacia, czego przykladem bylo czuwanie milonow ludzi przed telewizorem i pod jego oknem gdy ten umieral. Jak uslyszalem ze Colin zmarl, to nawet powieka mi nie drgenla, przykro mi ale ja jego wielkosci w niczym nie dostrzegalem.
Bo dobrze jezdzil? Co z tego... a moja babka piecze swietne paczki, i co, bedziecie jej swiczki po forach stawiac jak umrze?
Koledzy sie pytaja czemu byl wielka postacia JPII? Bo wzbudzal milosc w ludzkich sercach i sprawail, ze ludzie patrzac na niego czuli ze ten swiat moze byc lepszy. Jak oglada sie reportaze to wszyscy ktorzy sa przy nim, nie wazne czy to sa murzyni, indianie czy biali. Kazdy ma na twarzy usmiech,a nawet lzy. Bo JPII mial cos w sobie takiego, ze kochalo sie go za to, ze jest.

To jest tylko i wylacznie moje zdanie, nikt sie zgadzac z nim nie musi. Pozwolcie jeszcze, ze przytocze cytat z forum gdzie zalozono temat o smierci Colina.

,,Niech ktos skonczy ta blazenade ...
Czy zawsze musi sie pojawic taki temat gdy umrze ktos znany? kazdy wtedy udaje przejetego jedna reka wpisujac pierdzielone swieczki a druga wcinajac parowki na sniadanie ..."

i odpowiedz:

,,jakos nei widzialem kilka dni temu swieczek jak Pavarotti zmarl - widac ze jak na czyims nazwisku nie jest wydana gra to juz nie ma sensu zakladac o nim tematu... Rolling Eyes
hipokryzja i tyle".

Zgłoś do moderacji

bogucki7 2007-09-18 10:34:33

paankracyk1 --> Ktos tutaj napisal, ze jego smierc swiat niekatolicki wogole nie obeszla. Coz, rozumiem, ze Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, itd. to kraje katolickie, bo z tego co pamietam prezydent i premier tych krajow zwolali natychmiastowe specjalne konferencje, aby uczcic pamiec o Tym czlowieku.

Musisz się jeszcze dużo nauczyć. Może wtedy zrozumiesz co oznacza zdobywanie poparcia.

taki to pewno wielkim czlowiekiem i tak nie zostanie to czy to komus zrobi roznice co sobie pomysli

Poprzyj to jakimiś argumentami, to może ktoś faktycznie uzna go wielkim, bo na razie nie ma takiego powodu. Za co uznawać go wielkim? Za to, że kategorycznie zabraniał używania prezerwatyw, czym skazywał na śmierć wielu ludzi (nie wiem czy wiesz, ale właśnie za ten fakt, chciano mu wytoczyć proces o ludobójstwo. Niestety w naszym zaściankowym kraju się o tym głośno nie mówiło). A może za to, że był wyjątkowo konserwatywny, przez co wzbudzał do siebie niechęć nawet w Watykanie? Albo za to, że osobiście chronił księży pedofili? Tak, to niewątpliwie doskonałe powody, by uznać kogoś wielkim.

Nie mówię już o tym, że cały świat się z niego śmiał, o czym również się w Polsce nie mówiono, tylko wystawiano mu kolejne pomniki, czcząc jak bożka.

Zgłoś do moderacji

paankracyk1 2007-09-18 02:03:09

Odnosnie Colina - niewatpliwie byl zarabistym kierowca i jego smierc jest niewatpliwie wydarzeniem bardzo, bardzo przykrym. Zal mi go, tak samo jak zal mi jego dzieci i wspolczuje strasznie ich matce (nie wiem jak sie po tym pozbiera). Ale zauwazylem kilka rzeczy, ktore troche mnie zniesmaczyly. Po pierwsze - ktos ladnie zauwazyl, ze ostatnio modne stalo sie stawianie ludziom zniczy z kilku znakow obecnych na klawiaturze. W odniesieniu do tego zjawiska jest to troche takie... no coz...
Nie moge sie tez nie wypowiedziec odnosnie Jana Pawla II. Hmmm. Ktos tutaj napisal, ze jego smierc swiat niekatolicki wogole nie obeszla. Coz, rozumiem, ze Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, itd. to kraje katolickie, bo z tego co pamietam prezydent i premier tych krajow zwolali natychmiastowe specjalne konferencje, aby uczcic pamiec o Tym czlowieku. To taki jeden argument, w sumie moglbym ich przytoczyc ilestam, ale w przypadku ludzi pokroju chrisa_lp to... a niech sobie tak mysla... taki to pewno wielkim czlowiekiem i tak nie zostanie to czy to komus zrobi roznice co sobie pomysli? A jeszcze bardziej rozbawila mnie uwaga pana wasilewicza. Wyobrazam sobie taki obrazek: za 10 lat 50 letni Kuba Wojewodzki rozmawia w swoim nieogladanym juz przez nikogo programie z jakas nowa wypromowana gwiazda: Czy masz moze jakies motto, ktorym kierujesz sie w zyciu? - Tak, chcialbym byc jak Colin McRae... Nie zrozumcie mnie zle... nie nabijam sie z rajdowca, ktory byl swietny ale jak czytam takie komentarze to... podsumowujac: witki opadaja.

Zgłoś do moderacji

cosmic01 2007-09-18 00:44:10

dla mnie Colin był mistrzem kierownicy!! i niewątpliwie wielkim człowiekiem który co prawda raz zdobył mistrza świata ale nie zapominajmy ze bodaj ze był 5 razy vice mistrzem!! nigdy nie za pomne jak w subaru pierwszej generacji zdobył właśnie mistrza świata!! każdy kto interesuje tym sportem wie ze był świetnym kierowcą!! zawsze uważałem za guru w świecie WRC właśnie Colin'a, Burns'a i Saintz'a!! niestety Colina już nie ma!! Colin był dla świata tym czym dla nas Kulig czy Bublewicz!!

Zgłoś do moderacji

S1N 2007-09-17 23:15:17

Ludzie wy jesteście normalni?! Jestem osobą niewierzącą, ale uważam, że Karol Wojtyła był wielkim człowiekiem, który robił coś dla ludzkości i nie ważne czy z ramienia kościoła, sekty czy kosmitów. Wspomniałem o papieżu, bo jako pierwszy przyszedł mi do głowy, równie dobrze mogłem napisać Matka Teresa z Kalkuty, Martin Luther King albo Muhammad Yunus. Nie twierdzę, że nie należy mu się szacunek, ale nie przesadzajmy. Chodzi o to, że Coiln był tylko popularnym kierowca rajdowym. Jak Michael Jackson zginie w wypadku to też będzie wielkim człowiekiem, bo okrzyknięto go królem popu?

CarnAge chodzi mi o temat news'a. Poprostu uważam, że określenie "wielki człowiek" zostało nadużyte.

Zgłoś do moderacji

chrislp 2007-09-17 21:51:57

Zgadzam sie z tobą maciej271111 uważam ze Colin był pstacią kturej wymawiało sie jej imie i nazwisko to odrazu nasuwalo sie że to mistrz w WRC i naj bardziej znana postać w całym swiecie WRC , a papież to inna bajka . S1N jeżeli uważasz że ten stary piernik był wielkim człowiekiem to się mylisz . Uważano go za Jezusa Chrystusa , za jakiegos zbawiciela , człowieka który może wszystko ale to bzdura i dlatego on był po prostu zwykłym człowiekiem i koniec !!! Czym on się wyróżnił na tle świata ? Colin to był człowiek który sobie zasłużył na miano wielkiego człowieka i basta !!! Peace for you Colin !!!!!!!!!!!!!!!!!! 4 ever Colin R.I.P !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! P.S popieram ciebie '' wasilewicz.t '' :-)

Zgłoś do moderacji

przejdź do forum wszystkie opinie (24)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...