psp! (Gość)
2009-10-22 22:00:24
Sam mam psp i nie zamieniłbym go na żadne nintendo:D
Zgłoś do moderacji
monteil (Gość)
2009-10-22 20:51:26
Thiefi - poważnie żadna gra Cie nie kreci na ds? Szkoda bo jest tyle fajnych rpg , są strategie , renesans gier przygodowych , serie od Nintendo ( notabene nie każdy musi je lubić ) ale jest też masa oryginalnych gier z nowości choćby - ScribbleNauts ale są gusta i guściki .
Zgłoś do moderacji
Michał Paryjczak (Gość)
2009-10-22 17:21:54
Widziałem zwiastun, gra zapowiada się naprawde dobrze.
Zgłoś do moderacji
Bardzo dobrze przedstawione i omówione argumenty.
Częściowo zgadzam się z Tobą, ale nie możemy stawiać na równi nakładu pracy takiego final fantasy z grami na DS.
Im lepsza grafika tym więcej nakładów pracy, tekstury itd.
Na Dsie mamy 640kb pamięci graficznej. Nawet mistrz świata nie zrobiłby tam grafiki choćby takiej jak była w PS1.
Nie mniej przyznaję , że mam wyraźne tendencje do krytykowania nintedo. Nie robiłem tego zawsze. Kiedyś chciałem amigę z osprzętem wymienić za game boya (i jego właściciel nie chciał), patrzyłem z niesamowitym podziwem na snesa, mając PSX patrzyłem na Nintendo 64 jako maszynkę z wygładzaniem tekstur i większą mocą.
A teraz? Trzymam DSa i PSP w ręce. Oba w tej samej cenie, tylko, że PSP jest wielokrotnie bardziej warty swojej ceny.
Ktoś kiedyś powiedział że na konsolach się na grach zarabia.
Gdyby Nintendo tak robilo to by Ds kosztował 200 a nie 600 zł.
Jak widzę parametry i ceny to dla mnie to kpina.
Miałem od znaiomego Dsa kupić za 200 zl. Przejrzałem całą ofertę Ultimy i nie znalazłem żadnej gry w którą chcialbym zagrać.
Zgłoś do moderacji
X (Gość)
2009-10-22 13:00:46
@Heh - "indie", nie "indy" ;P . Ale poza tym to tru, prawdę mówisz.
Zgłoś do moderacji
Heh (Gość)
2009-10-22 12:47:59
Thiefi, wiele rzeczy które mówisz mają podstawy w rzeczywistości i jestem skłonny je zaakceptować jako twoją opinię, ale teraz ewidentnie pieprzysz i to tak, że aż mi mózg wycieka uszami.
Chcę ci przypomnieć, że na sprzęt o porównywalnej mocy w dawnych latach gry też się robiło często dłużej niż rok. Czasy, kiedy dwie osoby mogły zrobić więcej niż akceptowalną grę w pare miesięcy minęły już bezpowrotnie, za wyłączeniem dwóch, trzech kloców w świecie indy, którzy mają pieniądze żeby kupić kogoś, kto im zrobi wystrój i udźwiękowienie (tak, patrzę na ciebie, Jonathanie Blow).
Ewidentnie też nie pracujesz na rynku gier komórkowych, więc proszę cię łaskawie, nie mów o czymś, o czym nie masz bladego pojęcia. Znam kilka osób, które pracowały przy grach m.inn. QubicGames, które na miano 'prostych' napewno nie zasługują, a czas ich produkcji od pierwszej linijki kodu do finalnego produktu też był mierzony w latach.
Dyskryminacja Nintendo z twojej strony jest nie na miejscu więc. Nikt nie zaprzecza, że ich hardware jest gorszy względem konkurencji, ale nakład pracy na grę, niezależnie od poziomu jej skomplikowania, jest dokładnie taki sam - a wstyd przyznać, że choć są może tylko dwie, trzy gry, w które naprawdę chciałbym zagrać na ich platformie, przebijają one niejednokrotnie nakładem pracy niejednego wypierdka z PS3 i X360.
Zgłoś do moderacji
Patrząc na moc sprzętu od Niny to nie można się dziwić że powstają liczne szybko produkowane gry.
Nakład pracy prawie taki sam jak na grę na telefon.
Zgłoś do moderacji