• Wiadomość

Milo był tylko technologicznym demem

29.06.2010 12:11 | Autor. Zbigniew Trzeciak

Wszyscy pamiętamy Milo, wirtualnego chłopaka, który był jedną z najciekawszych prezentacji możliwości nowego gadżetu Microsoftu - Kinecta. Aaron Greenberg, szef projektu Xbox, powiedział, że wirtualne dziecko Petera Molyneux prawdopodobnie nigdy nie ujrzy światła dziennego jako gra.



"Milo został w Anglii. Ten projekt był czymś, nad czym pracowało Lionhead Studios u siebie w firmie. Kiedy w zeszłym roku pokazywaliśmy Project Natal, to zobaczyliście kilka dem technologicznych. I w tej postaci Milo dalej istnieje, ale nie ma planów, żeby wypuścić to jako grę".

Sam Molyneux zapowiadał, że zobaczymy więcej jeśli chodzi o ten projekt w najbliższej przyszłości. Okazuje się, że najwyraźniej rzeczywiście tylko 'zobaczymy'.
dodaj swoją opinię

Opinie (6):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Old (Gość) 2010-06-30 03:27:16

Czy naprawdę jest tak niewielu utalentowanych projektantów gier, że trzeba wymyślać gadżety? Gry komputerowe jeszcze nie rozwinęły się do końca, a ludzie już myślą nad udziwnieniami.

Poza tym, według mnie, ruch bez wrażeń dotykowych zapewnia słabe doznania. Kontroler jest czymś co łączy cię ze światem gry. Chociaż może się wydawać prymitywny, gra reagująca na twój dotyk daje głębokie przeżycie.

Osobiście mogę uwierzyć, że to nie był render, ale prawdę znają tylko twórcy...

Zgłoś do moderacji

kreatos (Gość) 2010-06-29 16:32:34

microshit lubi posciemniac, niech ten render wyrzuca do smieci, oby sam gadzet sie do czegos nadawal

Zgłoś do moderacji

jozio (Gość) 2010-06-29 14:46:02

~Amaranth moze i demo killzone2 okazało sie oszustwem bo był to render ale finalna wersja gry wygladała nawet lepiej niz ten render z E3 więc jakos z tego wybrneli ;)

Zgłoś do moderacji

kaMil_xD 2010-06-29 13:50:05

Trzeba mieć jakiś margines zaufania do wszystkiego co chwalą nad niebiosa, a nie będzie zaskoczenia jak okaże się, że to były tylko farmazony marketingowe.

Zgłoś do moderacji

Amaranth (Gość) 2010-06-29 13:23:34

Zakrawa mi to na jakąś ściemę. Zwłaszcza z tym obrazkiem. Ekspertem nie jestem, ale mam wrażenie, że kamera nie zdążyłaby zeskanować obrazu. Poza tym dużą rolę musiałoby tu odegrać oświetlenie.

Nie byłaby to pierwsza ściema w tym stylu. Słynne demo Killzone'a pokazane na E3, które okazało się oszustwem.

Zgłoś do moderacji

x360 (Gość) 2010-06-29 13:04:32

a po co mi taki chlopak w telewizorze ?:D
heehhe.. nie no .. ludzkie tamagoczi ?:)

Zgłoś do moderacji

przejdź do forum wszystkie opinie (6)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...