O co chodzi z terminowością dodatkowych opłat za gry?

06.12.2011 13:43 | Autor. Paweł Borawski

Zmorą obecnych czasów stało się dla graczy wszechobecne wciskanie kodów, najczęściej powiązanych z elementami sieciowymi. Online pass, bo o nim mowa, wywodzi się z projektu Electronic Arts, w ramach którego kupujący nową grę mieli dostawać dodatkową zawartość. Rzeczywistość okazuje się brutalna: kody nie działają bezterminowo.

Zwiastun EA Sports Season Ticket. Film w wyższej rozdzielczości znajdziecie pod tym adresem.


Od razu jednak uspokajamy: choć w ostatnich dniach pojawiały się raporty o przedawniających się kodach, Electronic Arts oficjalnie poinformowało, że zapewni wsparcie dla każdego przypadku problematycznej aktywacji wszystkich funkcji. Według niektórych doniesień np. drugi Dragon Age (jeżeli wierzyć licencji) posiada klucze ważne jedynie do 12 marca przyszłego roku.

Przedstawiciel EA, w odpowiedzi dla serwisu Shacknews, zaznaczył, że wydawca zapewnia ważność kodów „do momentu, gdy serwery firmy wspierają dany produkt”. Jeżeli więc jesteśmy nabywcami nowej kopii gry, a mamy problem z kluczem, powinniśmy uzyskać niezbędną pomoc od Electronic Arts.

Pozostaje zadać pytanie, jaka będzie polityka wobec wsparcia ze strony serwerów, skoro firma znana jest z masowego zamykania usług online swoich gier – dziś żegnamy się chociażby z serwerami do dziesiątej FIFY, a więc gry wcale nie tak starej.

Więcej na temat

Need for Speed: The Run

  • Developer:

  • Black Box
  • Dystrybutor PL:

  • Electronic Arts Polska
  • Premiera PL:

  • 2011-11-18
  • Platformy:

  • PC | PS3 | X360
  • zobacz kartę gry
dodaj swoją opinię

Opinie (3):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Gorgon 2011-12-06 18:28:18

sajet1, to były inne czasy (sam zaczynałem od C64 na kasety i dyskieteki 5.25 oraz jakiejś podróbki NES'a). Teraz liczy się kasa, mamona i tylko to. Gry robione są dla pieniędzy, ograniczane możliwości graczy itd itp. Niestety, teraz kupując oryginalną używaną grę na konsolę czy PC muszę się upewnić czy ma wszystko to co trzeba, a jeśli nie to ile dopłacę za możliwość zagrania w dodatkowy 5-15minutowy quest lub strzelania z kolejnego z 100 rodzajów broni.
Szlag mnie trafia, że kupując grę używaną lub nawet "nową w folii" od kogoś na alledrogo muszę się upewnić, że zawiera wszystkie zdrapki (nie była ponownie foliowana) etc. Takie czasy kruca fix :/

Zgłoś do moderacji

sajet1 2011-12-06 16:42:30

Tetrycząc : pamiętam czasy jak kupowało się pudełko z krążkiem ,wrzucało go do urządzenia zwanym w gwarze pradawnym cd`ekiem , który rozpędzał się do takich prędkości , że człowiek obawiał się czy klapka się nie otworzy i fragmentu czaszki nie urwie .Po wybraniu paru opcji i chwili oczekiwania zaczynała się rozrywka i to było dobre - a potem świat ruszył do przodu zniknęły kamienne koła ,krzyżacy wynieśli się z RP pojawiły się online passy ehhh

Zgłoś do moderacji

Apoleq (Gość) 2011-12-06 14:12:35

EA to firma złodziej, kupiłem battlefielda3 praktycznie w dniu premiery i nie mogę grać w multi bo przy połączeniu z serwerami wyskakuje mi błąd, dzieje się tak na kilku komputerach i na kilku różnych połączeniach internetowych więc coś nie tak jest prawdopodobnie z kontem na origin, no ale nikt mi z EA nie może pomóc, zapłaciłem więc mają mnie w... . Zresztą problem dotyczy wielu osób.

Zgłoś do moderacji

przejdź do forum wszystkie opinie (3)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...