• Wiadomość

Hello Games: Xbox Live "rzeźnią" dla małych developerów

14.07.2010 15:59 | Autor. Marcin Dąbrowski

Joe Danger, gra która niedawno ukazała się na PlayStation Network, początkowo zmierzała na Xbox Live. Co sprawiło jednak o zmianie docelowej platformy?



Sean Murray, współzałożyciel studia Hello Games, twierdzi, że PSN był jedynym sposobem, żeby twórca mógł sam wydać swoją grę, bez wsparcia wielkich wydawców.

Xbox Live to jak rzeźnia dla małych developerów. Są tam tytuły, które świetnie sobie radzą. Wydawane są jednak dwie gry każdego tygodnia i wiele z nich nie sprzedaje się nawet w nakładzie 25 000 egzemplarzy”.

Według danych Murraya, aż 47% tytułów nie przekracza tego progu, 23% sprzedaje się w okolicach 100 000 egzemplarzy, 13% uzyskuje wynik 200 000 sztuk, a 17% jeszcze więcej.

Tymczasem twórcy zadowoleni są z wydania gry na PlayStation Network, bo w przeciągu jednego dnia sprzedało się 50 000 egzemplarzy tytułu.
dodaj swoją opinię

Opinie (6):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Bus (Gość) 2010-07-15 17:52:34

Z WiFi jest więcej problemów niż z kablem na dłuższą metę
często gęsto WiFi przestaje działać bez przyczyny
Każdy ma w swoim mieszkaniu punkt dostępowy
pasmo jest zaśmiecone, za mało kanałów
a zasięg przez ściany pozostawia wiele do życzenia
do tego kiepskie zabezpieczenia
do kabla mimo wszystko trzeba się podpiąć wifi lata wszędzie i każdy ma dostęp.
żeby było nowocześnie powinni montować WiFimax czy WiGig albo jeszcze inne
tylko po co ?

Zgłoś do moderacji

kontestator (Gość) 2010-07-15 17:31:15

pff - no dobra masz rację, ale on gadał o kablu, że ma za daleko. Nie było nic o wifi. Poza tym nie wiemy czy chłopak ma router bezprzewodowy. Co do wifi - mój router stoi w astronomicznej odległości 2 cm od mojego kompa, a i tak podłączyłem go przez kabel. Mogłem jak prawdziwy rzeźnik przez wifi się łączyć, ale postanowiłem, że tak mimo wszystko jest wygodniej i szybciej (chociaż z kolei w tym wypadku to ze mnie leniwa dupa, bo nie chce mi się konfigurować routera - kiedyś trzeba było debiany instalować, teraz wystarczy przeglądarka).

Zgłoś do moderacji

pff (Gość) 2010-07-15 13:50:14

@kontestator - wiesz, w czasach, gdy najmniejszy kawałek elektroniki ma wbudowane wifi, łączenie kablem konsoli (bądź co bądź nowoczesnej) jest jakąś abstrakcją. Ciągnąć przez całą chatę kabel? Bez sensu.

Zgłoś do moderacji

kontestator (Gość) 2010-07-15 12:00:33

el dupa - kabel nie jest taki drogi. Ja pamiętam jeszcze czasy, gdy 128 kilobit na sekundę internetu kosztował prawie tysiąc złotych i całe lany organizowały się by przez HUBy (protoplastów switchy) się łączyć kablem o przepustowości 10 Mbit/s. Z bratem przeciągaliśmy kabel przez rynienki po kablach tepsy przez trzy-cztery piętra, a ty nie możesz ruszyć dupska z powodu dwudziestu metrów? Dylematy to ty masz chłopie. Mamusia na kabelek nie chce dać pieniędzy? Kieszonkowe poszło na gry:P

Zgłoś do moderacji

pff (Gość) 2010-07-15 10:10:08

Może i grających pecetowców jest więcej, ale na pewno jest mniej płacących za cokolwiek. Trudno w tym gronie o płacenie za pudełkowe gry, a co dopiero za takie jak na XBLA? Zresztą jest Steam, na którym nie brakuje tego typu produkcji.

Zgłoś do moderacji

el dupa (Gość) 2010-07-15 10:06:47

Moim zdaniem Xbiox live jest za mały by super sprzedało się na nim kilkaset jak nie kilka tysięcy gier bez reklamy itd.
Odbiorców Xboxa jest za mało w stosunku do ilości gier i giną w tłumie.
Powinni to platformę i gry podpiąć pod live Peceta, wówczas mieli większy sukces, bo grających pecetowców jest 10 lub 20 x więcej niż tych xboxowych.

Ja sam nie mam Xboxa podpiętego do live, ale to z przyczyn logistycznych (kabel przez 20 metrów nie chce mi się ciągnąć dla podpierdółek)

Zgłoś do moderacji

przejdź do forum wszystkie opinie (6)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...