Scisca (Gość)
2010-05-15 22:28:42
Nienawidzę takich idiotycznych wypowiedzi prezesów konkurujących ze sobą firm. Ten pan lepiej by się skupił na robieniu lepszych gier. Na mnie jego Dragon Age jakoś wrażenia nie zrobiło, a na serii FF jeszcze się nie zawiodłem.
Zgłoś do moderacji
Zdzisiu (Gość)
2010-05-15 20:01:17
Cóż. tak naprawdę jedynie badur, fallout 1&2 oraz torment są godne miana RPG. Niemal cała reszta to marketing dla dzieci które myślą że grają w RPG.
RPG to nie jest podejmowanie decyzji, to nie jest przygoda ani statystyki. Dopiero połączenie tych rzeczy z odgrywaniem postaci daje namiastkę RPG, a i tak jedyne prawdziwe RPG to karta postaci + MG + wyobraźnia.
Zgłoś do moderacji
zackuj (Gość)
2010-05-14 22:43:15
Tak. Rpg to odgrywanie roli. Odgrywanie roli to nie tylko ton głosu i cała ta otoczka aktorska, ale przede wszystkim podejmowanie decyzji. Jeżeli gra ma otwarty scenariusz i postać (bądź nawet grupę postaci), które rozwijają się z biegiem fabuły (fizycznie i mentalnie). Postaci mogą być przydzielone odgórnie lub stworzone przez graczy. Elementem każdego RPG jest zakończenie wynikające z decyzji podjętych przez bohaterów (choć systemy narracyjne jak Wampir mogą nie dawać graczom nawet takiej swobody - liczy się klimat).
Jeśli podążymy tą drogą to na miano RPG załapie się większość nielinowych RPG, część japońskich, nawet starcraft 2.
Zgłoś do moderacji
zergadis0 (Gość)
2010-05-14 13:45:02
Tworzenie bohatera nie jest obecne nawet w wielu "zachodnich" rpgach.
Decyzje... nawet jeżeli w zachodnich rpgach podejmuje się jakieś decyzje.to i tak na palcach jednej ręki jestem wstanie wyliczyć produkcje, w których faktycznie prowadzi to do innego przebiegu wydarzeń (a może nie w serii FF, ale ogólnie w jrpgach też się to zdarza).
Życie bohaterem? Niech zdefiniuje o co mu dokładniej chodzi, bo "życie bohaterem" to ja widzę w niemal każdym jrpgu, ba, jest go nieraz więcej niż w zachodnich rpgach (szczytem formy są tutaj Persony 3 i 4, ale poprzednie finale też sobie nieźle w tym radziły... w FF XIII nie grałem, więc się nie wypowiadam, ale chyba aż tak tego nie okroili, prawda?)
Zgłoś do moderacji
marecky (Gość)
2010-05-14 12:21:49
żadna gra komputerowa nie jest tak naprawdę prawdziwym RPG bo nie oferuje możliwości odgrywania roli - daje jedynie możliwość załatwiania kolejnych questów w sposób dobry lub zły bez uwzględnienia unikalnego charakteru gracza (jak to jest możliwe w prawdziwym RPG) prowadząc do jednego z góry ustalonego zakończenia (ewentualnie dwóch)
dobrze jesli mamy do dyspozycji jakieś wybory - wtedy możemy mówić o tzw cPRG - czyli "komputerowym RPG" ale nazywanie RPG każdej gry, która ma jakiekolwiek statystyki lub umożliwia rozwój / levelowanie postaci to gruba przesada
Zgłoś do moderacji
zenon (Gość)
2010-05-14 12:15:31
przecież RPG to Rozwój Postaci Godzinami. więc ważne jest tworzenie własnego bohatera i rozwijanie go cały czas poprzez 10tys. nudnych walk. to jest prawdziwe RPG, wiejące nudą, gdzie raz na ruski rok wybiera się w czasie dialogu jedną z możliwości, która prowadzi i tak w tą samą stronę do prawie że tego samego końca.
Zgłoś do moderacji
el dupa (Gość)
2010-05-14 11:54:16
dziś każdy oszołom z biznesu może opowiadać głupoty, a portale medialne rozdmuchają wypowiedz do wielkiej rangi.
Kogo interesuje co mówi jakiś tam gość.
Zgłoś do moderacji
eh.. (Gość)
2010-05-14 11:46:36
Ehhh jak mnie ludzie naprawdę irytują nie mów jak ci się wydaje jeżeli nie grałeś. Według tego pana z BioWare większość japońskich rpg nie jest rpgami End of Eternoty też nie jest rpg?
"Nie podejmuje się decyzji, nie tworzy bohatera, nie żyje swoim bohaterem. Te gry są może dobrymi przygodówkami, ale na pewno nie RPG-ami”."
No proszę cały czas uczymy się czegoś nowego nie wiedziałem,że to jest podstawowy wzorzec każdego RPG.
Te argumenty są tak durne,że nawet nie mam ochoty ich analizować >.
Zgłoś do moderacji
Arh4niol (Gość)
2010-05-14 11:29:42
Natomiast Mass Effect 2 to RPG pełną gębą szczątkowe statystyki postaci, brak statystyk broni.
Pierwsza część była dobrym RPG 2-ka jest tylko rozbudowaną strzelanką z możliwością wyboru drogi w scenariuszu.
FFXIII niebronie bo jest to bodajrze najgorsza część serji.
Zgłoś do moderacji
Raziel (Gość)
2010-05-14 11:27:45
nie gralem w ta czesc i pewnie jeszcze troche czasu minie zanim zagram w FF XIII ale czytajac artykuly moge stwierdzic ze skopali tego FF poza grafa nic nie zaoferowali zapomnieli o tym co bylo najwazniejsze w porzednich czesciach system walki i przyjemna fabula nie wiem jak tu z fabula ale po samych filmikach gameplay wydaje sie taki Banalny...
Zgłoś do moderacji