WWE SmackDown vs. Raw 2011 - recenzja

08.12.2010 17:12 | Autor: Paweł Borawski

THQ oferuje kolejną kontynuację serii WWE SmackDown vs. RAW. Jest to najlepsza część tego cyklu, choć wciąż niepozbawiona wad. Czy faceci na sterydach zasługują w tym roku na uwagę? Odpowiedź w naszej recenzji.

Więcej na temat:
WWE Smackdown Vs. RAW 2011

  • Developer: Yuke's Media Creation
  • Dystrybutor PL: CD Projekt
  • Premiera PL: 2010-10-29
  • Platformy: PS3
  • przejdź do karty gry
Lubię gry rzucające wyzwanie recenzentowi. Lubie tytuły, które zmuszają autora tekstu nie tylko do przesiedzenia kilkunastu godzin przed konsolą, ale i poszerzenia swojej wiedzy na temat określonego zagadnienia. Tak jest z WWE SmackDown vs. Raw 2011, które skupia się na największej światowej federacji wrestlingu – odmianie zapasów, która w naszym kraju nie jest szalenie popularna, za to święci tryumfy w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie czy nawet w Chinach.

W przeciwieństwie do gier RPG czy produkcji na licencji, gdzie liczy się znajomość mechanizmów bądź konkretnej marki, uważam, że do oceniania gier sportowych potrzebny jest też dystans, o który na szczęście w Polsce w przypadku tej dyscypliny znacznie łatwiej. Wrestlingu nie ma w naszej telewizji za wiele, a i osób, które w jednej z figur Kamasutry dostrzegą Tombstone Piledrivera raczej nie znajdziemy.

Czas na trochę brutalności

W przypadku graczy, którzy są nieobeznani z serią, pierwsza pozytywna niespodzianka związana z nowym WWE SmackDown vs. Raw pojawia się już po uruchomieniu gry (i dość długiej instalacji wersji na PS3...). Interaktywne menu pozwala na zapoznanie się z podstawową klawiszologią – kolejne porady uczą, jak chwytać przeciwnika, kiedy zadawać dany typ ciosu, jak zejść z ringu itd. Szkoda tylko, że nie pokuszono się o rozbudowanie tego elementu. O ile bowiem osoby, które grały w ubiegłoroczną edycję, będą w stanie szybko wychwycić obowiązujące tu reguły, pozostali sporo się pomęczą, by wpaść w ten specyficzny rytm brutalnych walk.

(Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)


Zachęcony hasłem „Proszę nie próbować tego w domu” zdecydowałem się najpierw na tryb Road to WrestleMania, który stanowi chyba najlepszy odpowiednik Kariery z innych gier sportowych. Wybieramy jednego z pięciu zawodników i prowadzimy go przez poszczególne etapy jego „drogi na szczyt”. W tym roku udostępniono m.in. Johna Cenę (to ten od serialu Manhunt i hip-hopu), Reya Mysterio i Chrisa Jericho (rockowa grupa Fozzy).

Cóż, pierwsze doznania graficzne nie należą do tych doprowadzających do ekstazy – sekwencja jazdy i budynek, do którego trafiamy, uświadamiają, że nie na detale jest tu położony nacisk. WWE SmackDown vs. Raw 2011 to, zdaje się, pierwsza edycja, w której dostajemy coś więcej prócz dotychczasowego „centrum dowodzenia” – szatni. Lokacje „za sceną” to coś zbliżonego do safehouse'u z Dead Rising 2. Znajdziemy tu więc postacie niezależne, z którymi omawiamy swoje postępy, umawiamy się na walki czy nawet dyskutujemy nasz rozwój.
dodaj swoją opinię

Opinie (0):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Ten materiał nie ma jeszcze opini. Masz okazję by Twój głos pojawił sie tutaj jako
pierwszy! Nie czekaj - dodaj swoją opinię!

przejdź do forum wszystkie opinie (0)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...