Miłośnicy gier karcianych na myśl o World Championship Cards z pewnością już zacierają ręce. Oto mają niepowtarzalną okazję otrzymać kilkadziesiąt gier karcianych na jednej konsoli, w których czeka ich szybka rozgrywka z przeciwnikami o różnym poziomie trudności, tryb kampanii, a nawet możliwość gry w karty z ziomkami w sieci. Zapowiada się naprawdę nieziemsko, jednak już przy pierwszym kontakcie z World Championship Cards można dojść do konkluzji, że jest to produkt co najwyżej średni.
Już na starcie należy zaznaczyć, że nie uświadczymy tu najbardziej znanych klubowych gier, w tym przede wszystkim pokera. W tysiaka lub oczko też nie pogramy, co można traktować jako poważny minus. I owszem, mamy do dyspozycji czterdzieści i trzy gry karciane, ale większość z nich albo nie jest nam znana, albo stanowi wariację innego typu gry, np. mamy dziesięć rodzajów pasjansa. Mamy też na szczęście typowe, zawsze miłe i ciekawe w rozgrywce inne gry, takie jak kanasta czy skat, ale większość z nich okazuje się być albo zbyt trudnymi, albo zbyt nieciekawymi zapchajdziurami, z którymi nie wiadomo co zrobić. Bo co jest na przykład ciekawego w wojnie na konsoli, gdzie cała rozgrywka sprowadza się do wciśnięcia pięćdziesięciu razy z rzędu klawisza X. Szczerze? Nic.
World Championship Cards zostało stworzone na tym samym engine co World Championship Poker, z tym że większość średnich rozwiązań przeniesiono w skali 1 do 1, a te lepsze zostały w międzyczasie wyrzucone (i nie mówię tutaj tylko o samym pokerze).
Start gry nie wygląda jeszcze tak źle: możemy stworzyć własną postać, wybierając płeć, sylwetkę i głos. Tutaj twórcy pokusili się nawet o kilka humorystycznych akcentów: możemy grać samurajem, rycerzem, szkieletem czy obcym. Później przystępujemy już do głównej rozgrywki, czyli do trybu kampanii. W odróżnieniu od WCP nie mamy żadnej mapy, na której wybieramy, w co i kiedy chcemy grać. W World Championship Cards mamy tylko wybór turnieju i zaliczanie od początku do końca wszystkich rodzajów gier, od wojny poczynając, na brydżu kończąc. I w tym momencie życzę wszystkim powodzenia, bo brydż raczej nie jest grą, którą da się opanować w godzinę, a w kolejną dojść w nim do perfekcji.
Recenzja
- World Championship Cards
- PSP
World Championship Cards
07.10.2008 00:10
Ponad czterdzieści gier karcianych zebranych w jednej produkcji? Zbyt to piękne, żeby było prawdziwe!
Więcej na temat:
World Championship Cards
- Developer: Crave Entertainment
- Platformy: PSP
- przejdź do karty gry
