Recenzja
- Wiedźmin
- PC
Wiedźmin (The Witcher)
24.10.2007 00:10 |
Więcej na temat:
Wiedźmin
- Developer: CD Projekt Red Studio
- Dystrybutor PL: CD Projekt
- Premiera PL: 2007-10-26
- Platformy: PC
- przejdź do karty gry
I właśnie tak, jak owa warzęcha wodę, ja pochłonąłem Wiedźmina. Zajęło mi to prawie cztery dni. Zacząłem grać w środę wieczorem, a skończyłem w sobotę w nocy, robiąc przerwy na spanie, jedzenie i inne utrudnienia.
Zmobilizowałem się nie tylko z powodu goniących mnie terminów i inspirowanych Pulp Fiction metod motywowania pracowników do pracy zastosowanych przez naszego naczelnego. Ale też dlatego, że gra ta wciąga jak Teletubisie dwuletnie dziecko. Jak sięgam pamięcią, ostatnimi czasy podobny stan wywołały u mnie tylko dwie gry - Dreamfall i Fahrenheit (notabene przygodówki). Czyli tytuły z wyśmienitą fabułą, która potrafiła zagrać na strunach wyjałowionej przez gry duszy.
Większość spostrzeżeń, jakie zostały zawarte w betateście jest dalej aktualnych. Teraz przychodzi czas ich oceny.
Zacznę od tego, o czym nie chciałem pisać przy okazji betetesu. Od bugów. Niestety, wiedźminie ciasto wyszło z małym zakalcem. Nic, czego nie naprawiłyby patche, ale co pozostawia pewien niesmak.
Najbardziej irytująca jest ogromna niestabilność gry. Średnio co godzinę pokazywała mi pulpit. Najpierw było to wnerwiające. Później dopiero przyszła błoga znieczulica i spokojne odpalanie ostatniego zapisu gry. Ale czasami, gdy Wiedźmin robił psikusa w nieodpowiednim momencie, bywałem o krok od zamienienia się w Hulka. Mam nadzieję, że pudełkowa wersja będzie stabilniejsza. A to, z czym przyszło mi się zmagać, to tylko taki dowcip zrobiony recenzentom i specyfika wersji „review”.
Co ciekawe, mniejszych bugów nie ma zbyt wiele. Wychodzi na to, że RED nie ma zamiaru rozdrabniać się. Jak już mają być błędy, to tylko konkretne. A co tam.





