Venetica - recenzja

04.02.2010 17:02 | Autor: Maciej Jakubski

Kolejny klon boskiego Fable z córką Śmierci w roli głównej. Scarlett nie jest koścista, ale równie zabójcza jak jej ojciec.

Więcej na temat:
Venetica

  • Developer: Deck 13
  • Dystrybutor PL: Cenega Poland
  • Premiera PL: 2009-11-13
  • Platformy: PC X360
  • przejdź do karty gry
Zaczyna się trochę jak w kiepskim RPG. Od napadu na spokojną, cichą wioskę. Piękna Scarlett niepomna stroju (to jest koszuli nocnej), w jaki jest odziana, chwyta za pogrzebacz i staje do walki z napastnikami. Pokonawszy ich, mdleje, a śni jej się, że rozmawia ze... Śmiercią, która okazuje się być ojcem Scarlett. W dodatku ma poważne kłopoty, bo pewien nekromanta snuje podstępną intrygę, dzięki której ma zapanować nad światem. Śmierć wychodzi z założenia, że tylko Scarlett potrafi mu się przeciwstawić i (jakże by inaczej) uratować świat. Musi się tylko odpowiednio wyszkolić. I tu poczynaniami Scarlett pokieruje gracz.

Fabuła na pewno nie jest powalająca. Po pierwsze – motyw córki Śmierci na odległość śmierdzi Pratchettem i Susan. Po drugie – należałoby sobie zadać pytanie, jak to możliwe, że Śmierć ma córkę? Matka Susan była adoptowana, ona sama była już córką śmiertelników, a Scarlett? Na szczęście twórcy gry wyjaśniają, że według niektórych legend, tak jak w przypadku Świętego Mikołaja, Śmiercią jest zwykły człowiek, który w wyniku takich, a nie innych okoliczności został kosiarzem. Scarlett urodziła się zatem, zanim jegomość został kosiarzem w zwiewnej szacie. Tu rodzi się trzecia wątpliwość – jakim cudem dziewczyna odziedziczyła zdolności po ojcu? Skoro jest dzieckiem „zwykłych” śmiertelników, to za bardzo nie miała czego odziedziczyć... Chociaż fabuła jest sztampowa niczym kolejny odcinek House’a (wiecie, nadchodzi 35 minuta odcinka i House dostaje olśnienia), to jednak nie sposób nie lubić głównej bohaterki. Scarlett nie ma takich zderzaków jak większość wojowniczek w grach, a jej stroje w sumie więcej zasłaniają niż odkrywają. Mimo to dziewoja jest najzwyklej w świecie ładna i na tyle sympatyczna, że w ciemno można zapisać się do jej fanklubu.

(Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)


Jednak podczas gry szybko zapomina się o nie najlepszej fabule. Albowiem twórcy garściami czerpią z klasyki, w tym przypadku z nieśmiertelnego Fable, dodając też sporo fajnych rzeczy od siebie. Podobny jest klimat, choć zamiast po lesie włóczymy się głównie po ulicach, katakumbach i podziemiach Wenecji. Równie prosty jak w Fable jest system walki, zarówno w przypadku broni białej, jak i magii. Jedyna różnica polega na tym, że nie mamy w Venetice do dyspozycji łuku, ale to w sumie może i lepiej, bo kto posługiwał się tą bronią w Fable? Dużo większą frajdę sprawiają walki wręcz oraz rzucanie zaklęć. Dzięki temu potyczki są nie tylko dynamiczne i szybkie, ale też łatwe. Nie ma problemu z opanowaniem kombosów, ciosów i uników.

(Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)


Do walki wręcz służą miecze, włócznie, młoty oraz Księżycowe Ostrze. To ostatnie to broń, którą Scarlett zdobywa na początku gry i która służy jej do samego końca z jednego powodu – jest to jedyna broń, którą można unicestwić nieumarłych. Ciekawą funkcję pełnią także dwuręczne młoty. Można nimi nie tylko walczyć, ale także rozbijać niektóre mniej trwałe drzwi. Talenty w drzewku walki wręcz rozdzielamy, doskonaląc umiejętności w posługiwaniu się każdym z rodzajów broni (zwiększając obrażenia czy ucząc się bloku) oraz ucząc się kilku dodatkowych trików, jak na przykład podtruwania przeciwników, spowalniania ich, odpychania czy ripostowania. Jeśli już mowa o uzbrojeniu, to nie sposób nie wspomnieć o jednej z najciekawszych rzeczy w Venetice, a mianowicie o zbrojach. W przeciwieństwie do innych RPG nie wystarczy znaleźć nowy pancerz, by Scarlett mogła go nosić. Jest dziewczęciem, zdecydowanie inaczej zbudowanym niż jej napakowani przeciwnicy, dlatego kiedy znajdzie zbroję, to musi z nią się udać do kuźni. Tam, za odpowiednią zapłatą, kowal dopasuje pancerz do jej figury. Bardzo sensowny zabieg.

dodaj swoją opinię

Opinie (4):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

deejay (Gość) 2010-02-08 10:33:51

recenzje:

CDA - 4+/10
Play - 7/10
KŚG - 4/6
IG - 8/10

czyli widać opinie są różne. CDA jednak zdeka przegięło za tą recką, podobnie jak z Divinity 2 ( które jest ok )

Zgłoś do moderacji

deejay (Gość) 2010-02-08 10:31:24

xyz---->

dokładnie masz rację. Mnie Dragon Age znudził a ME 2 po prostu się nie podoba, ( nie trawię kosmosu , może poza Dead Space), gra ma pełno błędów ale nadrabia grywalnością...

Zgłoś do moderacji

xyz (Gość) 2010-02-08 09:04:31

No wreszcie!!! Wreszcie ktoś napisał prawdę! Mnie również Venetica podobała się bardziej niż maksymalnie przereklamowane DragonAge. Generalnie ta gra jest ogromnym zaskoczeniem. Zgadzam się z Autorem recenzji, że o ile fabuła może i nie powala, o tyle grywalność jest przednia. Powiedziałbym, że ta gra jest przede wszystkim sympatyczna i bardzo przyjemna. No i te odkrywające wdzięki Scarlett zbroje:)))) To też plus:)))

Zgłoś do moderacji

bartek21 2010-02-07 10:44:03

Moim zdaniem ta gra jest straszna! Wszędzie błędy, nudna walka, głupia fabuła. Do tego jedynie miecz jest dobrą bronią. NO i nieinteraktywne otoczenie (betonowe ubranie na sznurze?) Dla mnie 1/10

Zgłoś do moderacji

deejay (Gość) 2010-02-05 13:28:25

W pełni się zgadzam z opinią autora. Ostatnio żadna gra rpg tak nie wciągnęła poza Risenem. Może dlatego, że lubię crpgi właśnie w klimatach Gothic ( bez tworzenia postaci, przegadanych dialogów itp. ) Do minusów dodałbym jeszcze naprawdę spore wymagania, i parę upierdliwych bugów ( raz wyleciałem poza tekstury i kilka razy się zblokowałem przed drabiną i trzeba było grę restartować. Dla mnie mocne 8/10 !!!

Zgłoś do moderacji

przejdź do forum wszystkie opinie (4)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...