Vancouver 2010 - recenzja

18.02.2010 17:02 | Autor: Maciej Smoliński

Czy warto walczyć o złoto w Vancouver?

Więcej na temat:
Vancouver 2010: The Official Video Game of the Olympic Winter Games

  • Developer: Eurocom Entertainment Software
  • Dystrybutor PL: CD Projekt
  • Premiera PL: 2010-01-29
  • Platformy: PC PS3 X360
  • przejdź do karty gry
Z grami komputerowymi wydawanymi przy okazji wielkich wydarzeń sportowych jest jeden problem – najczęściej są tylko reklamami tychże igrzysk, niemającymi wiele wspólnego z ciekawą rozrywką. Ot, pierwszy przykład z brzegu – wydany dwa lata temu Beijing 2008, którego średnia ocen w recenzjach wyniosła 52 %. Czy w przypadku Vancouver 2010 tendencja ta się zmieni i będzie to pierwsza tego typu gra, która trafi na podium dla sportówek, czy też otrzymaliśmy kolejny produkt sezonowy, o którym za dwa miesiące nikt nie będzie pamiętał?

Jeżeli spodziewaliście się w Vancouver 2010 efektownego intra, zapomnijcie. Nie ma tu uroczystego rozpoczęcia olimpiady, nie ma pokazowych, efekciarskich filmów z poprzednich igrzysk, nie ma przedstawiania zawodników, nie ma tak naprawdę niczego. Jest za to ekran, który umożliwia wzięcie udziału w treningach, olimpiadzie, trybie challenge oraz pogrzebanie w opcjach. Biednie, prawda? Co gorsze, ta bieda towarzyszy nam przez całą rozgrywkę. I tak na przykład, gdy zdecydujemy się na zabawę, otrzymujemy możliwość wyboru jednego z dwudziestu czterech krajów, którego flagę chcemy reprezentować (na ponad 80 w rzeczywistości). I tyle. Zero kustomizacji avatara, zero zmiany strojów, zero indywidualności.

(Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)


Ale, ale, w takich grach liczy się przede wszystkim wierne odwzorowanie poszczególnych dyscyplin, a nie samych zawodników. Przynajmniej tak to sobie tłumaczyłem, przechodząc do następnego ekranu – z wyborem konkurencji. I tutaj przeżyłem kolejny szok, bo okazało się, że gra oferuje tylko czternaście opcji, z czego większość jest tak oklepana, że grając w nie, odczuwamy klasyczne deja vu. Do tego nie ma dyscyplin bardzo dynamicznych i efektownych (hokej), do oglądania przy piwku (curling, moja miłość), tych bardziej damskich tudzież standardowych (jazda figurowa na lodzie) czy tych, na które z niecierpliwością czekamy (biathlon). A co mamy w zamian? Otóż mamy grupkę zawodów związanych ze zjazdami na świeżym powietrzu, kolejną – ze zjazdami w tunelach i ostatnią, którą można określić zwięźle: inne. Jako że te ostatnie są zdecydowanie najciekawsze, ich opis zostawię sobie i Wam na koniec.

dodaj swoją opinię

Opinie (5):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Adeerhel 2010-05-19 17:56:20

Wyszło jak zawsze

Zgłoś do moderacji

PentaSTAR 2010-02-18 20:51:20

Gra cienka jak organizacja tegorocznych ZIO. Zamiast grać w to lepiej kibicować naszym zawodnikom, a przede wszystkim Justynie Kowalczyk i Adamowi Małyszowi.

Zgłoś do moderacji

tejotl 2010-02-18 19:36:19

i na tym powinna się zakończyć ich przygoda z grami - mini gierki do szybkiego odpalenia, zagrania, sprawdzenia wyników i tyle
a teraz... leć Adam LEĆ!

Zgłoś do moderacji

tejotl 2010-02-18 14:28:56

mnie dziwi, że tego typu produkcje nie sa wypuszczane jako mini-gierki do ściągnięcia za 5 euro
wypuszczanie tego jego pełnoprawny produkt to pomyłka

Zgłoś do moderacji

przejdź do forum wszystkie opinie (5)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...