Każdy kto zachłysnął się pierwszą częścią gry "Unreal" (super grafika, efekty, muzyka i nawet interesująca fabuła) oraz późniejszym dodatkiem "Return to NaPali" czekał cierpliwie na kontynuację. Prawdzie trudno mówić o kontynuacji przygód bohatera z poprzedniej części, ale na pewno zetkniemy się z dużą ilością znanych już nam przedmiotów.
Tak jak napisałem wyżej, fani części pierwszej zacierali ręce na myśl o pojawieniu się Unreal Tournament. Inni cieszyli się z pojawienia Quake III Arena, a jeszcze inni marzyli o tym by grać w obie gry jednocześnie - totalny chaos. Ale i tak na naszym rynku istnieje niewidzialna granica pomiędzy osobami, które wolą Quake III Arena od Unreal Tournament i odwrotnie. Jednak ta recenzja nie ma na celu znalezienie odpowiedzi na pytanie: Która z nich jest lepsza?. Będzie ona dotyczyć tylko i wyłącznie gry "Unreal Tournament" i jej "walorów smakowych".
Orkiestra tuż...
Jest rok 2291. Na dalekich koloniach Ziemi rząd utworzył szaleńczy turniej zwanym śmiertelnym Turniejem, na który zapraszano największych wojowników. Z tytułu iż w odległych koloniach przestępczość wzrastała, turniej miał być szansą dla tych wszystkich którzy pragnęli być sławni i zarobić mnóstwo pieniędzy. Turniej miał powstrzymać rodzący się terror.
Jednocześnie cały turniej emitowany był na jednym z telewizyjnych kanałów...
...po 50 latach, oglądalność osiągnęła apogeum a wpływy z organizacji turniejów przekroczyły najśmielsze oczekiwania twórców...
Mamy więc rok 2341 i zaproszono nas do udziału w morderczej walce o tytuł Wielkiego Wojownika Unreal. Turniej, to nie wycieczka o zmroku do lasu po drewno na opał. To coś znacznie trudniejszego - tu można stracić życie i nie odzyskać go na zawsze. Ale zaproszenie musimy wykorzystać, nasza duma nie pozwala nam na zrezygnowanie ze śmiertelnego pojedynku - jeżeli w galaktyce ma istnieć jeden największy wojownik, to musisz nim być ty.
Jednak sława, którą zyskałeś przed laty nie wystarczy do zdobycia tytułu, to ciężki kawałek chleba... lecz pomyśl o sławie jaką zdobędziesz później!
Zatem? Do dzieła!
Scenariusze:
Unreal Tournament różni się znacząco od swojego poprzednika. To nie są misje, w których celem jest podążanie do wyznaczonego celu, zabijanie przeciwników (potworów) i przechodzenie do kolejnych poziomów. Tu walka ma charakter bardziej zręcznościowy (UWAGA! Obowiązują szybkie ruchy myszą, szybkie palce oraz ...stalowe nerwy), gdyż jeżeli nie posiadasz refleksu, to zginiesz już po kilku sekundach. Plansze na których przyjdzie Ci walczyć, to istne arcydzieła wyreżyserowane i dopracowane do (prawie) perfekcji. To nic, że walka toczy się cały czas na tym samym obszarze, to jest nieważne. Twój umysł koncentruje się na walce, bardzo szybkiej, dynamicznej rozgrywce, w której znajomość rozkładu pokoi, pomieszczeń przesądza o twoim zwycięstwie. Pamiętaj o tym.
Kończąc dany poziom zyskujesz akces do kolejnego poziomu - trudniejszego i wymagającego od Ciebie większego skupienia.
1.śmiertelna Walka. [DeathMatch]
To nic innego jak starcie z przebiegłymi przeciwnikami. Są to wynaturzeni przeciwnicy z innych koloni, którzy podobnie jak i ty startują w tym turnieju. Z początku jest to istna "bułka z masłem", lecz później nie jest już tak kolorowo. Przeciwnicy są coraz to agresywniejsi i nie dają się tak łatwo ubić. Z poziomu na poziom ich doświadczenie rośnie przez co są szybsi, sprytniejsi i celniej sztrzelają. W każdym z pojedynków musimy pokonać od jednego do kilku wrogów.
Pasjonujące! Każdy z walczących stara się zebrać wystarczającą pulę punktów (FRAGS), która zapewni mu prowadzenie w starciu tytanów. W tym momencie rozgrywka na tym poziomie kończy się i przechodzimy wyżej.
Tak jak napisałem, walka na śmierć i życie rozgrywa się w zamkniętym pomieszczeniu, które nie jest jednak jednym pokojem!, ale całym kompleksem (nie mylić z wypoczynkowym) różnych pomieszczeń, korytarzy, skrytek, itp. Dobre opanowanie mapy każdego z poziomu to już połowa sukcesu (zobaczycie, że piszę prawdę). Znajomość poszczególnych poziomów i rozmieszczenia pojawiających się broni i innych gadżetów w postaci apteczek, amunicji daje szansę przeżycia. Jest to bardzo przydatne w momencie kiedy ściga was wróg i chcecie poszukać lepszej broni bądź naładować posiadaną. Zawsze możecie się schować, o ile wiecie gdzie...
Pamiętajcie, jednak że czynnikiem dominującym i wywierającym ogromną presję jest... CZAS. Tak przeciwnik nie będzie czekał na wasze ruchy, tylko zacznie zbierać plony bez Was - z wyjątkiem sytuacji kiedy mamy starcie "face to face".
2. Panowanie. [Domination]
Ty jako dowódca botów walczysz o panowanie w danym sektorze. Cel - zebranie odpowiedniej ilości punktów, która pozwoli wyeliminować przeciwnika. Tu dopiero zaczyna się przyjemność. Jesteś przecież bohaterem, dowódcą który ma za zadanie pokonać wrogi oddział ubiegający się o tytuł pana tego terenu. To nie tylko walka samych oddziałów ale i samych dowódców. Przecież to od nich zależy rozwój wypadków. Najważniejszą część stanowi udane wydawanie rozkazów. To jest to! Wydajesz polecenie ochrony swojej persony i masz w przeciągu kilku(nastu) sekund żywą tarczę wokół siebie. Możesz również zezwolić na bezpośrednią, bezpardonową walkę z wrogimi botami. Pamiętaj, wróg atakuje, porusza się szybko i nie da Ci ani cienia możliwości zdobycia w krótkim czasie zadowalającej ilości punktów. Trzeba się sporo napocić, aby pokonać wroga.
Cały urok polega na uganianiu się po pomieszczeniach, korytarzach w poszukiwaniu wrogiego oddziału i zdobywaniu punktów. Dzielnice miast, w których ścieramy się z obcymi botami są bardzo rozbudowane i nie pozwolą się znudzić. Praktycznie każda rozgrywka jest inna, za każdym razem możemy obrać inny styl walki defensywny bądź ofensywny, możemy usadowić się w bezpiecznym miejscu i razić wroga ogniem, nie dając mu tym samym przeniknąć na nasz obszar.
Jako dowódca możesz również wydawać okrzyki, które dopingują nie tylko ciebie samego ale również resztę składu.
3. Zgarnij flagę. [Capture the Flag]
Ten etap jest w zasadzie bardzo podobny do poprzedniego. Jednak elementem różniącym je jest zgromadzenie odpowiedniej ilości flag z bazy przeciwnika. Za każdym razem podkradamy sie do wrogiego gniazda i kradniemy flagę - zabierając ją do naszego obozu.
Musimy jednak uważać, ponieważ przeciwnik może zrobić w tym samym czasie to samo. Mamy wtedy komunikat na ekranie, że nasza flaga została skradziona. Chyba nie muszę tłumaczyć, że należy ją szybko odzyskać.
Pamiętajmy, że w momencie kiedy przeciwnik zabrał naszą flagę (nie ma jej w bazie) to nie zdobędziemy punktu za uprowadzenie jego flagi. Nasza flaga musi łopotać w naszej bazie w momencie, w którym przyniesiemy wrogą chorągiew. To samo dotyczy przeciwnika, więc prędzej czy później któraś ze stron będzie chciała odzyskać sztandar.
Należy zwrócić uwagę na następujące elementy:
- skróty, które pozwolą na szybkie przemieszczanie się pomiędzy naszą bazą a przeciwnika i z powrotem
- ochrona naszej bazy przed atakiem wroga w celu porwania chorągwi
- jak najlepsza broń (najsilniejsza)
4. Atak. [Assault]
To bezkonkurencyjnie mój ulubiony typ rozgrywki. Nadal na stanowisku dowódcy. Tym razem jednak przed oddziałem stoją bardzo ważne zadania jakimi są np. zajęcie twierdzy przeciwnika, ucieczka z zamku, wdarcie się na okręt.
Tu czuje się w 100% uczestnictwo w wykonywaniu ważnego zadania. Jako lider decydujesz o posunięciach twoich botów.
W rzeczywistości każda z misji składa się z kilku etapów, najczęściej jest to usunięcie zabezpieczeń obiektów wroga, które nie pozwalają na szybkie wdarcie się do środka a później odblokowanie końcowego zabezpieczenia, które pozwoli zniszczyć cel główny misji. Każdą z misji możemy wykonywać na kilka różnych sposobów, od nas - jako dowódcy zależy jaką drogę obierzemy.
Fascynujący jest scenariusz rozgrywanych walk obu zespołów. Pomimo silnej obstawy ze strony obcych botów, np. forteca chroniona jest przez automatyczne działka, które rażą nas palącymi kulami ognia (Wow!). To sprawia, jakbyśmy uczestniczyli w filmie akcji. Wysiadamy z helikoptera, uzbrajamy się i podchodzimy wroga. Jedno z lepszych zadań to chyba akcja w jadącym pociągu bądź atak na silnie strzeżoną fortecę.
Żebyśmy nie byli pokrzywdzeni, to po pomyślnym zakończeniu misji następuje zamiana ról. Teraz to nasz oddział odpiera ataki nacierającego wroga. Sprowadza się to do obrania strategicznych pozycji, z których możemy częstować kolejnymi porcjami ołowiu.
Pamiętajcie, że poziom trudności rośnie wraz z dalszymi zadaniami jakie zostaną nam przypisane.
5. Ostatateczna rozgrywka [Challange]
To zarazem ostatni fragment rozgrywki w turnieju. Zadanie nie jest łatwe.
Przed nami finał rozgrywki a jest nim najsilniejszy z botów, z jakim mieliśmy okazję się zmierzyć. Cel jest tylko jeden - śmierć przeciwnika. Tylko w ten sposób możemy uzyskać tytuł i sławę. Albo zginiemy my albo on.
W tej rozgrywce możemy liczyć tylko na siebie. Wszystkie wcześniejsze starcia były tylko rozgrzewką, tu musimy wykazać się wszystkimi nabytymi umiejętnościami - zarówno w czasie walk w turnieju jak i w innych.
Bronie:
Broń to podstawowe wyposażenie każdego ze startujących w rozgrywkach. Nasz los zależy od tego jaką bronią będziemy się posługiwali. Zawsze należy wybierać broń sprawdzoną, najbardziej niszczycielską i taką która sprawdza się najlepiej w danej sytuacji. Wiadomo, że jeżeli biegnie na nas sfora rozwydrzonych botów przeciwnika, to należy im zaaplikować rakietę z wyrzutni zamiast serii z działa obrotowego.
Do naszej dyspozycji są następujące zabawki (ważniejsze):
- szok karabin [shock rifle],
- karabin snajperski [sniper rifle],
- karabin maszynowy (lufa obrotowa) [railgun],
- młot (uderzamy w przeciwnika z bliska) [impact hammer],
- wyrzutnia rakiet [rocket launcher],
- paralizator promieniami [plasma rifle],
- wyrzutnia noży [ripper],
- pistolet - bądź wersja double - dwa pistolety [enfoncer]
- i inne
Całkiem udane zestawienie stanowią dwa pistolety, które czynią z twojej osoby bardzo groźnego przeciwnika.
Grafika i muzyka:
No cóż... to bezapelacyjnie mocne strony gry, ale po kolei.
Grafika jest dopracowana, wszystkie plansze są rozbudowane w takim stopniu, że nie znudzą się nam już po kilku rozgrywkach. W zależności jakim sprzętem komputerowym dysponujemy, Unreal działa w następujących rozdzielczościach: 0d 320x200 do 1600x1200 zarówno w 16 jak i 32-bitowej palecie kolorów. Oczywiście od trybu jaki sobie obierzemy zależy jakość wyświetlanego obrazu.
Engine Unreal może renderować obraz na ekranie naszego monitora w trybach:
- Software (brak wspomagania sprzętowego)
- OpenGL - wspomaganie sprzętowe dla kart 3D
- Glide - to tryb przeznaczony dla posiadaczy akceleratorów 3D Voodoo.
- S3 MetaL - to tryb przeznaczony dla posiadaczy kart Savage.
- Direct3D - najbardziej uniwersalny i popularny tryb generowania grafiki 3D. Karta graficzna musi być zgodna z DirectX.
Ja "odpaliłem" grę w trybie D3D, obraz w tym trybie jest przejrzysty i pozbawiony jakichkolwiek zakłóceń.
Ostatnio usłyszałem opinię, iż w "Unreal Tournament" nie zastosowano żadnych powierzchni zaokrąglonych. Fakt, że całe środowisko zbudowane jest z masy ostrych krawędzi, ale jednocześnie grając na poziomie Galeon, nie zauważyłem braku jakichkolwiek zaokrąglonych krawędzi. Żaglowiec był wykonany perfekcyjnie.
Grafika w tej grze czyni klimat - zimnym i nieznanym.
Oprawa graficzna jest jednak niczym bez oprawy muzycznej. Do tej strony również nie mam zarzutów. Muzyka, efekty współdziałają z akcją w której bierzemy udział tworząc specyficzny klimat. Zauważyłem doskonały efekt echa, który można usłyszeć w planszy posiadającej urwiska i skarpy. Także odgłosy wydawane przez posiadane bronie oraz odgłosy botów zwracają uwagę gracza za doskonałe odzwierciedlenie.
Gra sieciowa:
To istna frajda. Oprócz trybów z gry pojedyńczeń pojawiają się dwa dodatkowe: Team Deathmatch i Last Man Standing.
Możemy rozegrać batalię przeciwko innym zawodnikom - albo komputerowi albo kolegom z sąsiedniego pokoju. Wtedy najbardziej sensowną pozycję stanowią takie scenariusze jak: Panowanie, Zgarnij Flagę. Jednak najlepsze możliwości stwarza scenariusz: Atak, w którym dzielimy się zadaniami, obstawiamy punkty strategiczne i bronimy bądź podchodzimy wrogi obóz. To istny majstersztyk.
Warto spróbować takiej rozgrywki gdyż pozwala się ona wczuć w rolę.
Podsumowanie:
"Unreal Tournament" to całkiem udana produkcja firmy Epic, rzekłbym - niemalże perfekcyjna. Moim skromnym zdaniem jest to chyba najlepsza gra tego typu w obecnym czasie. Mnogość rozgrywek, wartka akcja oraz pasjonujące efekty graficzno - muzyczne powodują, iż gra przyciąga mimo woli do komputera na kilka ładnych godzin.
Dlatego gorąco polecam oddanie się w wir walki z wrogiem o tytuł Wielkiego Wojownika Unreal.
Pamiętajcie, że przez cały czas jesteście na wizji... turniej uważam za rozpoczęty!
Wymagania sprzętowe (minimalne):
P200MHz, 32MB, karta graficzna zgodna z D3D, SB, Win95/98
Wymagania sprzętowe (zalecane):
PII350MHz, 128MB, akcelerator drugiej generacji, SB, Win95/98.




