Tron: Evolution - recenzja

06.12.2010 17:12 | Autor: Paweł Borawski

Po prawie 30 latach wracamy do uniwersum Trona. Najpierw w grze, która przygotowuje nas na nadchodzący film. Jak wypada? I czy warto było reanimować tę markę? O tym w naszej recenzji.

Więcej na temat:
Tron: Evolution

  • Developer: Propaganda Games
  • Dystrybutor PL: CD Projekt
  • Premiera PL: 2010-12-03
  • Platformy: PC PS3 X360
  • przejdź do karty gry
Darzę lata osiemdziesiąte sporym sentymentem. Nie tylko dlatego, że przyszedłem na świat w drugiej ich połowie, ale i z powodu idei, jakie się wtedy narodziły. Tamten okres to chociażby moment premiery Imperium kontratakuje, uważanego przez wielu za kultowy i najlepszy film w uniwersum Gwiezdnych wojen. Ale to też czas debiutu znacznie większej liczby filmów science-fiction. Jedne zdobyły rzesze fanów, inne tylko chwilową popularność i zapisały się w pamięci zaledwie garstki osób.

Los okazał się bardziej surowy dla Trona, który jednak urzekał uniwersum o bardzo konkretnym umiejscowieniu i wyjątkowej, wyróżniającej się do dziś stylistyce. Trzeba było czekać 28 lat, by zabrano się za jego filmowe wskrzeszenie. Tym samym jeszcze w tym miesiącu (w Polsce z około dwutygodniowym poślizgiem) do kin wejdzie Tron: Dziedzictwo. Na razie Disney oferuje swoiste wprowadzenie do niego, podawane w formie gry Tron: Evolution. Prequel kinowego sequela? Pokręcone, ale w swoim zamyśle logiczne.

Pierwszy film zatarł się mocno w mojej – i podejrzewam, że nie tylko w mojej – pamięci. Tymczasem Tron: Evolution rzuca nas na głębokie wody i nawet nie sili się, by przypomnieć wcześniejsze wydarzenia. Niczego nie ułatwiają też informacje zawarte w zwiastunach i materiałach prasowych Trona: Dziedzictwo. Zapewniam jednak, że po pewnym czasie wszystko układa się w całkiem spójną całość, a gra faktycznie zamienia się w pomost pomiędzy dwoma obrazami kinowymi. Uzupełnia lukę, nie krytyczną, niezbędną dla zrozumienia filmu, ale na tyle istotną, by zachęcić nas do kinowego seansu.

(Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)


W grze wcielamy się w Anona (skrót od „anonymous”), który jest jedną z nowych aplikacji napisanych przez Kevina Flynna, bohatera oryginalnego Trona. W Dziedzictwie w tej roli powróci Jeff Bridges, w Evolution natomiast bardzo przekonująco wciela się w niego Fred Tatasciore, którego gracze kojarzą z kilku innych produkcji, w tym ze StarCraft II: Wings of Liberty (Zeratul), Mass Effecta (Saren) czy Gears of Wars (Damon Baird).
dodaj swoją opinię

Opinie (6):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

jak kto chce (Gość) 2011-01-18 12:18:41

Ta gra jest dobra ( dla mnie ) . Grałem w nią i jestem zaskoczony .. Oprócz tego ze w niektórych momentach kamera denerwuje i odechciewa sie grać . Ja dałbym 9.5

Zgłoś do moderacji

polander (Gość) 2011-01-03 13:23:17

Recenzja dobra. Widziałem mnóstwo materiałów na temat tej gry i zgadzam się z redaktorem w 100%. Ale należy przypomnieć grę na Atari w którą się zagrywałem. Była właśnie na podstawie filmu Tron. Rozgrywka polegała na jeździe motorami które zostawiały za sobą ślad tzn. motorami... kreski na ekranie :D. Gra z kolegą to była niesamowita rozgrywka. No i te Gwiezdne wojny (IV, V, VI) których efekty do dziś dnia przekonują , że istnieją w realu miecze świetlne i moc :D ,a także X-WING - to były marzenia chyba wszystkich- tych co mieli wówczas odtwarzacz video. Kasety z tym filmem zajechałem na amen. Prasowałem żelazkiem już pogniecioną taśmę. Brak urządzeń w okolicy które by pozwoliły na skopiowanie filmu zmuszały mnie do tego. Do dziś dnia znam praktycznie każdy dialog. :D Wówczas najlepszym Videem?!? :D był Panasonic a odtwarzaczem który miał wyjście i wejście Audio/Video był Sharp. Na Atari pisało się czołówki do filmów .... najczęściej imię , nazwisko adres właściciela kasety :D

Zgłoś do moderacji

matiS (Gość) 2010-12-31 15:25:03

Mam grę i mi się bardzo podoba(może dlatego, że nie gram na PC tylko PS3).

Zgłoś do moderacji

jaro (Gość) 2010-12-09 18:07:23

gra beznadziejna szkoda czasu i prądu na to gówno!!!

Zgłoś do moderacji

SuperB (Gość) 2010-12-09 13:21:50

Według mnie nie warto wydać na to nawet 10zł... taka tandeta i grając mamy wrażenie że jest to jakieś takie tworzone na "kolanie" bez przykłądania się itp. Ogółem gra nie najgorsza ale tylko dla dzieci rajcujących się byle czym i byle gdzie. SŁABA

Zgłoś do moderacji

Mion (Gość) 2010-12-09 11:38:24

tak na poważnie widziałem trailer i wyglądało na fajną produkcje nie wiem jak jest na prawdę czekam na opinie tych którzy grali czy warto kupić :} he

Zgłoś do moderacji

Raziel (Gość) 2010-12-06 15:44:10

"Tron: Evolution jest produkcją, której nie zaszkodziłoby kilka dodatkowych miesięcy testów i szlifowania " hmm a co powiesz na NFS hot pursuit? czy tez mase innych gier? Kazda gre zawsze mozna szlifowac i szlifowac ale nie ma perfekcyjnych tytułów 6.5 ocena wow w skali wp to jest gra słaba...

Zgłoś do moderacji

przejdź do forum wszystkie opinie (6)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...