Recenzja
- Tridonis
- PC
Tridonis
10.10.2001 00:10
Bardzo dawno nie grałem w żadną grę typu RTS. Ostatnim produktem z tego gatunku, który miał zaszczyt gościć na moim dysku twardym, był chyba Starcraft. Długo nie było żadnej gry tego typu, którą bym uznał za wartą bliższego poznania. Tak więc można powiedzieć, że byłem już nieco "głodny" i pożądałem jakiejś dobrej strategii real-time. Tak się złożyło, że w moje łapska wpadła polska gra Tridonis.
...
Więcej na temat:
Tridonis
- Developer: Alien System
- Dystrybutor PL: L. K. Avalon
- Premiera PL: 0000-00-00
- Platformy: PC
- przejdź do karty gry
Bardzo dawno nie grałem w żadną grę typu RTS. Ostatnim produktem z tego gatunku, który miał zaszczyt gościć na moim dysku twardym, był chyba Starcraft. Długo nie było żadnej gry tego typu, którą bym uznał za wartą bliższego poznania. Tak więc można powiedzieć, że byłem już nieco "głodny" i pożądałem jakiejś dobrej strategii real-time. Tak się złożyło, że w moje łapska wpadła polska gra Tridonis.
O co tu chodzi?
Jak zwykle na samym początku wita nas interko. Zaczyna się dosyć ciekawie i niepokojąco (ale w dobrym tego słowa znaczeniu). Jednak cały czar pryska, kiedy na ekranie pojawiają się ludzie - w tym momencie przypominają mi się Rezerwowe Psy - postacie ze statycznych screenów w RP i te z intra Tridonis wyglądają bardzo podobnie, czyli "plastikowo". Sytuacja staje się tragiczna, kiedy na ekran wkraczają obcy - Tredonici - nie wiem czy tutaj autorzy postanowili zrobić jeden wielki dowcip, czy po prostu zabrakło im weny twórczej - faktem jest, że Tredonici wyglądają jak "stereotypowy obcy" - dość niska, szara istota, z ogromną głową i czarnymi oczami (coś takiego widzieliśmy już w Dark Colony). Poruszają się bardzo sztywnym i komicznym krokiem. W dalszej części filmu widzimy starcie kosmitów z ludźmi... i to wszystko. Miałem nadzieję, że intro przynajmniej częściowo wprowadzi mnie w klimat gry, ale nic z tego - jest to po prostu taki "zapychacz" płyty.
Fabuła
Fabuła jest naprawdę banalna... tutaj autorzy naprawdę się nie wysilili. Pokrótce przedstawia się ona tak - "W 2001 roku doszło do spotkania zjednoczonych sił ziemskich z istotami przybyłymi z triady planetarnej zwanej Tridonis. Rozmowy Ziemian z obcymi doprowadziły do wybuchu pierwszej międzyświatowej wojny. Rada zjednoczonych państw ustaliła, że pozaziemskie istoty chcą przejąć naszą planetę oraz zniszczyć wszystkie istoty żywe. Obcych nazwano Tredonitami i potraktowano jak intruzów. Rozpoczęło się prawdziwe piekło. Wielu Ziemian zginęło w straszliwych mękach od nieznanej ludzkości broni. Przetrwali nieliczni, rozproszeni po świecie, którzy teraz dysponując nowym uzbrojeniem postanowili powtórnie stawić czoła najeźcom. Ciebie wybrano na dowódcę. Teraz masz okazję dowieść jak słuszna była to decyzja. Los Ziemi pozostaje w Twoich rękach, nie zawiedź nas, pozostałych przy życiu, pełnych nadziei ludzi."
Tak więc sytuacja nie wygląda najlepiej - choć zależy to także z której strony na nią się spojrzy - w grze możemy poprowadzić bowiem zarówno Ludzi jak i Tredonitów.
Ćwiczenia
Jako że dawno nie miałem okazji pograć w żadnego RTS-a moją przygodę z grą postanowiłem rozpocząć od krótkiego treningu - funkcjonującego tutaj pod nazwą "Praktyka". Po wejściu do odpowiedniego menu stanąłem przed wyborem planszy. Ale którą tu wybrać, skoro żadna nie jest w żaden sposób opisana??? Wybrałem więc metodą losowania którąś z nich i od razu zostałem rzucony na głębokie wody ;-). Wyjaśniło się także, co się stało z opisami misji treningowych - otóż o naszych zadaniach jesteśmy informowani na bieżąco przez lektora (a może raczej dowódcę?).
Grafika
Jesteśmy przyzwyczajeni, że grafika wszystkich nowo wydawanych gry nigdy nie schodzi poniżej jakiegoś minimum. Niestety, tutaj muszę zganić Tridonis. Na początek kilka słów o interfejsie użytkownika. Panel sterowania, widoczny podczas całej rozgrywki, nie dość, że dzięki zastosowaniu dużej ilości zróżnicowanych czcionek i kolorów wygląda brzydko, jest po prostu niefunkcjonalny! Wszystkie polecenia jakie możemy wydawać naszym jednostkom, są zobrazowane jako całkiem duże ikony (a raczej obrazki). Owszem wyglądają bardzo ładnie, jednak będzie nam ciężko, bez lektury instrukcji, połapać się, co dana ikona oznacza. Same jednostki wyglądają raczej średnio - wszystkie są podobne do siebie i mało kolorowe (chociaż brak zbyt dużej liczny kolorów można wytłumaczyć potrzebą maskowania się) - pojazdy Tredonitów są rzecz jasna ciekawsze od ludzkich. . Miłą rzeczą jest możliwość określenia swojego koloru jednostek - możemy wybrać dowolny kolor z palety rgb. Niby mała rzecz a cieszy :-). Wygląd wyglądem, jednak animacja jednostek jest tragiczna :-( - możecie się o tym sami przekonać, wykorzystując całkiem fajny pomysł autorów, jakim jest możliwość zoomowania - patrząc na "skaczących" żołnierzy składających się z kilku pikseli, przypomina mi się C&C. Także podłoże po którym się poruszamy, czasami wygląda bardzo sztucznie i kiepsko (misja w Afryce). No dobrze, a jakie są dobre strony??? Hmmm, oprócz zoomu trudno doszukać się czegoś ciekawego... jednym słowem - grafika kuleje.




