Total Annihilation: Kingdoms

31.01.2002 00:01 | Autor: Specter Ltd

Przez jednych uznawana za najlepszy RTS wszechczasów. Przez innych również. Total Annihilation, bo o niej mowa, w chwili swojej premiery zamieszała jak żadna inna gra. Momentalnie okrzyknięto ją megahitem. Jak grzyby po deszczu wyrosły serwery dla trybu multiplayer, w którym Total Annihilation sprawdzał się wyśmienicie.

Więcej na temat:
Total Annihilation: Kingdoms

Przez jednych uznawana za najlepszy RTS wszechczasów. Przez innych również. Total Annihilation, bo o niej mowa, w chwili swojej premiery zamieszała jak żadna inna gra. Momentalnie okrzyknięto ją megahitem. Jak grzyby po deszczu wyrosły serwery dla trybu multiplayer, w którym Total Annihilation sprawdzał się wyśmienicie. Jakiś czas temu ta ponad pięcioletnia produkcja ponownie zawitała na polskim rynku jako dodatek do jednej z gazet. Magia tytułu magią tytułu, jednakże w ciągu tych paru lat na rynku gier komputerowych zmieniło się bardzo wiele. Czy aby nie zbyt wiele, by móc zaakceptować TA?



Rewolucyjność produkcji Cavedog polegała w znacznej mierze na zastosowanym engine graficznym. Składały się nań mapy, trójwymiarowe jednostki oraz niespotykane efekty specjalne. Z mapami było tak, iż w przeciwieństwie do innych produkcji tutaj stanowiły całość zamiast zbitki różnorakich elementów. Innymi słowy mapa w Total Annihilation nie składa się z tła, na to nałożonych cieni, drzewek, pagórków i tym podobnych. W TA każda mapa została od początku do końca narysowana przez grafików. Efektem tego były duże wymagania pamięciowe (jak na owe czasy), gdyż wszystko to musiano gdzieś zmieścić. Dzięki zastosowaniu takiej technologii uzyskano naprawdę ładne ukształtowanie terenu (co widać nawet i obecnie) oraz różnice w wysokościach (które wpływały na pole widzenia i zasięg strzału). Właśnie Total Annihilation było bodaj pierwszym RTSem, na którego mapach świat nie był płaski jak stół. Nareszcie wyżej postawione jednostki mogły ostrzeliwać bezbronnych przeciwników, bez niebezpieczeństwa, iż ci odwzajemnią się tym samym. Dzisiaj to nic nowego, jednakże w 1997 roku graczom opadały szczęki z nieukrywanej radości.

dodaj swoją opinię

Opinie (0):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Ten materiał nie ma jeszcze opini. Masz okazję by Twój głos pojawił sie tutaj jako
pierwszy! Nie czekaj - dodaj swoją opinię!

przejdź do forum wszystkie opinie (0)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...