Recenzja
- Tomb Raider: Anniversary
- PS2
Tomb Raider: Anniversary
01.05.2007 00:05
Więcej na temat:
Tomb Raider: Anniversary
- Developer: Crystal Dynamics
- Dystrybutor PL: Cenega Poland
- Premiera PL: 2007-06-08
- Platformy: PC PS2 X360 Wii
- przejdź do karty gry
Tomb Raider Anniversary to odświeżone wydanie pierwszej odsłony serii. Uwspółcześniona edycja kanciastego hitu początkowo miała być jedynie kalką swojego pierwowzoru, ostatecznie znalazło się jednak sporo miejsca na nowości. Powstało niemalże połączenie idealne: grafika, rozwiązania oraz zakres ruchów przeniesiono z Legend, natomiast ogólny zarys leveli, muzykę i klimat zapożyczono z dzieła Core Design. Po przyprawieniu i podgrzaniu wyszła z tego niezapomniana mieszanka, która zabierze nas z powrotem do czasów, kiedy to liczyła się tylko Lara Croft. Nie Pamela Anderson, nie Duke Nukem, nie Mario lecz waleczna kobieta wywodząca się z arystokracji.
Przejdźmy zatem do meritum sprawy. Jak wygląda zabawa ze starą-nową Larą? Rozgrywka na pierwszy rzut oka przypomina tą znaną z siódmej odsłony serii. Pozostawiono sprawdzony zakres ruchów, standardowe akcesoria (w tym linę zakończoną magnesem) i oklepane rozwiązania. Jednak wrażenie, które odnosimy na początku, szybko przemija. Uświadamiamy sobie, że jesteśmy zamknięci w podziemnym mieście, gdzie wszystko wokoło jest nam obce. Czujemy, iż odkrywamy tajemnicę pogrzebaną przez czas. Takie tło fabularne wywołuje całkiem nowe emocje, tworzy niepowtarzalny klimat, którego nie zapewniał nawet pierwowzór. Dopiero teraz, gdy możliwości graficzne aktualnych konsol pozwalają, aby w pełni oddać świat przedstawiony w TR, zauważamy, jak realistycznie zarysowano upadłą cywilizację. Mamy wrażenie, że ukazane wydarzenia rzeczywiście miały miejsce. Oczywiście, nie można w żaden sposób zarzucić oryginalnej „jedynce” braku odpowiedniego nastroju, jednak zastosowanie nowoczesnych technik i XXI wiecznej grafiki wyszło produkcji na dobre. Tytuł nabrał nowego, niepowtarzalnego smaczku. Nie jest to już tylko poważna wersja Mario 64, to prawdziwa przygoda, potrafiąca zauroczyć fabułą, nawet gdy jest ona jedynie szczątkowym fragmentem całości. Czas ponownie sprawdzić, co pozostało do odkrycia w Peru, Grecji, Egipcie i At… a nie, tego nie zdradzę. Nie będę psuł zabawy osobom, które dopiero zaczynają przygodę z TR.
