gry
newsy
gry Top MMO

The Elder Scrolls V: Skyrim - Recenzja

16.11.2011 13:11 | Autor: Paweł Borawski

The Elder Scrolls V: Skyrim - Recenzja
The Elder Scrolls V: Skyrim jest ogromne. Pochłania od pierwszej chwili, wciąga do niejednoznacznego świata, w którym gracz buduje swoją własną historię. Przytłacza skalą, czaruje widokami, zasypuje ilością zadań do wykonania. A gdy już oddacie się przygodzie, nie pozwala na powrót do szarej rzeczywistości przez długie, długie godziny.

Więcej na temat:
The Elder Scrolls V: Skyrim

  • Developer: Bethesda Softworks
  • Dystrybutor PL: Cenega Poland
  • Premiera PL: 2011-11-11
  • Platformy: PC PS3 X360
  • przejdź do karty gry
Nowe The Elder Scrolls jest bezpośrednim przykładem tego, za co kochamy zachodnie gry RPG. To wyjątkowy świat, w który chcemy się zanurzyć, by choć na chwilę poczuć się potężni. Przez kilkadziesiąt godzin, jakie spędziłem już w Skyrimie, zdążyłem zabić despotyczną opiekunkę sierocińca, pokonałem siedem tysięcy stopni wiodących na najwyższy szczyt krainy, wykułem magiczną zbroję i zwiedziłem starożytne krasnoludzkie ruiny. Robiłem też dziesiątki innych rzeczy, z których każda była interesująca na swój sposób.

Tytułowy Skyrim to surowe, ale i urokliwe ziemie, zamieszkiwane przede wszystkim przez Nordów, rasę przy tworzeniu której mocno wzorowano się na wikingach. Przygotujcie się na wszechobecny śnieg, znikający tylko w cieplejsze dni. Zamiecie i lód to w Skyrimie codzienność. To zresztą jedna z pierwszych niespodzianek – otoczenie, w którym się poruszamy, ulega pogodowym przeobrażeniom. Oczywiście są miejsca stale zasypane śniegiem, jak np. Akademia magów, ale nie zdziwcie się, jeżeli uprzednio bielutka wioska stanie się w pewnym momencie zielona, z w pełni kwitnącą roślinnością.

Bethesda tradycyjnie każe nam wskoczyć w buty nikomu nieznanej postaci, która wraz z kilkoma innymi jest na początku rozgrywki wieziona na egzekucję. Czym zawiniliśmy? I z czyjego polecenia mamy za moment stracić głowę? Gdy zaczynamy zabawę, to tylko jedna z tajemnic. Na szczęście spójność naszego ciała zostaje zachowana dzięki niespodziewanemu atakowi smoka, a to z kolei umożliwia rozpoczęcie wędrówki, która przyniesie pewne odpowiedzi. I jeszcze więcej zagadek.

Twórcy faktycznie na początku chcą nam jak najmniej narzucić. Gdy więc bohater jest spisywany przed miejscem kaźni, możemy dokładnie określić, jakiej jest rasy, jak wygląda i jak ma na imię. Ba, już w pierwszych kilkunastu minutach opowiadamy się po jednej ze stron. Choć decyzja ta nie wymusza obrania konkretnego kierunku, w trakcie gry pojawiają się do niej pewne odniesienia. A gdy zaczynamy wreszcie zgłębiać tajemnice Skyrima, okazuje się, że czekają nas dużo trudniejsze i niejednoznaczne wybory.

Gramy w The Elder Scrolls V: Skyrim i komentujemy na żywo. Film w wyższej rozdzielczości znajdziecie pod tym adresem

Główny wątek nie zabiera wiele czasu, to kilka, może kilkanaście godzin, w zależności od tego, jak dużo świata gry odkryjemy. Funkcjonuje tu system szybkich podróży, należycie przyśpieszający poruszanie się pomiędzy poszczególnymi punktami, oczywiście uprzednio odwiedzonymi. Nie zdziwię się jednak, jeżeli znajdą się osoby niekorzystające z niego i zawsze przemieszczające się pieszo. Chociażby dlatego, że za każdym rogiem czekają na nas potencjalne dodatkowe przygody.

Wspomniana główna linia fabularna zawiera kilka ciekawych wątków, są nawet pewne niespodzianki, choć ciężko powiedzieć, by była to najlepiej napisana historia w dziejach fantasy. Gry z serii The Elder Scrolls przyzwyczaiły nas jednak, że główny wątek to tylko znikomy procent przygód, jakie przeżywamy w otwartym świecie. Może spróbujemy przywrócić dawną chwałę Gildii Złodziei? Może dołączymy do Mrocznego Bractwa, rzecz jasna działającego i w Skyrimie, a może skusi nas droga maga, wzbudzająca zainteresowanie znacznie potężniejszych sił? Można też po prostu pójść do karczmy i usłyszeć opowieść o nawiedzonym kurhanie albo pogadać z kapłanką o zdobiącym miasto drzewie.

Opcji są setki, a po kilkudziesięciu godzinach, jakie spędziłem grając w The Elder Scrolls V: Skyrim, dziennik zadań wciąż mam pełny. Dowiodłem już swojego honoru przed wojowniczym klanem Towarzyszy, ale też dowiedziałem się niechcący, jaką skrywa on tajemnicę. Czy podążę tym tropem? A może spróbuję dołączyć do Cesarskiego Legionu, któremu niekoniecznie podobają się rewolty rdzennych mieszkańców? Gdzieś tam po drodze widziałem jaskinię, którą warto zbadać. A i niedawno oczyszczony obóz bandytów czeka na zebranie ton żelastwa.

No i są jeszcze smoki. To motyw przewodni tej odsłony serii. I powiedzmy sobie szczerze: co może być bardziej spektakularnego i pompatycznego niż pojedynek z takim gadem? Autorzy Skyrima w mistrzowski wręcz sposób wkomponowali w rozgrywkę nastrojową muzykę. Jeżeli kojarzycie charakterystyczny utwór przewodni z pierwszych zwiastunów gry, to wiedzcie, że ścieżka dźwiękowa produkcji nijak mu nie ustępuje, a melodie wydają się idealnie dopasowane do pojedynków. Nie rażą, stanowiąc ich elementarną część i nadając im wyjątkowy nastrój. Choć nie tylko dzięki temu walka ze smokami jest tak istotna.

dodaj swoją opinię

Opinie (32):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Onix (Gość) 2012-03-15 01:38:57

Gra na początku bardzo wciąga. Gdzie się nie obejrzę to quest, jaskinia, piękne miasta... Po dłuższym czasie spędzonym w grze (u mnie około levelu 40) kolejne questy zaczynają naprawdę nużyć. Dzieje się tak moim zdaniem dlatego iż gra jest zbyt skupiona na rozwoju postaci zamiast na fabule. W jakimś momencie przestałem odczuwać radość z odkrywania fabuły. Odczuwałem natomiast radość z awansownia na kolejne levele i nabijania nowych umiejętności. Główne umięjętności, które psują zabawę to kowalstwo i czarowanie przedmiotów. Dlaczego? Winna jest mechanika gry. Np. w nagrodę za wykonie questa dostajemy tylko kasę i/lub jakiś mało wartościowy przedmiot. Lepsze przedmioty mogę sobie zrobić sam. A jak już się człowiek zacznie bawić w kowalstwo i czarownie to nasz dumny bohater przeobraża się w Simsa, o którego dbasz, rozwijasz, ubierasz, dodajesz nowe magiczne przedmioty, kupujesz mu dom, żenisz go..

Zgłoś do moderacji

RaSt 2012-03-10 16:36:20

gta chyba naprawde musi być dobra

Zgłoś do moderacji

xxx (Gość) 2011-11-27 20:14:44

razielos przecież napisał że gra na xboxie a ty z prockiem i ramem wyjechałeś :P U mnie na kilkuletnim PC wszystko ładuje się zaskakująco szybko , wszystko na full poza AA i cieniami na medium - da się spokojnie grać bez lagów , jedynie w jakiś skomplikowanie oświetlonych jaskiniach zdarza się chrupanie ale ogólnie nie narzekam , optymalizacja jest ŚWIETNA. Co do samej gry... kurde naprawdę czekałem na takiego crpg-a od zawsze ! ten klimat , super napisane questy poboczne (co zawsze było największą lipą w TESach) , mechanika walki itd. po prostu cud miód. Nie idzie się oderwać ale specjalnie staram się dawkować granie żeby nie przejść za szybko :P Jedyne co mnie razi to odnajdowanie ścieżek AI i często totalnie idiotyczne zachowanie komputerowych koleżków... może też trochę zbyt opłacalne kowalstwo że tak powiem , wystarczy trochę podbić kowalstwa i można obłowić się w chwilę , w sumie sam niewiem czy uznać to za minus.

Zgłoś do moderacji

razielos 2011-11-24 14:08:52

z tymi ładowaniem gry to prosta sprawa procek + ram. Co do tego dmg z broni no to juz kwestia osobista, kazdy rozwija postac jak chce i moze na 40 lvlu miec low umiejetnosci bitewne bo fast lvlowal na crap umiejetnosciach. Teraz taka rada dla Bethesdy blagam was zrobcie prawdziwe RPG na bazie morrowinda bo patrzac na tendencje Morrowind potem Obek teraz Skyrim... to liczba umiejetnosci caly czas spada, niedlugo bedzie tak, ze bedziemy mieli z gory narzucone klasy postaci np. Wojak nie bedzie uzywac magii tylko broni i odwrotnie, a lesny elf tylko luki i sztylety bo miecza nie bedzie mogl unieść cos w tym jest ale chcialbym, zeby to byl bardziej ogarniete niz w Skyrimie.

Zgłoś do moderacji

mnich (Gość) 2011-11-23 20:02:22

dopiero rozpocząłem przygode w tej grze.,ale dziwi mnie to ze nikt jeszcze nie napisał ze dlugi jest czas ładowania sie gry(w granicach 1-2min)do tego za każdym razem te cholerne ladowanie(25s-1min) jak sie wchodzi do budynku i wychodzi.Wkurzające jest to zwlaszcza w miastach przez co gra traci swoją płyność.Do tego gra sie zacina momentami.Mam wersje na Xbox,ciekaw jestem czy inni też maja takie problemy?

Zgłoś do moderacji

akim (Gość) 2011-11-23 09:28:40

Mam 35lvl, gram na ekspert, chodze z 2 daedrycznymi legendarnymi mieczami i dobrego smoka np o jakims imieniu robie przed wykonczeniem sie paska kondycji, ale mam rozwiniete max bron jednroeczna i podwojna

Zgłoś do moderacji

zlociutki 2011-11-22 02:12:26

Zullus ja ponowie pytanie razielosa, jak rozwijales ta postac? jestem na 36lvl jedna bron deadryczna druga ebonowa i obie cos okolo 80-90 dmg, plus enchant na rekawicach do dmg broni 1 recznych, i smok jesli juz wyladuje(nie mam jeszcze okrzyku sprowadzojacego na ziemie) pada na pare hitow. Na dobra sprawe 2 umiejetnosci sa przegiete bo jesli polaczyc kowalstwo z zaklinaniem gra robi sie za latwa. i mozna latac z armorem 5k i obrazeniami od broni po 200 na kazdej.

Zgłoś do moderacji

razielos 2011-11-21 23:18:48

@zullus to cie zmartwie na masterze luk zadaje u mnie 148 dmg + 10 frost z ukrycia 3x dmg ale czasami bawie sie otwarta zabawe i tez ma na pare ataków z tym, że uzywam potionow ^^ wiec nie wiem nad czym ubolewasz a 60 dmg na 42 lvlu z broni? co ty perki w retoryke dales?:P

Zgłoś do moderacji

Zullus (Gość) 2011-11-21 02:00:14

A co do trudności przeciwników-gram na czeladniku, mam 42 lv i spotykam praktycznie same prastare smoki. Jak ktokolwiek weźmie takiego na hita to powodzenia. Z dwoma mackami każda po 60 damage, w pełnej deadrycznej zbroi ma mnie na pare zionięć a ja jego musze się porządnie namachać, żeby zabić

Zgłoś do moderacji

Zullus (Gość) 2011-11-21 01:57:23

@Dread
Jasne nie musi Ci się podobać masz prawo do takiej opinii. Ale Skyrim przygniata wszystko co wyszło od paru lat ogromem. Fabuła w G3? To pojechałeś po bandzie:)

Zgłoś do moderacji

przejdź do forum wszystkie opinie (32)
obrazek
Copyright © 1995-2013 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...