Morrowind. Gra, która wessała mnie w swój magiczny świat bez reszty. Przez którą moje koty biegały głodne, mężczyzna łkał w samotności a znajomi bezskutecznie próbowali nawiązać ze mną jakiś kontakt. Niewiele do tej pory spotkałam tytułów, które urzekłyby mnie swoim klimatem do tego stopnia. Dlatego też z wielką niecierpliwością oczekiwałam na polską premierę pierwszego oficjalnego dodatku do Elder Scrolls 3, by po raz kolejny wyciągnąć miecz i stanąć do walki z wszechobecnym złem i niesprawiedliwością.
Dla osób, które dopiero rozpoczynają przygody w Vvardenfell, bardzo ważną rzeczą powinno być to, aby zainstalować dodatek od razu, nie zaś dopiero po ukończeniu Morrowind. Tribunal, poza zaktualizowaniem wersji gry, wnosi bardzo istotne dla gracza udogodnienia. Najważniejszym i najbardziej potrzebnym z nich, jest moim zdaniem znaczne usprawnione korzystanie z dziennika zadań. Nie trzeba już będzie, tak jak w wersji podstawowej gry, robić sobie dodatkowych notatek na kartkach, gdyż wprowadzona została zakładka „misje”, a także możliwość filtrowania ich na wykonane i niewykonane. Niestety w dalszym ciągu nie zostało to rozwiązane idealnie, ponieważ nawet po odfiltrowaniu, wszystkie zadania są cały czas widoczne. Zadania ukończone, zamiast być ukryte, zostały po prostu zaznaczone znacznie jaśniejszym, szarym kolorem. Tak wiec chcąc nie chcąc, zmuszeni jesteśmy do przewijania i szukania aktualnych questów, które są posortowane w porządku alfabetycznym a nie czasowym. No cóż, nie jest to jeszcze dziennik taki, jaki bym chciała widzieć w tej grze, jednak postęp i tak jest olbrzymi. I tak jak w samym Tribunalu, z uwagi na stosunkowo niewielką ilość zadań w porównaniu z grą podstawową, nie odgrywa to aż tak ważnej roli, to w Morrowind jest błogosławieństwem.
Nie należy się obawiać tego, iż z uwagi na niski poziom postaci znajdziemy się w ciężkim położeniu po zainstalowaniu dodatku pisanego przecież z myślą o graczach zaawansowanych. Fakt, nie damy rady wykonać zadań, które postawili przed nami programiści w dalszej części tej przygody, ale sam początek nie powinien sprawić większych problemów. Zainicjowanie przygody z Trójcy zostało pomyślane bardzo dobrze, a przeciwnicy zostają dostosowani poziomem do poziomu postaci, którą rozwijamy. Tak więc, po początkowych, drobnych nieprzyjemnościach ze strony kilku niezbyt przyjaźnie nastawionych panów, możemy spokojnie kontynuować główną przygodę z Morrowind, dopiero zaś po jego szczęśliwym zakończeniu udać się na wycieczkę do Mournhold. Polecam taką kolejność nie tylko ze względu na poziom przeciwników w Tribunalu, co z uwagi na linię fabularną, która dość luźno, ale bardzo ładnie splata ze sobą oba wątki.
Kolejnym dość istotnym usprawnieniem mającym zastosowanie zarówno w dodatku jak i podstawowej wersji gry, jest możliwość nanoszenia własnych notatek na mapie. Z cała pewnością dla każdej osoby grającej wcześniej w gry z gatunku cRPG oczywistym jest fakt, jak pomocna jest to funkcja przy dużych obszarach i rozbudowanych miastach bądź podziemiach, oraz dużej ilości questów i NPC. W sumie opcja ta nie ma żadnych niedoróbek, tak jak moim zdaniem ma to miejsce przy dzienniku zadań. Notatki są wyraźnie zaznaczone, łatwe zarówno do wykonania jak i usunięcia, doskonale widoczne. Dużym plusem jest również fakt, iż w miejscach zaznaczenia przejść do dajmy na to dalszych części podziemi, pod nazwą lokacji są wyświetlone nasze notatki, które na tamtym obszarze umieściliśmy. Tak wiec, jeśli np. pamiętamy, iż gdzieś w jaskini siedział NPC zlecający nam zadanie, a nie pamiętamy, w której dokładnie części tychże się znajdował, nie jesteśmy zmuszeni wchodzić kolejno do każdego obszaru. Jeśli zaznaczyliśmy wcześniej jego obecność, to przy przejściu do miejsca, w którym się ów NPC znajduje widnieje napis „Ziutek jest tutaj”. Przyczepić mogłabym się jedynie to tego, że nie ma możliwości robienia własnych notatek na głównej mapie świata.
Inną pożyteczną dla gracza opcją, jest dodany w oknie handlu przycisk „maks. sprzedawcy”. Ustala on wartość transakcji na kwotę, jaką maksymalnie dysponuje handlarz. Jest to o tyle wygodne, iż sprzedając przedmiot o wartości 25 tysięcy osobie posiadającej tylko 2 tysiące, nie musimy już ręcznie zmniejszać tej liczby. Po jednym kliknięciu myszką zostaje ona załadowana automatycznie, co w praktyce oznacza olbrzymią oszczędność czasu. Oczywiście ma to zastosowanie jedynie dla osób nie liczących się z groszem, bądź też posiadających już na tyle zasobną kiesę, że mogą sobie pozwolić na takie prezenty dla kupców.
W samym Tribunalu wprowadzono również możliwość rekrutacji towarzysza broni. Możemy wynająć zawodowego najemnika, który poza walką po naszej stronie służy również za tragarza, lub też kupić sobie szczury – zwykłe, wykorzystywane jako wspomaganie do walki bądź juczne. Oczywiście nie jesteśmy ograniczeni do wyboru tylko jednej z wyżej wymienionych opcji, można korzystać ze wszystkich na raz. Pomysł niby dobry, ale jak na mój gust zbytnio niedopracowany. Jeśli zdecydujemy się na któregokolwiek z towarzyszy, będziemy musieli nieustannie uważać, by nam się nie zgubił. Przy przechodzeniu do każdej lokacji, wchodzeniu do każdego budynku, pokoju itd., trzeba będzie czekać na niego, aż zbliży się na wystarczającą odległość. Odpadnie nam również od razu szybkie bieganie, ponieważ zarówno szczury jak i najemnik zwyczajnie za nami nie nadążą, po czym staną zdezorientowani i będą grzecznie czekać, aż po nich wrócimy. Dla mnie osobiście było to zbyt denerwujące, ale jeśli ktoś lubi utrudniać sobie życie, jest to rozwiązanie idealne dla niego J. I to w sumie byłoby tyle, jeśli chodzi o znaczne usprawnienia/utrudnienia wprowadzone przez programistów w dodatku. Proponuję udać się teraz na małą wycieczkę do starożytnej stolicy krainy Morrowind – Mournhold.
Recenzja
- The Elder Scrolls III: Trójca
- PC
The Elder Scrolls III: Morrowind Trójca (Tribunal)
27.06.2003 00:06
Morrowind. Gra, która wessała mnie w swój magiczny świat bez reszty. Przez którą moje koty biegały głodne, mężczyzna łkał w samotności a znajomi bezskutecznie próbowali nawiązać ze mną jakiś kontakt. Niewiele do tej pory spotkałam tytułów, które urzekłyby mnie swoim klimatem do tego stopnia.
Więcej na temat:
The Elder Scrolls III: Trójca
- Developer: Bethesda Softworks
- Dystrybutor PL: CD Projekt
- Premiera PL: 2003-06-05
- Platformy: PC
- przejdź do karty gry




