S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci

15.12.2009 00:12 | Autor: Maciej Smoliński

Zona znów wzywa. Nie każ jej długo czekać, żołnierzu!

Więcej na temat:
S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci

  • Developer: GSC Game World
  • Dystrybutor PL: Cenega Poland
  • Premiera PL: 2009-11-27
  • Platformy: PC
  • przejdź do karty gry
Ukraińskie studio GSC Game World dwa razy przebijało się na teren Prypeci, by na nowo opowiedzieć historię awarii reaktora w Czarnobylu oraz Pikniku na Skraju Drogi braci Strugackich. I dwa razy, z mniejszymi lub większymi wpadkami, to się udało. Wprawdzie za każdym razem otrzymaliśmy produkt zabugowany, słabo zoptymalizowany, ale za to z klimatem, którego nie powstydziłby się najlepszy film grozy, opowiadający alternatywną historię o napromieniowaniu obszarów wokół nieszczęsnego miasta. Teraz czas na trzecią odsłonę wędrówki po skażonych terenach, trzecią, ale tak naprawdę pierwszą, która nie oferuje tysiąca błędów, momentów znużenia czy monotonii oraz niepotrzebnego przedłużania gry losowo generowanymi subquestami. Czy mamy do czynienia z idealnym S.T.A.L.K.E.R.-em? Nie do końca, choć do ideału niewiele brakuje.

Jako że o Prypeci powiedziano wiele zarówno w Cieniu Czarnobyla, jak i prequelu do niego, Czystym Niebie, tym razem zadaniem twórców było stworzenie historii, która nie opowiadałaby znów tego samego. Dlatego też postanowili oni nie tylko zmienić otoczkę podróży po skażonych ziemiach, ale również i samego bohatera. Otóż mamy rok 2012, czyli 6 lat po wydarzeniach przedstawionych w Cieniu Czarnobyla, historii Strieloka oraz walczących frakcji stalkerów (te już znane są z Czystego Nieba) i wydaje się, że teren zaczął się powoli normować, a stalkerzy podejmują coraz śmielsze próby przedostania się i zbadania ziemi niczyjej. Wojsko oczywiście nie pozwala na to cywilom i stara się, by ci zbieracze trzymali się jak najdalej od Prypeci i okolic. Przynajmniej do czasu, aż z niewiadomych przyczyn nad pobliskimi terenami zostaje zniszczonych pięć śmigłowców, a Alexander Diegtariew, członek Ukraińskiej Agencji Ochrony, wypuszczony na skażone tereny celem rozwiązania zagadki helikopterów, musi zrobić wszystko, by zbratać się ze stalkerami. Szczególnie, że sam występuje incognito, przebrany za jednego z łowców skarbów.

Rozgrywka nie przeszła jakichś gruntownych zmian: mamy widok z pierwszej osoby, sandboksowe, otwarte środowisko i żyjący (żeby nie dodać: nadmiernie) świat oraz kolejne strefy do spenetrowania. Tym razem zon jest sporo mniej niż w poprzednich częściach, bo zaledwie trzy: bagienno-rzeczny Zaton, zindustrializowane tereny fabryki Jupiter oraz samo miasto Prypeć. Wydawać by się mogło, że jest to krok wstecz, jednak trzeba przyznać, że każda z lokacji jest wystarczająco duża, a mapy skonstruowane tak, że bardzo łatwo przejść między jednym ważnym miejscem a drugim. Można powiedzieć więcej: mapy przepełnione są specjalnymi lokacjami, a przemieszczanie się pomiędzy nimi zabiera ledwie chwilę – o ile nie spotkamy po drodze jakichś przeciwników. Dodatkowo każda z zon ma swój klimat i charakter i – co najważniejsze – każda zezwala na dowolność zwiedzania terenów oraz dowolność wykonywania misji.
dodaj swoją opinię

Opinie (15):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

makkak (Gość) 2010-06-11 21:09:02

Aaa no i jeszcze jedno gra jest REWELACYJNA. Działa szybko, sprawnie, nie spotkałem się z bugami czy częstymi zawieszeniami. Fabuła bardzo ciekawa, klimat aż się wylewa z ekranu. Polecam wszystkim lubiącym tego typu, dość trudne i wymagające nieco myślenia gry, to zupełnie co innego niż CoD który mimo ciekawej fabuły jest do bólu liniowy.

Zgłoś do moderacji

makkak (Gość) 2010-06-11 21:06:38

Autor w wielu miejscach myli emisje z anomalia, prosił bym o poprawki ;) np.

"Bo co dokładnie zrobić, gdy w środku strzelaniny z zombiakami dostajemy informację, że zbliża się anomalia"

Co najwyżej my możemy się do niej zbliżać, chyba chodziło o nadciągającą emisje ;)

Zgłoś do moderacji

chriss22 (Gość) 2010-05-05 16:36:32

Skad wiecie ze taka sama grafa u mnie wszystko wyglada tak ze mozna jak ludzie sie bac a potwor jak atakuje, to ciarki mam na plecach, a ludzie z ktorymi gadam oni patrza na ciebie, nawet sie usmiechaja, polecam przyjrzec sie handlarzowi, polecam granie, przy zgaszonym swietle. dla mnie Clear Sky to troche kit wole sobie pograc w to w clear sky zagram, jak nie bede mial w co grac. moim zdaniem ta gra jest warta tej oceny. a i brawo za polepszenie celnosci broni teraz mutanta albo badyte nawet z daleka ustrzelisz. dzieki za moliwosc naprawiania broni i inne dodatki. Zew Prypci rzadzi :-)

Zgłoś do moderacji

Ady (Gość) 2009-12-17 22:01:43

Najbardziej obiektywna ocena jaką czytałem! Usagi jak zwykle daje rade!

Zgłoś do moderacji

krzys (Gość) 2009-12-17 19:37:40

Faktycznie na screenach wygląda identycznie jak dwie poprzednie części. Jeszcze go nie uruchomiłem, mam nadzieję, że jednak jakiś postęp technologiczny jest.

Zgłoś do moderacji

Cokane 2009-12-17 12:18:35

Ja uwielbiam STALKERa i przymykam oko na bugi itp. bo pokochałem ta grę ze względu na klimat! Którego nie uświadczyłem jeszcze w żadnej grze.

Zgłoś do moderacji

peem (Gość) 2009-12-16 19:27:46

mi sie gra bardzo podobała, najlepsza z całej stalkerowej trójki. Moim zdaniem 8,5/10

Zgłoś do moderacji

PentaSTAR 2009-12-16 19:20:36

...@Usagi co nie zmienia faktu, że wymienione przeze mnie glitche i bugi nie windują tej gry do pułapu 9.0. Klimat, klimatem, ale zestawiajmy go z całokształtem, a nie z kolejnym udanym elementem jak dobrze skonstruowana zona. Tak czy siak, wydałeś werdykt, z którym się nie zgadzam, a najlepszą polemiką w tym wypadku będzie tylko napisanie własnej recenzji, czego nie omieszkam uczynić.

Zgłoś do moderacji

usagi 2009-12-16 16:50:52

>Jeżeli tego nie zalicza się do minusów i wystawia ocenę 9.0 to chyba oznacza, że autor podchodzi w skrajnie bezkrytyczny sposób do recenzowanej gry.
Niestety recenzja jest subiektywną formą gatunku literackiego :X

>Autor recenzji albo kocha miłością nieskazitelną Stalkiera jak ja Thiefa, albo może ktoś mu pomógł podnieść ocenę.
Przyznaję, dużo lepiej gra(ło) mi się w nowego S.T.A.L.K.E.R.a. aniżeli w imo przereklamowane COD:MW 2.

> Nie mniej jak ktoś wogóle nie grał w Stalker lub go kocha niech kupi, ale dla tych co się nagrali wystarczy.
Ba, tych co się nagrali na konsoli, bo grali na przykład 24h/doba przez 365/rok też żadna gra nie podnieci. Żaden argument.

I na koniec moje ulubione:
> albo może ktoś mu pomógł podnieść ocenę.
A Tobie płaci konkurencja byś takie commentsy dawał. Udowodnisz że tak nie jest? No właśnie, ja też nie będę się silił na udowadnianie rzeczy niemożliwych lub dementowania teorii spiskowych.
Pozdrawiam

Zgłoś do moderacji

bartek (Gość) 2009-12-16 15:34:44

Panowie co wy gadacie dziś kupiłem i jest świetna. po 3h gry ani jednego buga i wywalania do pulpitu. A co do grafiki to nie to się liczy a fabuła jest mocną stroną stalkera. A Dragon age grafika do bani ale noty dostała wysokie.

Zgłoś do moderacji

przejdź do forum wszystkie opinie (15)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...