Celowniczkowa seria Kurka Wodna zdobyła sobie zupełnie niezłą popularność jako gra-przerywnik, rasowy odmóżdżacz po ciężkim dniu i znakomita terapia antystresowa. Zachęceni sukcesem autorzy postanowili dodać kurkom nieco skrzydeł. W tym celu zakupili licencję na Unreal Engine (!) i przerobili Kurki na FPS-ową strzelankę. Z jakim skutkiem?
Co tu dużo mówić, giercowego Oscara za fabułę Redneck Kentucky z pewnością nie zdobędzie. Po prostu nie ma tu żadnej historii, jest tylko krótkie, nic nie mówiące i w sumie dość kiepskie intro przedstawiające naszego tytułowego wieśniaka strzelającego do kurek. Nie wiemy, po co, na co i dlaczego - ale, co to kogo obchodzi? Witajcie w świecie oldschoolu, gdzie epicka fabuła pozostawała w sferze wyobraźni, zawiłości poziomów sprowadzały się do umieszczania na planszach power-upów, a wszystko polegało tylko i wyłącznie na zdobywaniu jak największej ilości punktów. Dokładnie na tym samym opiera się Nowa Generacja Kurek. Mamy siedem (plus jeden bonusowy) wypchanych potencjalnymi porcjami rosołowymi poziomów, cztery najpotrzebniejsze bronie (zwykła strzelba, snajperka, minigun i rakietnica), czerstwe country plumkające w tle i perspektywę niezłej zabawy! Najpierw strzelaj, potem pytaj dlaczego.
Rozgrywka jest banalnie prosta. W ciągu pięciu minut musimy wystrzelać tyle kurek, ile się da, by zdobyć liczbę punktów wymaganą do zaliczenia danego poziomu. Jeśli nam się to uda, odblokujemy kolejną mapkę, jeśli nie - zabawa zaczyna się od początku. I tak w kółko, przez siedem leveli, po których gra zsumuje nasz łączny wynik i zdecyduje, czy jesteśmy już dość wykwalifikowanymi eksterminatoramiu drobiu, by zmierzyć się z Drewnianą Kurą w bonusowym etapie. Jeśli zdobyliśmy zbyt mało punktów (wymagane jest 70 tysięcy), trzeba będzie ponownie rozegrać którąś z map i postarać się o lepszy wynik. Szczerze mówiąc, te 70 tysięcy to raczej średnio wymagające zadanie i każdy gracz w miarę obyty z myszką poradzi sobie z nim bez trudu.
Naszymi przeciwnikami będą przede wszystkim kurczaki w kilku różnych „odmianach”. „Zwykłe” biegają sobie dookoła i mają wszystko w... dziobach - takie żywe tarcze. Zdarzają się też kurkomandosi, ciskający w nas... ziemniakami. Uderzenie kartoflem odbiera kilka cennych punktów, za to zestrzelenie lecącego „pocisku” to bonus dla nas. Są też kurki-agresorzy, rzucające się na nas i próbujące dziobać (na takie najskuteczniejszy jest kopniak, niestety, nie z półobrotu) i odmiana latająca, za którą otrzymujemy odpowiednio więcej punktów. Oprócz kurek natkniemy się także na inne „przeszkadzajki”, w rodzaju nietoperzy czy futrzaków, podkradających jajka. A w trzecim, „cmentarnym” etapie, pojawią się też kurczaki-widma, brr. A jak już wspomniałem, oprócz nabijania oczek poprzez strzelanie do kurek, możemy też zdobywać dodatkowe punkty, podbierając „znoszone” przez drób jajka albo wykonywać zadania specjalne, polegające na przykład na strąceniu odpowiedniej liczby kurek z karabinu snajperskiego. Otrzymujemy wtedy ekstra bonus, który da się jeszcze pomnożyć, zbierając power-upy. Mamy ich cztery rodzaje: dodatkowy czas, bonus punktowy, podwojenie punktów otrzymywanych za zestrzelone kurki i... bullet-time. Ten ostatni brzmi najciekawiej, w praktyce wygląda nieźle, ale jest średnio przydatny.
Recenzja
- Redneck Kentucky i Nowa Generacja Kurek
- PC
Redneck Kentucky i Nowa Generacja Kurek
07.05.2007 00:05
Celowniczkowa seria Kurka Wodna zdobyła sobie zupełnie niezłą popularność jako gra-przerywnik, rasowy odmóżdżacz po ciężkim dniu i znakomita terapia antystresowa. Zachęceni sukcesem autorzy postanowili dodać kurkom nieco skrzydeł. W tym celu zakupili licencję na Unreal Engine (!) i przerobili Kurki na FPS-ową strzelankę. Z jakim skutkiem?
Co tu dużo mówić, giercowego Oscara za fabułę Redneck Kentucky...
Więcej na temat:
Redneck Kentucky i Nowa Generacja Kurek
- Developer: CITY interactive
- Dystrybutor PL: CITY interactive
- Premiera PL: 2007-03-02
- Platformy: PC
- przejdź do karty gry
