gry
newsy
gry Top MMO

Red Orchestra 2: Heroes of Stalingrad - recenzja

16.09.2011 13:09 | Autor: Jacek Chlewicki, gry.wp.pl

To jeden z najbardziej realistycznych FPS-ów w historii elektronicznej rozrywki. Nie słuchajcie tych, którzy porównują drugą część Red Orchestry z Call of Duty. Kojarzenie ze sobą tych dwóch tytułów to nieporozumienie. Red Orchestra 2: Heroes of Stalingrad to symulator wysmarowanego błotem, zmęczonego wojną żołnierza, dla którego bitwa o Stalingrad okazała się największą katastrofą. Takiej gry jeszcze nie było.

Więcej na temat:
Red Orchestra 2: Heroes of Stalingrad

  • Developer: Tripwire Interactive
  • Dystrybutor PL: Cenega Poland
  • Premiera PL: 2011-09-02
  • Platformy: PC
  • przejdź do karty gry
Pierwsza część Red Orchestry zachwyciła świetnym modelem rozgrywki, który sprawił, że sieciowe potyczki stały się niezwykle miodne i nie nudziły. Oczekiwania co do sequela były więc naprawdę duże i muszę przyznać, że opłacało się czekać. Choć może niekoniecznie na kampanię solową, mimo że tym razem amerykańskie Tripwire Interactive trochę więcej uwagi poświęciło jej dopracowaniu.

W grze możemy wziąć udział w bitwie o Stalingrad, wybierając jedną z dwóch stron konfliktu. Dla każdej z nich deweloper przewidział dwanaście misji. W sumie mamy więc do pokonania ponad dwadzieścia etapów. Producent pokusił się o wprowadzenie krótkich filmików przerywnikowych, dzięki którym poznajemy historię bitwy, ale to jedyna atrakcja odróżniająca ten tryb od sieciowych pojedynków.

Zadania dzielą się na te, w których musimy zdobywać kolejne miejscówki opanowane przez wroga, oraz na te, w których musimy bronić własnych pozycji. Niestety, nasi kompanii zachowują się tak, jakby po raz pierwszy trzymali broń w ręku. Wyobraźcie sobie, że chowają się za osłonami, ale plecami do wroga! Gra, wzorem serii Brothers in Arms, oferuje system wydawania rozkazów. Jednak jest on bardzo ograniczony, a co za tym idzie – prawie zupełnie nieprzydatny. Najlepiej od razu zaznaczyć cały oddział i kazać mu zdobywać określony cel. Misje przypominają zwyczajne starcia z głupimi botami. Przeciwnicy odradzają się i wybiegają nie wiadomo skąd, tak samo jak nasi towarzysze. O singlu najlepiej więc jak najszybciej zapomnieć, na szczęście – w przeciwieństwie do multiplayera.

(Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)

Jedna kula, jeden trup

Druga część Red Orchestry, podobnie jak i poprzednia, to produkcja bardzo skomplikowana. Jej poziom realizmu jest tak wysoki, że zawstydziłby każdą grę na rynku, która chce nazywać się drugowojennym symulatorem. Tytuł raczej nie ma szans pojawić się na konsolach z racji rozbudowanego interfejsu. Możemy kucać, kłaść się, wychylać na boki, kryć za osłonami, strzelać na oślep, wstrzymywać oddech, manualnie regulować celownik i wiele innych opcji. To ostatnie jest pomocne, jeżeli interesują nas naprawdę precyzyjne strzały. Kręcąc scrollem myszki, mamy szansę sprawić, że nasz CKM bez problemu zdejmie oponentów znajdujących się nawet kilkaset metrów dalej. Ale na skuteczne strzelanie do nieprzyjaciół przepisu nie ma. Czasem zdarzy się załatwić wroga z odległości stu metrów, a innym razem stracimy cały magazynek, a i tak nie trafimy w przeciwnika stojącego metr przed nami. Na dodatek jeszcze sami padniemy trupem.
dodaj swoją opinię

Opinie (24):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

ex (Gość) 2013-06-16 22:24:03

Grałem w RO 1 masę godzin niesamowita gierka no i liczyłem że RO 2 będzie jeszcze lepsza niestety bardzo się zawiodłem

Zgłoś do moderacji

Morgan (Gość) 2012-07-17 12:08:34

Zapraszam do RO1. Serwery jeszcze są i nierzadko nawet pełne graczy :)
Tutaj nie ma lipy, albo przeżyjesz albo nie!
I nie przejmujcie się grafiką liczy się dobra zabawa a nie walka pc-etem i bugami programu.

Zgłoś do moderacji

rudy (Gość) 2012-06-23 01:49:23

Do notorycznych błędów singplayera dodałbym tłoczenie się członków oddziału podczas gdy my strzelamy z okna, wydaje się wtedy że wszyscy sobie je upatrzyli. Ponieważ tekstury postaci przenikają się wzajemnie i zasłaniają widok to trudno ocenić sytuacje i strzelamy do swoich, a często jest to jedyna metoda na odzyskania pola widzenia, ogólnie słabe AL kierowanych przez komputer postaci. Animacja postaci bardzo słaba i nierealistyczna, dużo skryptów w poruszaniu, podczas gry na najwyższym poziomie trudności, nie zadano sobie nawet trudu aby postać odwróciła się do gracza posyłając mu śmiercionośną kulkę. Często trafione nieruchome postacie własne i przeciwników wydzierają się, mimo że teoretycznie już nie żyją. Nie w każdym miejscu rozstawimy kaem, szczególnie chcąc strzelać do oponentów pod ostrym kątem, a zdarza się że pole ostrzału jest nierówne we wszystkie strony. Kiedy akcja biegnie szybko, często nie ma już czasu na zmianę pozycji, nie mamy też gwarancji że tym razem będzie dobrze. Tak jak pisze autor Jacek Chlewicki czasem łatwiej trafić wroga 1 kulą ze stu metrów, niż stojącego metr od nas przeciwnika całą serią i jeszcze zginąć. Niedopracowana walka wręcz, odradzanie się gracza w nowej postaci, często na otwartej przestrzeni pod ostrzałem wroga - nie ma czasu na jakąkolwiek reakcje. Są miejsca gdzie nie przejdziemy przez płot mimo że jest to jedyna droga. Jak widać niedopracowań jest sporo i gra chwilami jest bardzo irytująca ale poza nimi potrafi być wciągająca. Grafika ładnie wygląda jedynie na najwyższych ustawieniach, zauważyłem że chcąc zwiększyć standardowe ustawienie jasności, żółknie barwa wyświetlanego ekranu. Podpisuję się obiema rękami pod powyższą recenzją autora Jacka Chlewickiego.

Zgłoś do moderacji

rudy (Gość) 2012-05-29 15:49:30

Ile bugów jest w tej imitacji fps-a, w singlu po misji z czołgami w obronie budynku, po skończeniu się amunicji do głównej broni pozostaje nam tylko pistolet. Mimo że wziołem inną broń nie mogę jej zmienić, jakbym jej nie podniósł.. co za szit. Podobnie nie zawsze można przełączyć na inną postać w załodze czołgu. Inna sprawa że odstaje oprawa graficzna po zmianie w sekcji obraz z film wojenny na zaawansowany. Ale to bym przełknął, gdyby nie te niespodzianki, może jestem niespełna rozumu że chce przejść singla. Gdyby gra była zrobiona pod względem warsztatowym i graficznym podobnie jak seria cod, pozostawiając jej realizm taki jaki jest to nie widziałbym żadnej konkurencji dla niej. Dajcie mi siły i spokój przy tej grze ..>

Zgłoś do moderacji

rudy (Gość) 2012-05-27 23:14:10

Dzięki za fachowe wyjaśnienia :), jak na kogoś kto NIGDY nie grał w te gry to dobrze się orientujesz, dzięki.
Niestety komputer z 3 razy sam się zrestartował podczas gry, miałem też z 2 komunikaty że aplikacja ROGame zostanie
zamknięta i pokazywał się pulpit. W zakładce obraz wyłączyłem fizykę sprzętową i rozmycie w ruchu, resety były rzadziej
ale występowały, do końca nie jestem pewien czy to one są przyczyną. Kiedy na chwile włączyłem fizykę sprzętową
zaraz miałem reset podczas szybkiej sceny, zbiegania ze schodów. Zmieniłem też postprocessing - ustawienia z film wojenny na zaawansowany.Nic to jednak nie dało nadal mam bluscreny winny jest sterownik graficzny karty graficznej nv4_disp.dll. Jednym słowek kicha dopuki nie będzie nowszych sterowników, przed pobraniem ostatniego pacza gra tak nie fikała.

Zgłoś do moderacji

immortal87 2012-05-27 15:57:02

@rudy
Przyznam że nigdy nie grałem ani w RO ani w RO2 ale z tego co się orientuje, posiada ona parę mechanik (szczególnie na najwyższych poziomach trudności) starających się zwiększyć realizm, zatem:

Podczas celowania drży lufa uniemożliwiając oddanie celnego strzału, podczas gdy obok, kilka metrów od nas akurat strzelają kameraden, pisze o pierwszej misji w singlu. Nie zdziwiłbym się gdyby było słychać w tle artylerię ale nie.. drżenie występuje podczas strzelania obok "kolegów" z oddziału.
To normalne w tak zwanym "realu" że jak ktoś obok ciebie nasówa z karabinu to ci lufa drży od huku wystrzałów czy choćby pewnego rozregulowania twojego układu nerwowego (po prostu ciężej jest się skoncentrować).
Druga sprawa będąc w głębokim leju po pocisku spada poziom zdrowia prawie do zera po odezwaniu się akurat gdzieś w pobliżu wrogiego LKM-u (jeżeli był tam gdzie zwykle to około 100-150 m ), także i w tym wypadku nie było słychać artylerii.
A to prawdopodobnie efekt tzw. "suppressing fire" lub po polsku ognia zaporowego. Innymi słowy gra stara ci się oddać fakt, że wolał byś się nie wychylać z dziury gdy wali do ciebie wrogi KM.

Przynajmniej myślę że można by to tak tłumaczyć i wydaje mi się nawet ciekawymi rozwiązaniami.

Zgłoś do moderacji

rudy (Gość) 2012-05-27 15:43:00

Usunąłem jave i Silverlight, zdefragmentowałem pagefile. Zacząłem grę od początku, przypomniałem sobie że czytałem
posty graczy RO zwracających uwagę na to że nie można wgrać paczy albo mulą grę a stare sejvy są z nimi niekompatybilne. Coś musi być na rzeczy,bo podczas ściągania dodatku Goty Dev Diary przez STEAM pobrałem całą grę - ponad 9GB danych. Po porządkach zagrałem około 10 minut i na razie jest spokój, zobaczymy co będzie dalej, mam jednak kilka spostrzeżeń. Podczas celowania drży lufa uniemożliwiając oddanie celnego strzału, podczas gdy obok, kilka metrów od nas akurat strzelają kameraden, pisze o pierwszej misji w singlu. Nie zdziwiłbym się gdyby było słychać w tle artylerię ale nie.. drżenie występuje podczas strzelania obok "kolegów" z oddziału.
Druga sprawa będąc w głębokim leju po pocisku spada poziom zdrowia prawie do zera po odezwaniu się akurat gdzieś w pobliżu wrogiego LKM-u (jeżeli był tam gdzie zwykle to około 100-150 m ), także i w tym wypadku nie było słychać artylerii.
Chyba że to normalne w RO2, gram na najwyższym poziomie, ciekaw jestem opini bardziej obytych z serią RO, wg. mnie
to niezłe przegięcie albo najprawdopodobniej błąd w nowym update gry.Jeszcze jedna sprawa każdy kto grał zetknął się że nie w każdym miejscu można kierowaną postacią pad nąć na ziemię. Najczęściej blisko ścian albo innych przeszkód,
w nowym RO2 są wg. mnie nowe standardy. Może trafiłem na złe miejsce ale nie mogłem się położyć w odległości około 1 m od ściany. Zastanawiam się czy to tylko ja uważam RO2 za grę niedopracowaną warsztatowo sądzę że nie, czytając przypadkowe posty na obcojęzycznych stronach. Gra na pewno jest obiecująca w scenariuszu i na trailerach, gorzej z praktyką i nie mam tu na myśli zastrzeżeń dotyczących realizmu ale ilości niedopracowań i fuszerek.

Zgłoś do moderacji

rudy (Gość) 2012-05-27 12:19:38

Bugów w grze jest dużo, osobiście się zdziwiłem jak podczas szkolenia drużyna szturmowa, składa się z jednego jegra (zawsze było 3) i ciągnacymi się po ziemi za nim zwłokami dwu sałdatów. Można to zobaczyć na nowym pathu Goty Dev Diary. Zgadzam się z Wierzbin też miałem problemy aby zaliczono mi strzelnicę, na nowym pathu usunąłem zaznaczenie w sekcji GRA, z pokaż porady na HUD i pokaż podpisy w menu, dopiero wtedy zaliczyłem strzelanie mp40. To tylko przedsmak tego z czym można się spotkać w grze.Nie grałem w RO1 ale skoro red który w nią grał, ma do Ro2 zastrzeżenia to możliwe że coś jest na rzeczy.Niech inni podzielą się opiniami na temat który opisał red kilka postów niżej.. pozdrawiam.

Zgłoś do moderacji

rudy (Gość) 2012-05-27 11:55:29

Zgadzam się że gra się inaczej jak w cod, nie chodzi o samą rozgrywkę ale o bugi w grze, dźwięk. Ale nie po to przeszukuje fora, wolałbym pograć.Steam sciągnął wczoraj całą grę z dodatkowym pathem i mapą, nazwali go Goty Dev Diary, całość waży 9444 MB ponad 9 GB.Grafika całkiem całkiem ale co jakiś czas wywala grę do bluscrena Windy z komunikatem page_fault_in_nonpaged_area lub zawiesza się, zamraża na monitorze gra po czym bluscren bez podania przyczyny.Zmieniałem już stery gforca na 285.62, rozmiar pamięci wirtualnej do 4 GB a błąd wciąż się pojawia systematycznie po 5-10 minutach grania. Wcześniej bez tej aktualizacji tego rodzaju błędów nie było.

Zgłoś do moderacji

MASLAK (Gość) 2012-03-27 21:57:23

Mi się ta gra bardzo podoba fakt ma wiele wad ale realizm potyczek podoba mi się bardziej niż w COD. Nie ma lamusów z dwiema strzelbami i ładowania do wszystkiego z biodra a z dobrą ekipą można się świetnie bawić w wojnę więc wierzbin bredzi ale to normalne u fanów COD

Zgłoś do moderacji

przejdź do forum wszystkie opinie (24)
obrazek
Copyright © 1995-2014 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...