Recenzja
- No One Lives Forever 2: A Spy In H.A.R.M.s Way
- PC
No One Lives Forever 2: A Spy In H.A.R.M.s Way (NOLF2)
08.11.2002 00:11
Z nowinek jednak najbardziej przypadł mi do gustu pomysł z wykręcaniem żarówek. Wystarczy znaleźć pomieszczenie z wiszącą na kablu żarówką i ją wykręcić. Tym sposobem nikt z zewnątrz nas nie zauważy, ponieważ automatycznie jesteśmy ukryci w ciemnym pokoju (oczywiście jeśli nie wykonujemy gwałtownych ruchów). Światło możemy też po prostu wyłączyć, ale kiedy strażnik wchodzi do ciemnego pomieszczenia, od razu szuka "pstryczka" (całkiem logiczne). Gdy wykręcimy żarówkę, nie ma tego problemu. Trzeba jednak uważać. Przeciwnicy są na tyle inteligentni, iż reagują na zmianę oświetlenia w pomieszczeniach. Zawsze będą sprawdzali pokój, w którym przed chwilą było jasno, a nagle zrobiło się ciemno. Podobnie rzecz się ma z drzwiami. Ich otwieranie i zamykanie może być niezłą przynętą dla wroga. Nic nie umknie jego uwadze.
Zwabiać przeciwników możemy na jeszcze kilka różnych sposobów. Jeśli akurat nie mamy przy sobie monety, to możemy przewrócić znajdującą się w okolicy butelkę. Jeśli ktoś to usłyszy, na pewno pójdzie sprawdzić.
O broniach i gadżetach nie chciałbym się rozpisywać, ponieważ odkrycie ich samemu sprawi Wam dużo przyjemności. Mamy stare wypróbowane cudeńka, jak np. palnik (ale pod inną postacią) oraz całkiem sporo nowych przedmiotów. Wspomnę tylko, iż wszystkie modele broni oraz gadżetów są naprawdę fantastycznie wykonane - bardzo szczegółowo i po prostu pięknie.
Pewnie zastanawiacie się, co w tym produkcie jest nie tak, skoro do tej pory piszę o nim w samych superlatywach... Tak naprawdę gra ma tylko dwie wady. Po pierwsze jest niestety bardzo krótka. Wspomniane 15 rozdziałów starcza na około dwa dni grania, może trzy, jeśli nie gramy zbyt intensywnie. Jest to karygodne, kiedy przypomnimy sobie, ile trwało ukończenie części pierwszej. O tym poinformował mnie mój znajomy, który miał więcej cierpliwości i ukończył grę - ja nie dałem rady, a to z powodu tej drugiej wady. Była ona dla mnie na tyle poważna, iż gra opuściła w niełasce mój dysk twardy. Mianowicie w wielu miejscach przeciwników jest nieskończenie wielu. Nie potrafię sobie wytłumaczyć, jak można popełnić tak ogromny błąd. Nie po to usuwam strażników z chirurgiczną precyzją, bez uruchomienia alarmu, żeby oni wyłazili sobie w najlepsze z tego samego miejsca - bez końca. Pewnego razu, po wyeliminowaniu wszystkich na piętrze, zszedłem na chwilę na dół, po czy wróciłem na górę i - jak królik z kapelusza - pojawił się strażnik. Takich miejsc jest wiele. Czasami zdarza się, że walczymy bez pardonu, amunicja się kończy, a wrogów - zamiast ubywać - przybywa. Wyskakują z niedostępnych części mapy i nic nie można z tym zrobić. Trzeba uciekać i basta. Po kolejnej takiej akcji zwątpiłem. Jest to po prostu niepoważne.
To nie jest "Soldier Of Fortune", żebym biegał z "kałachem" i kładł dziesiątki przeciwników, których przybywa bez końca. Jak już zaznaczyłem, sytuacja ta nie zdarza się cały czas, ale najczęściej wtedy, kiedy najmniej nam to odpowiada.
W kwestii minusów byłoby na tyle. Nie jest ich wiele, ale musicie przyznać, że ten drugi jest co najmniej irytujący. Jak bardzo - to zależy już od Was. Mnie po prostu skutecznie zniechęcił do gry, a szkoda, ponieważ początek zapowiadał się naprawdę znakomicie. To, co tak uwielbialiśmy w "jedynce" – scenariusz, muzyka, atmosfera i humor - znalazło się i tutaj, plus dorzucono garść nowych pomysłów. Wszystko połączyła bajecznie piękna grafika i gdyby nie te zgrzyty, byłbym chyba skłonny dać najwyższą notę.
O ile w kwestii technicznej wykonania gry znakomita większość czytelników powinna się ze mną zgodzić, to problem notorycznie pojawiających się przeciwników zostanie zapewne odebrany różnie. Dlatego jeśli Wam to nie przeszkadza i jesteście miłośnikami części pierwszej oraz tego typu gier w ogóle, to z czystym sercem mogę polecić opisywany tytuł. Możecie do widniejącej oceny dodać jeszcze 2 punkty. Zapewniam, że się nie zawiedziecie. Reszta może jednak podzielać moje zdanie...
Ocena redakcji: jak oceniamy gry
Plusy:
Minusy:




