Recenzja
- NecroVisioN
- PC
NecroVisioN
03.03.2009 00:03
Gra jest dynamiczna, klimat może się podobać, a i fabuła nie jest zła. Jednak NecroVision pełne jest błędów. Napotykamy niewidzialne ściany, zwłoki przeciwników często blokują przejście, niektóre etapy, gdzie musimy pokonać kogoś ważnego, są po prostu niedopracowane. Wystarczy stanąć w odpowiednim miejscu, a wróg do nas nie dojdzie. My spokojnie strzelamy, a on kręci się i kręci, ale jakoś nie może wejść po tych schodach. I inna kategoria błędów. Niektóre listy i fragmenty pamiętników są idiotyczne. „Widziałem dziwnego faceta” albo „Gdzie jest Albert? Widział ktoś Alberta?” Razi też fakt, że ten sam lektor podkłada głos kilku postaciom.
Wizualnie jest dobrze, nawet bardzo dobrze. Ładnie prezentują się eksplozje, cienie, a ponad wszystko lokacje otwarte. Niedużo gorzej przedstawiają się pomieszczenia. Z małymi wyjątkami miejscówki mają swój mroczny, niezbadany klimat. Wiecie. Noc, deszcz, jakieś wilki. Z kolei absolutnie zmiażdżyła mnie oprawa muzyczna. Niektóre utwory są tak świetnie zrobione, że co chwila nasuwały mi się skojarzenia z Howardem Shore i Hansem Zimmerem. Człowiek odpowiedzialny za ścieżkę dźwiękową ma niewątpliwie ogromny talent. Choć nie jest to muzyka mroczna i trzymająca w napięciu, a raczej zagrzewająca do walki. Niestety, ze względu na słabych lektorów ocena za dźwięki leci oczko w dół.
NecroVision z pewnością nie jest szczytem możliwości The Farm 51. Niemniej ekipa z Gliwic zrobiła solidną, bogatą w akcję grę, która zapewni rozrywkę nawet na kilka dni. A do tego dochodzi jeszcze multiplayer, którego nie miałem okazji zbadać.
Ocena redakcji: jak oceniamy gry
Plusy:
- Muzyka
- Arsenał
- Lokacje
Minusy:
- Zbyt zakręcona fabuła
- Główny bohater
- Rażące błędy techniczne
