Recenzja
- Motorstorm: Pacific Rift
- PS3
Motorstorm: Pacific Rift
01.12.2008 00:12
Więcej na temat:
Motorstorm: Pacific Rift
- Developer: Evolution Studios
- Dystrybutor PL: Sony Poland
- Premiera PL: 2008-11-07
- Platformy: PS3
- przejdź do karty gry
By pozwolić nam odpocząć od bagien i pustyń, tym razem wyścigi crossowych maszynek rozgrywane są na tętniącej roślinnym życiem jednej z wielu wysp Pacyfiku. Ta jak każda wyspa oferuje całe spectrum widoczków: od piaszczystych plaż, przez zieleń dżungli, na wysuszonych, bagnistych wierzchołkach gór i czerwieni wulkanów kończąc. Tak jak znakiem poprzedniej części był brąz, tak Pacific Rift prezentuje naprawdę spore zróżnicowanie w palecie barw.
Sama rozgrywka we wszystkim przypomina to, co znamy z poprzedniego Motorstorma, czyli nastawienie na zręczność, efektowność i zabawę. Podobnie jak tam ścigamy się wraz z jedenastoma przeciwnikami na specjalnie przygotowanych torach. Tym, co różni je od klasycznych tras, jest możliwość doboru drogi, którą pomkniemy: czasem bardziej opłaca się przejechać przy stromej skale, innym razem skorzystamy z wąwozu. To, jaką częścią toru pojedziemy, zależy tylko od nas. I od naszej maszyny, bo zależnie którą z siedmiu rodzajów machin sterujemy (a do wyboru mamy między innymi motory, ATV, buggy, rally, wyścigowe, ciężarówki czy monster trucki), z różnych skrótów musimy korzystać. Ciężarówka nie przeciśnie się przecież przez wąski wąwóz, podobnie jak buggy nie da rady przejechać po głębszych akwenach. Dodatkowo każdy z pojazdów zaopatrzony jest w nitro, które możemy wykorzystywać, by dodawać sobie prędkości, jednak zbyt długie przytrzymanie dopalacza spowoduje przegrzanie, a w konsekwencji spalenie naszej maszyny. Dlatego też musimy ograniczyć stosowanie dopalacza, korzystając z niego na prostych odcinkach toru.




