Tworzę, tworzę, tworzę!
Naszą kreatywną energię możemy wyładować na trzech różnych typach dzieł – Modach, gokartach i trasach. Mody to nazwa ludzików, którymi przyjdzie nam się zmagać w grze. Słowo ludziki pasuje tu najbardziej, bo styl zabawy jest mocno kreskówkowy. Zabiegi, jakim możemy je poddać, są dość rozbudowane. Zaczynamy od czystej kratki papieru, to jest formy Moda, która jest całkowicie pozbawiona tekstur. Podobało mi się, że nie trzeba być zaraz artystą plastykiem, żeby geometria postaci nie wyglądała jak z księżyca – jest jeden kształt i koniec. Na niego nakładamy skórę – od łusek do szachownicy. Potem dodajemy oczy, uszy, włosy, ciuchy, plamy, naklejki i co tam jeszcze dusza zapragnie. Mnogość opcji jest zadziwiająca, a dzięki łatwości w obsłudze system pozwala na szybką produkcję naprawdę fajnych postaci.
Podobnie jest z gokartami, których opracowywanie również zaczynamy od zera i z predefiniowanych elementów tworzymy swoje dzieło. Warto zaznaczyć, że nie operujemy tu tylko kolorami i naklejkami na narzuconych z góry modelach, ale wymyślamy własne, łącząc ze sobą karoserie, fotele, silniki i wiele innych. Twórcom udało się zachować zdrowy balans pomiędzy prostotą obsługi, a zaawansowaniem opcji. Laik szybko skonstruuje fajne autko, a ekspert ma możliwość zrobienia kreacji roku.
Trasy również wyznaczamy bez problemu – wybierając jedną z ustalonych wcześniej lokacji (alpejską, pustynną, nadmorską lub w dżungli) i kierując po niej gokartem. Prawa gałka odpowiada wtedy za wysokość, co ułatwia wykonanie prawdziwych górskich serpentyn. Na koniec możemy sami uzupełnić otoczenie elementami lub zlecić tą żmudną pracę konsoli za pomocą opcji autouzupełniania.
