Medal of Honor - recenzja

12.10.2010 17:10 | Autor: Paweł Kozierkiewicz

Zapowiadany konkurent dla utytułowanego Call of Duty: Modern Warfare zaczyna swój desant na półki sklepowe. Prawdziwy konflikt, prawdziwe jednostki, prawdziwa, brutalna wojna. Czy Medal of Honor to prawdziwy hit?

Więcej na temat:
Medal of Honor

  • Developer: EA Games
  • Dystrybutor PL: Electronic Arts Polska
  • Premiera PL: 2010-10-15
  • Platformy: PC PS3 X360
  • przejdź do karty gry
Ostatnia część Medal of Honor wydana została w 2007 roku. Od tego czasu w świecie wirtualnych strzelanek sporo się zmieniło. Przede wszystkim pojawiły się trzy odsłony serii Call of Duty, z czego dwie przeniosły nas na współczesne pola walki. Dodatkowo Medal of Honor: Airborne nie okazał się jakimś wielkim sukcesem. Widać było, że drugowojenne klimaty zaczynają się graczom powoli przejadać.

Tym milsza była dla mnie informacja, że Electronic Arts kolejną grę z cyklu chce osadzić w bliższym nam okresie. Pierwsze informacje, obrazki i zwiastuny wyglądały obiecująco. Twórcy zapewniali, że ich celem jest stworzenie efektownej, acz nie pozbawionej realizmu gry FPS, umiejscowionej w ramach realnego konfliktu. Teraz przyszła pora na skonfrontowanie założeń z efektem końcowym, jakim jest najnowsza część Medal of Honor.

Nadmienię jeszcze, że poniższa recenzja dotyczy tylko i wyłącznie trybu single player. Wrażenia z rozgrywek wieloosobowych opiszemy w oddzielnym artykule.

Is this the way to Afghanistan?

Wiele osób do końca życia zapamięta widok dwóch samolotów pasażerskich wbijających się w wieże World Trade Center. Ten koszmarny atak terrorystyczny wywołał ogromne wzburzenie na całym świecie, a ukrywający się w Afganistanie Osama ibn Laden w jednej chwili stał się wrogiem publicznym numer jeden. 7 października 2001 roku rozpoczęła się wojskowa operacja „Enduring Freedom”, której celem było ujęcie (bądź zabicie) Osamy i innych dowódców Al-Kaidy oraz zlikwidowanie obozów szkoleniowych tejże frakcji terrorystycznej. Górzyste i nieprzyjazne klimatycznie państwo w środkowej Azji stało się teatrem wielkich działań wojskowych.

(Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)


Medal of Honor umożliwia wcielenie się w kilku różnych żołnierzy biorących udział w tej operacji. Od tego, czyimi poczynaniami kierujemy w danej chwili, zależy charakter rozgrywki. Wcielając się w operatora z Tier 1, wędrujemy głęboko na tyły wroga, by przeprowadzać akcje dywersyjne i udzielać wsparcia innym oddziałom. Jako żołnierz z Navy Seals m.in. zdobywamy lotnisko czy unieszkodliwiamy obronę przeciwlotniczą talibów, a będąc członkiem Rangersów, dokonujemy dramatycznego desantu ze śmigłowców Chinook oraz wykurzamy wrogów z afgańskich jaskiń. Poza tym mamy okazję postrzelać z pokładu helikoptera Apache. Podobnie jak w Modern Warfare losy wszystkich bohaterów splatają się ze sobą aż do dramatycznego końca.
dodaj swoją opinię

Opinie (22):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Mr. Jacob (Gość) 2011-01-31 18:57:15

Denerwuje mnie, jak mówi się o marketingowości Medal of Honor, nie wspominając o Call of Duty MW2 i BO. Może przeczytacie wypowiedzi szefów Activision i IW o "chęci odebrania twórcom radości z procederu tworzenia gier". To właśnie CoD, a może przede wszystkim CoD od części MW2 jest wyprodukowany tylko po to, aby nabijać kasę. Po co spójna, logiczna fabuła? To problem klienta. I tego, że miliony ludzi uwierzyło, że to będzie najlepsza gra świata, według zapowiedzi twórców.Wybaczcie Panie i Panowie, ale to właśnie nowe CoD-y są najbardziej przehypowanymi produkcjami. Tytułami, które masz kupić, bo to jest znana marka, nie zaś dobrze się bawić. Co do Medala - rozumiem, niektórych nudzi kampania, mnie zaś bardzo porusza i wciąga. Poza tym, siła MoH jest w multi, tak samo jak w CoD, więc nie porównywać multi z CoD do singla w MoH. A jeżeli chodzi o długość - to się zgadzam. Można było znacznie więcej. Co nie znaczy, że MoH nie jest warty zagrania. Wręcz przeciwnie.

Zgłoś do moderacji

ps3 (Gość) 2010-12-20 11:18:44

Zagrałem w medal of honor po call of duty black ops i szczerze powiem, medal of honor pomimo krótkiej kampani powalił mnie wszystko miało logiczną fabułę misje naprawde powodowały zżycie z bohaterami, a wojna przedstawiona dawała dużo adrenaliny i satysfakcji (grałem na poziomie średnim), w przypadku call of duty black ops zawiodło wszystko no prawie, fabuła jakaś nie po sklejana, cały czas multum wrogów do wybicia normalnie czułem się jak w rambo. Daleko tym produkcją do doskonałego killzona czy pierwszych cześci call of duty ale jeżeli medal of honor przy kontynuacji rozbuduje kampanie to będzie to napewno bardzo dobra gra, no chyba że wkońcu odświerzą formułę call...

Zgłoś do moderacji

PawelF76 (Gość) 2010-11-10 14:26:53

Gralem prawie we eszystkie wojenne fps-y ale szczery bede jak powiem iz mnie osobiscie powalil Bad Company 2 i teraz wszystko jest inaczej. Panowie z DICE w Bad Company wyznaczyli nowy standard gier wojennych i poszli o krok do przodu z wszech obecna rozwalka. Technika mknie do przodu to i gry powinny wyznaczac jakies nowe trendy i mozliwosci na polu walki. Najwazniejszy staje sie realizm...Bad Company 2 jest najlepszym przykladem. Nie mozemy uzywac skrzydelek przy butach zeby szybciej biec albo skakac, nie mamy do dyspozycji skrzynek z niespodziankami itp mamy za to wprawionych w boju kolegow na ktorych tylko mozemy liczyc. Sytuacje kiedy przez sciane moge zlikwidowac koleszke z pistoletu a rpg odbija sie od niej sa conajmniej irytujace. Od momentu wypuszczenia Bad Company 2 oczekuje od gier wojennych czegos wiecej a nie kroku wstecz co pokazalo Medal Of Honnor...szkoda gadac, dziadostwo. Coz panowie z DICE ewidentnie najlepsze patenty zachowali dla swojego flagowego tytulu jakim jest Battlefield Bad Company 2, a jesli chodzi o COD Black Ops to ja poczekam na recenzje. Coz - oczekuje rozwalki, mozliwosci sterowania pojazdami, zgrzytu piachu w zebach, kurzu i realizmu...nie bedzie? To ja osobiscie podziekuje i wracam do ulubionego Bad Company 2. Przepraszam za brak polskiej czcionki ale kompa mam w innym jezyku. Pozdrawiam wszystkich fanow wojennych zawieruch...LET'S KICK IT!!!

Zgłoś do moderacji

rybka12 (Gość) 2010-11-10 01:12:20

Sorki ale za taką kasę nie gra iby fajna ale mogli się postarać i dać więcej misji dlaczego jak coś fajnego to się zaraz kończy grę można całą przejść w 5 godzin żal jestem rozczarowany [blockquote][/blockquote]

Zgłoś do moderacji

Adyre (Gość) 2010-10-19 06:08:34

Gdyby gra byla tansza to jeszcze mozna by przymknac oko, ale za 5 godzin w maxie,( bo mozna i w 3,5 przejsc jesli sie postarac), to az szkoda isc do sklepu. Nalezy wrecz juz z uporem maniaka kochac Afganistan, pustynie, marines i gnaty w reku! Duzo myslalem o tej grze w kontekscie serialu "Unit" tajna jednostka i jej dzialania brzmi nietuzinkowo i klimatycznie! Ale, ale jezeli tworcom chodzilo o przebicie MWF1/2 to na pewno im sie to nie udalo. Jezeli chcieli dorownac MWF 1/2 to podskoczyli tylko do sufitu, a nie weszli na dach, sama grafika wszystkiego nie zalatwi, bo przyznam, ze mimo wszystko troche lepiej dla oko sie zrobilo w porownaniu z modernem, gdzie jest ladnie i snieg naprawde chlodzi,ale juz troche razi to wyostrzenie w modernie.Kontynuujac nie wiem moze teraz po prostu najwiecej ma do powiedzenia multi, a krotka kampania jest specjalistycznym zabiegiem by nie wracac co chwila do singla i siedziec tylko tam! tylko zachecic wszystkich do serwerow i mucic w multi odrywajac graczy od serwerow np.MWF. Cos jak w left for death, tam single player jest chyba tylko po to by wyrobic sobie palec na spuscie do dalszej jatki w sieci.Podsumowujac chcieli upiec dobre ciasto i udalo im sie, ale caly lukier splywa, a w srodku ktos przez pomylke napchal slonecznika,da sie to zjesc,ale z marnym smakiem, innego porownania nie widze. A do tego te smieszne konsole, zawsze ale to zawsze maja najwiecej do powiedzenia w obecnych produkcjach, kto wie czy regulacje typowo konsolowe nie skrocily gry o cale 3-4 godziny, pewnie bredze, ale cos w tym musi byc.

Zgłoś do moderacji

Shadow (Gość) 2010-10-18 16:35:41

Grając w nowy Medal of Honor czuje się rozczarowanie... O CoD MW2 to mówili że kampania trwa tylko (na veteranie) 7 czy 9 godzin, a w MoH (2010) trwa zaledwie 5... W grze pojawia się dużo bugów, czasami trzeba wczytywać punkt kontrolny... Czekam teraz na CoD BO... Ciekawe co pokażą...

Zgłoś do moderacji

DeadlyPing (Gość) 2010-10-18 11:33:20

Ja tam wracam do COD4 -
BF BC2 czeka na dodatek Vietnam, a do tego czasu popykam sobie w starego dobrego COD'a :)

Zgłoś do moderacji

ndfht (Gość) 2010-10-17 11:19:39

Chyba specjalnie podwyższono ocene tej grze o 1. Żal i żenada bo pewnie oczekiwaliście gry na poziomie 8/9 z tu...Pozatym marketing zrobił swoje, pewnie dlatego gra dostała 7 bo 6 by było źle odebrane i nie pomyśli redaktorów i internautów.

Zgłoś do moderacji

moh fan (Gość) 2010-10-15 12:13:38

ja tez juz niewiem czy kupic te gre czy nie... chociaz troche sie zawiodlem i chociaz nienawidze nowych codow bo ciagle a to samo to niezdziwie sie jak black ops bedzie mial duzo lepsze oceny :/ szkoda bo jakby EA niezawalilo az tak a DICE zrobilo by bardziej realistyczne multi a nie po srodku coda a bf a (raczej bardziej na coda) to by byla to gierka zajebista! a tak z hitu zrobil sie... moze nie kit ale nie-hit

Zgłoś do moderacji

peem (Gość) 2010-10-14 16:23:03

Po bardzo kiepskim (moim zdaniem) MW2, liczyłem ze MoH będzie czymś na kształt CoD4:MW, niestety mimo pewnych podobieństw gra nie powala, przeciwnie, jest nudna, nie wciąga i jest... nudna... Szkoda.

Zgłoś do moderacji

przejdź do forum wszystkie opinie (22)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...