Nigdy nie kryłem mojej wielkiej fascynacji sagą George'a Lucasa. Filmy znam niemal na pamięć, przeczytałem też dużą część książek i komiksów, oglądam okazjonalnie serial, o ile emituje go rodzimy Cartoon Network. Ten drugi serial o wojnach klonów, bo pomysłowi twórcy nie pokusili się o bardziej odrębne nazwy. I nieco na przekór zatwardziałym fanom lubię go, choć miejscami krzywdzi kanon, tj. fakty ustanowione przez wcześniejsze publikacje. Od początku TCW wydawał się mi także idealnym materiałem na grę wideo. I oto takową otrzymujemy.
Dużo więcej...
Ciężko nazwać którąkolwiek produkcję spod znaku LEGO wybitną. Jeszcze trudniej jednak uznać, że tytuły te nie potrafią bawić. Robią to doskonale, mimo że cierpimy na ich zalew. Traveller's Tales umiejętnie korzysta z zakupionych przez siebie licencji, łącząc przyjemną stylistykę, specyficzne, czasami absurdalne, poczucie humoru i motywy znane z filmów, komiksów czy książek.




