Islands of Wakfu - recenzja

28.04.2011 15:04 | Autor: Paweł Borawski

Piękna grafika i budowany od lat świat kontra mało wciągająca fabuła i kiepska, niedopracowana walka. Tak w skrócie można opisać skrajności, jakie występują w Islands of Wakfu. Ale to zbyt mało, by oddać cały obraz gry.

Więcej na temat:
Islands of Wakfu

  • Developer: Ankama Studio
  • Dystrybutor PL: Microsoft Polska
  • Premiera PL: 2011-03-30
  • Platformy: X360
  • przejdź do karty gry
Islands of Wakfu jest jak przesolona potrawa – może wyglądać rewelacyjnie, ale już pierwsze kęsy dowodzą, że coś tu nie gra. Boli to mocno, zwłaszcza że produkcja z Xbox Live Arcade urzeka swoją oprawą artystyczną już po paru sekundach od rozpoczęcia pierwszej misji. Niestety, jeśli gramy samotnie, już na wstępie dostajemy okrojoną wersję tego, co w zamyśle autorów miał oferować ten tytuł.

Dwójka do boju

Wszystko z powodu walki. Głównymi bohaterami gry są Nora, dziewczyna wyspecjalizowana w starciach bezpośrednich, i Efrim, jej smoczy brat, który umie latać i atakuje wyłącznie na odległość. Pomysł ciekawy, gorzej z realizacją – grając solo, musimy przełączać się pomiędzy postaciami, co wcale nie dodaje rozgrywce dynamizmu, a wręcz ją krzywdzi, przez zmuszanie do intensywnego wciskania przycisków.

Nora posiada szeroki wachlarz ciosów (który w przypadku obojga rodzeństwa rozrasta się z czasem), najciekawszą umiejętnością jest jednak zdolność do teleportowania się tuż za plecami wroga. Jest to przydatne zwłaszcza w momentach, gdy zdarza nam się walczyć z różnymi typami przeciwników, w tym z bardziej mobilnymi osobnikami. Ciężko jednak pozbyć się wrażenia, że jesteśmy zbyt słabi lub że przesadzono z wielkością pasków zdrowia u oponentów. Co trudniejsze starcia zamieniają się w taniec wokół wroga, z jednoczesnymi próbami wycelowania i zranienia go.

(Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)

Tu pojawia się jeden z większych problemów. W Islands of Wakfu występują dwa poziomy trudności, z czego jeden jest – powiedzmy – normalny, drugi to tryb bóstwa, w którym po prostu nie możemy zginąć. W momencie gdy tracimy życie i gra cofa nas do ostatniego checkpointu, po którym graliśmy już kilka(naście) minut, wydaje się to dobrym rozwiązaniem, ale uwierzcie mi – na dłuższą metę odbiera całkowicie frajdę z zabawy.
dodaj swoją opinię

Opinie (0):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Ten materiał nie ma jeszcze opini. Masz okazję by Twój głos pojawił sie tutaj jako
pierwszy! Nie czekaj - dodaj swoją opinię!

przejdź do forum wszystkie opinie (0)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...