Hitman 2: Silent Assassin

22.11.2002 00:11 | Autor: Alan Orman

Czterdziestka Siódemka znów wkracza do akcji. O ile wcześniej był to dla niego wyłącznie biznes, to teraz zabija w swojej własnej, jak najbardziej prywatnej sprawie. Znów poleje się krew...

Więcej na temat:
Hitman 2: Silent Assassin

  • Developer: IO Interactive
  • Dystrybutor PL: Cenega Poland
  • Premiera PL: 0000-00-00
  • Platformy: PC PS2 XBOX
  • przejdź do karty gry


"Jeżeli chcecie poczuć strach potęgujacy wrzenie
krwi w żyłach, to zagrajcie w tę grę wieczorem, samotni, w pokoju.
Wczujcie się w rolę zabójcy, który w swojej determinacji posiadł władzę
niemal równą bogom - może odbierać życie. Wyruszcie na misję i
decydujcie o innych ludzkich losach. Jesteście w końcu najlepszym ze
wszystkich. Ta gra jest gwarancją dobrego smaku i niesamowitej
zabawy."


Kowal - bezlistosny zabójca



Crime Does Not Pay




... A jednak Czterdziestce Siódemce ze zbrodni żyło się całkiem suto. Agencja dobrze płaciła za zlecenia. Doskonale wytrenowany, wyrachowany i wręcz nieludzko zimny zabójca nie mógł narzekać na brak zajęcia. Wojny międzynarodowych organizacji przestępczych, pojedynki mafiosów i innego typu zatargi - zawsze było kogo przydusić i ułatwić życie jego oponentom. 47 nigdy nie brał odbierał zleceń zbyt osobiście. Nie znał swoich celów prywatnie. Diana przekazywała tylko krótkie dossier ofiary. Agencja miała bogatych kontrahentów, a 47 otrzymywał za swoją ?pracę" solidną zapłatę, godną ryzyka, jakie podejmował za każdym razem, gdy miał się kogoś pozbyć.



Gdy już pieniędzy było sporo, Hitman wycofał się z interesu. Osiadł na Sycylii, gdzie mieszkał jego dawny przyjaciel, ojciec Vittorio. Życie 47 upływało odtąd na pracy w ogrodzie i zajmowaniu się zwierzętami. Powoli zapominał o tym, co do tej pory robił i ile osób zabił. Starał się zacząć wszystko od nowa - prowadząc życie spokojnego człowieka. Niestety ktoś, a jest tym kimś lokalny Don, porywa księdza i żąda za jego uwolnienie 500tys. banknotów z podobizną kogoś tam z historii USA. Innymi słowy Hitman, aby uratować życie swojego przyjaciela, musi zdobyć pół miliona dolarów amerykańskich.



Niesiony gniewem postanawia zwrócić się o pomoc do Agencji. Jednak organizacja ta nie udostępnia nikomu informacji tak po prostu, za ?piękne oczy". Hitman ponownie sięga po broń. Do jej używania został stworzony. Tym razem będzie miał podwójną motywację do działania. To już nie jest zwykła, bezuczuciowa scheda płatnego mordercy. To prywatna wojna z całym światem przestępczym - wojna o spokój duszy i życie przyjaciela. Co więcej, z czasem okaże się też, iż 47 sam stanie się celem... Bohater nie będzie mógł nikomu ufać. Zaufanie może mieć jedynie do własnego instynktu. Czyjaś krew znów zbroczy ziemię...



"Time to dig up the past"



Na całość gry składa się 21 misji, których treść ulokowano w najróżniejszych rejonach świata (Rosja, Japonia, Włochy itd.). Raz po raz 47 będzie zabijał to dla agencji, wykonując jej zlecenia, to weźmie udział w wypadzie, z którego informacje mają przybliżyć go do poznania miejsca, gdzie przetrzymywany jest jego przyjaciel. Z początku fabuła gry zdaje się jawić, jakby miała dwa wątki. Ale to tylko pozory. Ostateczne rozstrzygnięcie będzie dla wielu szokiem. Aby nie psuć zabawy, nie ujawnię go. Powiem tylko, że naprawdę warto jest ukończyć grę.



Grając w Hitman 2: Silent Assassin należy pamiętać, że jej główny bohater nie jest żadnym super herosem. Owszem, jest genetycznie predysponowany do walki, ale Agencja nie płaci mu za robienie hałasu i wybijanie w pień wszystkich tych, którzy staną mu na drodze. 47 to skrytobójca, a nie komandos. Tacy ludzie jak Hitman nie mają w sobie cech Termintaora czy też Rambo, który nota bene, z jednego pistoletu, ?jadąc" wciąż na jednym i tym samym magazynku, wysyła do Hadesu pół armii wroga i robi większą zadymę niż mocno podniecony diabeł tasmański. Profesja Hitmana zbliża go bardziej do Garreta z serii Thief, niż do Sama z Serious Sam. W zawodzie naszego łysego przyjaciela liczą się spryt, umiejętność krycia się i cichego poruszania w terenie oraz perfekcja w wykorzystaniu narzędzi do zadawania śmierci. Te wszystkie cechy czynią z 47 prawdziwą, niemalże bezbłędną maszynę do zabijania, która odpowiednio dowodzona przez gracza, potrafi niepostrzeżenie przeniknąć do budynku, wewnątrz po cichutku zrobić swoje i czym prędzej oddalić się z miejsca zdarzenia. ?Hitek" (nazwijmy go tak - z sympatii) wybiera cel, cichutko zakrada się tam, gdzie ów przebywa, bez wzbudzania czyichkolwiek podejrzeń eliminuje, kogo trzeba i zaciera za sobą ślady. Tyle teorii.



"Always knew I never belonged to this world..."



Nowa część przygód wyrachowanego, praktycznie nieludzkiego (nawet kod kreskowy mu na potylicy wytatuowano!), zdaje się anty-bohatera, jest jedną z najlepszych gier akcji ostatnich lat. Stwierdzam to z całą stanowczością. Podczas wykonywania każdego ze wspomnianych dwudziestu jeden zadań bez problemu można się wczuć w doskonałą atmosferę gry. Gdziekolwiek byś nie był, nie wiadomo jak bezpiecznie schowany, cały czas towarzyszyło Ci będzie nieodparte poczucie braku tego bezpieczeństwa, ciągłego zagrożenia, nie wiadomo, z której strony. Jest to swego rodzaju rozdarcie i... Strach, autentyczny strach. Ta atmosfera działa na gracza jak potężny magnes. Wciąga na długie godziny, wspaniale wycisza i odciąga uwagę od świata zewnętrznego. Szczególnie zaś ma to miejsce nocą, kiedy gra się przy zgaszonym świetle i z dobrymi słuchawkami na uszach. Wtedy jest najprzyjemniej, bo najlepiej chłonie się niepowtarzalny klimat opowieści o Cichym Zabójcy.



dodaj swoją opinię

Opinie (0):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Ten materiał nie ma jeszcze opini. Masz okazję by Twój głos pojawił sie tutaj jako
pierwszy! Nie czekaj - dodaj swoją opinię!

przejdź do forum wszystkie opinie (0)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...