Vice City, w porównaniu do GTA 3, zostało w poważnym stopniu rozbudowane. Zmienił się nie tylko teren działań, ale doszło również sporo nowych elementów, jak na przykład motocykle czy możliwość kupowania budynków.
Bohaterem gry jest początkujący gangster, Tommy Vercetti, który został wysłany do Vice City z misją nawiązania nowych kontaktów, ale przede wszystkim zakupu sporej ilości narkotyków. Niestety transakcja nie poszła tak jak trzeba i przerwana została przez konkurencyjny gang, który bardzo szybko ulotnił się zarówno z towarem, jak i gotówką. Problem w tym, że właściciel pieniędzy bardzo się o nie upomina i w miarę postępów w grze coraz bardziej na nas naciska.
Po rozpoczęciu gry od razu rzuca się w oczy znacznie bogatsza szata graficzna. Już poprzednia część była dopracowana, jednak VC wygląda o niebo lepiej. Kolory są żywsze, a budynki, przechodnie i cała reszta znacznie bardziej szczegółowa. Skoro już mówimy o przechodniach, to są oni również dużo bardziej różnorodni. Możemy spotkać kobiety chodzące (lub jeżdżące na rolkach) w bikini, gangi mają charakterystyczne stroje, co pozwala na pierwszy rzut oka rozpoznać, z kim mamy do czynienia. Są biznesmeni, lumpy żebrzące o parę groszy. Są też policjanci w koszulkach koloru piaskowego, staruszki, gospodynie domowe, prostytutki. Mówiąc krótko, w czasie gry będziemy mieli okazję podziwiać naprawdę sporo prcay włożonej w stworzenie mieszkańców miasta.
Rozrósł się również park maszyn. I to nie tylko o motocykle, o których za chwilę, ale również inne pojazdy. Oczywiście nie ma oryginalnych nazw, ale już na pierwszy rzut oka widzimy, z czym mamy do czynienia. W grze znajdziemy bardzo dużo wózków sportowych, jak Corvetty, Lamborghini, Porsche, Ferrari, ale będą też i znane bryki jak Sentinel czy Patriot (Hummer). Ponadto będziemy mieli okazję zasiąść za kierownicą jeepów, furgonetek, pick upów, wozów strażackich, a nawet wózków do ciągnięcia bagażu na lotnisku czy wózków golfowych. W sumie około 80 pojazdów. Do tego dochodzą jeszcze motocykle, łodzie, zdalnie sterowane zabawki oraz maszyny latające, czyli śmigłowce. Dopracowano także zachowanie się samochodów na drodze. Czuć także od razu różnicę w prowadzeniu. Wozy mają różne przyspieszenia, prędkości maksymalne. Inaczej też trzymają się drogi na zakrętach. Dodano również coś, co tak bardzo podziwiano w grze Mafia, a czego brakowało w GTA 3, a mianowicie przebijanie opon. Teraz w każdym pojeździe możemy przestrzelić opony, co sprawi, że jazda będzie praktycznie niemożliwa. Samochód będzie ślizgał się na drodze, krzesząc mnóstwo iskier z felg. Przy tym istnieje także różnica w prowadzeniu, w zależności od ilości przebitych opon oraz od rodzaju napędu (przód, tył, 4x4). Jeśli więc będziemy mieli przestrzeloną tylko jedną oponę, to samochód będzie się jeszcze w miarę dobrze prowadził, ale jeśli stracimy dwie „gumy” albo którąś z kół napędzających, to koniec jazdy.
Nowością są tutaj oczywiście motocykle. Autorzy zapowiadali pojawienie się ich w VC, jednak nikt nie przypuszczał, że wyjdzie im to tak dobrze.
Gracz będzie mógł pojeździć czterema typami maszyn, a są to: skuter, chopper, motocykl motocrossowy i superbike. Oczywiście każdy zachowuje się na drodze zupełnie inaczej i ma różne osiągi. Najszybszy jest superbike, ale też i najtrudniej się nimi jeździ, ponieważ nie zawsze da się bezpiecznie wyhamować z prędkości, które osiąga.
Całkiem niezłe są też maszyny crossowe, ponieważ da się nimi wjechać w bardzo wiele miejsc, w które pozostałe maszyny nie mają szans się dostać. Poza tym cross i superbike umożliwiają jazdę na tylnim kole, co bardzo efektownie wygląda. Można również pokusić się o jazdę na przednim kole (podczas hamowania), za co dostaniemy bonus - w zależności od długości takiej jazdy i czasu trwania.
Jazda motocyklami to bardzo fajna sprawa. Przez pewien czas nie chciałem wcale jeździć samochodami, tylko właśnie motocyklami, podziwiając balansowanie ciałem na zakrętach (jadąc maszyną crossową nasz bohater wspomaga się na zakrętach, wystawiając nogę - wygląda to naprawdę interesująco). Doskonale nadają się do wykonywania misji na czas, ponieważ ich prędkość oraz łatwość manewrowania między samochodami bardzo się przydają. Dlatego dojadą na miejsce przeznaczenia znacznie szybciej niż samochód.
Co ciekawsze, motocyklem można też wozić pasażera. Wygląda to dość ciekawie, zwłaszcza kiedy jeździmy na tylnym kole (ale mając pasażera nie można już postawić motocykla na przednim kole - kolejny plus dla autorów za dopracowanie). Można również popływać łodziami oraz polatać śmigłowcami (policyjny i telewizyjny). Latanie śmigłowcem jest znacznie łatwiejsze niż Dodo i dużo lepsze, bo śmigłowiec możemy posadzić praktycznie wszędzie. Do tego śmigłowce są ogólnie dostępne, choć dopiero w późniejszym etapie gry.
Gra jest pełna niespodzianek. Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że mogę w biegu wyskoczyć z samochodu. Szczerze mówiąc nie wiem, po co autorzy się wysilili, bo nie bardzo się to przydaje, ale muszę przyznać, że to efektowny bajer. W ten sposób możemy opuścić każdy pojazd (nawet
śmigłowiec). Oczywiście musimy mieć odpowiednią prędkość (nie za małą).
Parę słów o...
Pora napisać parę słów o misjach, które przyjdzie nam wykonywać. Generalnie zadania nie są trudne, o ile do ich wykonania wybierzemy odpowiedni pojazd. W czasie naszych misji będziemy głównie zabijać, choć na różne sposoby. Będziemy na przykład musieli zrobić to z daleka, przy pomocy karabinu snajperskiego, czy też z zupełnie daleka, przy użyciu zdalnie sterowanych zabawek. Będziemy także odbierać i dostarczać przesyłki, przejmować towar, robić za szofera, demolować samochody, eskortować, wysadzać, itp. Zadania nie są szczególnie skomplikowane i można sobie z nimi spokojnie poradzić.
Trochę kłopotów mogą sprawić zadania na czas, ponieważ dość trudno wyrobić się w założonym limicie. Jeśli jednak trafnie dobierzemy środek transportu, to i takie misje staną się proste. Zadania są naprawdę ciekawe. W jednym z nich musimy ukraść z konwoju wojskowego czołg. Problem w tym, że czołg jest chroniony i zamknięty. Gdy zastawimy drogi konwojowi, pada rozkaz, by usunąć nasz pojazd. Możemy więc albo odwrócić uwagę żołnierzy, albo zwyczajnie zaatakować konwój. Niektórzy zleceniodawcy wyraźnie wykorzystują naszego bohatera do własnych celów (na przykład Haitańczycy, którzy prawdopodobnie go hipnotyzują). Ciekawostką jest, że misje są nam również zlecane przez telefon komórkowy, który odbieramy gangsterowi w jednej z pierwszych misji.
Oczywiście wykonując misje nie możemy być bezbronni, ponieważ bardzo szybko stracimy życie. Autorzy przygotowali nam naprawdę ogromny arsenał, który liczy kilkadziesiąt sztuk broni. Począwszy od śrubokręta, kija bejzbolowego, maczety, katany, poprzez pistolety, karabiny maszynowe, aż do karabinów snajperskich, granatów, miotaczy ognia, koktajli Mołotowa, mini guna czy osławionej piły łańcuchowej. Część z tych przedmiotów może nam dodatkowo posłużyć do demolowania samochodów.
Szczególnie przydatną bronią są karabiny snajperskie, ponieważ przy dobrym ustawieniu możemy zabijać nawet cele jadące samochodem. Wystarczy strzał przez szybę i po robocie.
W GTA 3 celowanie nie było najlepiej rozwiązane, więc autorzy postanowili je poprawić. I wyszło im to prawie doskonale. Teraz, by nakierować broń na przeciwnika, wystarczy nacisnąć R1, a wokół niego pojawią się dwa przerywane kółka. Zabijemy wroga i ponownie R1, by celować do kolejnego. I tu jest niewielka wada, bo dopóki trzymamy R1, to nasza postać strzela do wroga, choć ten już dawno nie żyje. Można było po prostu zrobić, by po zabiciu przeciwnika celownik automatycznie przełączał się na kolejnego żywego. Nie jest to uciążliwa sprawa, ale autorzy mogli to nieco poprawić.
Najważniejszą zmianą, jaka zaszła w grze, jest możliwość wchodzenia do budynków. Nie wejdziemy oczywiście do wszystkich, ale do niektórych droga stoi otworem. Jednak graczy bardziej chyba zaciekawi możliwość kupna niektórych budynków. Tak, to nie pomyłka, w VC możemy kupować nieruchomości (jest to możliwe po przejęciu posiadłości jednego z naszych zleceniodawców - oczywiście można to robić wcześniej, ale wtedy możemy zakupić tylko kilka z nich)). Co nam to daje? W większości przypadków jedynie możliwość zapisywania stanu gry, ale nie tylko. Jeśli zakupimy posiadłość, to oprócz zrobienia Save mamy także możliwość korzystania z garażu i wstawiania tam ulubionych pojazdów. Oprócz tego, zakupione budynki dają nam również zysk, nowe stroje, szybkie łodzie. Niestety w VC za wykonane misje nie dostajemy zbyt wiele wynagrodzenia, więc musimy zarabiać na własną rękę. Możemy na przykład kupić drukarnię, którą zasilimy zabranymi od kuriera pieniędzmi. Będzie nam ona dawała 8.000 dziennie. Niestety, pieniądze generowane przez zakupione budynki trzeba odbierać osobiście.
Urósł również teren gry, który składa się z dwóch dużych wysp oraz dwóch mniejszych pośrodku - i jest on naprawdę spory w porównaniu do GTA 3. Jednak podobnie jak w GTA 3 jest on podzielony na dzielnice. Mamy więc dzielnicę finansową z drapaczami chmur, tereny rządzone przez gangi z niską zabudową, drewniane chatki Haitańczyków, ogromne wille, tereny odmiejskie z niskimi domkami.
Kolejna atrakcja przygotowana nam przez autorów to przebieranie się głównego bohatera. Zmienia on strój w zależności od misji, by nie wzbudzać podejrzeć. Ale możemy to robić także poza misjami. Wtedy zmiana stroju służy nam pozbyciu się gliniarzy. Jest to o tyle dobry sposób, że likwiduje wszystkie gwiazdki świadczące o zaangażowaniu stróżów prawa w nasze ujęcie. Dzięki temu nie musimy zbierać policyjnych odznak i przemalowywać pojazdu (zwłaszcza że dość często poruszamy się pieszo).
Na koniec warto wspomnieć parę słów o grafice, która jest po prostu znakomita. Na uliach spotkamy masę przechodniów, zabudowa miasta jest bardzo zróżnicowana (slumsy, biurowce, ogromne posiadłości), widać strzelaniny gangów, policjanci piorą mieszkańców, prostytutki uzgadniają cenę, w nocy zapalają się światła na ulicach. A kiedy zaczyna padać deszcz, na monitorze pojawiają się krople, które spływają im szybciej jedziemy (jeśli idziemy pieszo, nie widać tego efektu).
Słowa uznania należą się autorom za cut-scenki. Jest ich naprawdę dużo, o wiele więcej niż w GTA 3, są dość długie, czasem nawet ponad minutę. Ale naprawdę warto je obejrzeć (przynajmniej za pierwszym razem).
Także muzyka to super sprawa. Mamy do dyspozycji kilka stacji radiowych, od rocka, po fanatyków religijnych, na których przez cały czas leci albo muzyka, albo różne audycje. Można usłyszeć m.in. Michaela Jacksona, Kate Bush i wielu innych znanych wykonawców. Oprawie dźwiękowej nie można też nic zarzucić. Rozmowy przechodniów (często dość śmieszne), krzyki osób wyciąganych z samochodu, okrzyki policjantów, strzały, eksplozje - wszystkie dźwięki są naprawdę znakomicie dopracowane.
Gra jest naprawdę znakomita i pełna różnego rodzaju niespodzianek. Tutaj ciekawostka, bo w samochodach dość często znajduje się kierowca i pasażer, jeśli jednak wsiądziemy od strony kierowcy, to pasażer nie zawsze zdąży wysiąść. Ukradłem raz samochód i przez parę sekund zastanawiałem się, co mi tak wrzeszczy. Myślałem, że to radio, ale dopiero gdy się zatrzymałem, zobaczyłem, że z pojazdu wyskakuje pasażer. Można więc nie tylko kraść pojazdy, ale i porywać pasażerów.
Niestety autorzy nie dali możliwości pływania, choć było o tym wspomniane w zapowiedziach. Nasz bohater nadal tonie, choćby był bardzo blisko brzegu.
Można powiedzieć, że gra jest prawie idealna. Prawie, bo czasem kamera pokazująca naszego bohatera potrafi mocno zdenerwować. Otóż nie zawsze działa ona tak, jak powinna (szczególnie w mniejszych pomieszczeniach). Denerwować może również spory czas dogrywania, choć to akurat jest spowodowane bogactwem grafiki i nie da się tego uniknąć. Poza tym gra nie ma błędów i naprawdę warta jest swojej ceny. Choć kosztuje 200 zł, to warto zrobić sobie wcześniejszy prezent gwiazdkowy, bo produkt zapewni wam wiele godzin dobrej zabawy (dużo więcej niż GTA 3), co w dzisiejszych czasach nie zdarza się często.




