„Krótka piłka z mojej strony” – spełnione obietnice
“Blood and Gore, Intense Violence, Strong Language, Strong Sexual Content, Use of Drugs.” Rated M for Mature. Oj tak. Rockstar doskonale wie o czym robić swoje gry, by uzyskać milionową sprzedaż. Jednakże, o ile taki Manhunt bazował niemal tylko i wyłącznie na najniższych instynktach, GTA: San Andreas jest doskonałym przykładem superprodukcji oferującej wszystko, na co czekaliśmy, a nawet… wiele więcej!
A więc czekaliśmy od wielu, wielu lat i doczekaliśmy się. Czego? Swobody. Namiastki wirtualnego życia w wirtualnym mieście, gdzie wszędzie można pójść, niemal wszędzie zajrzeć i wszystko zrobić. Jest wiele (ba, większość!) gier RPG, które nie dorastają nowemu GTA do pięt jeśli chodzi o ilość pobocznych misji, jest też mnóstwo rasowych przygodówek o scenariuszach nie mogących nawet podskoczyć opowieści przedstawionej w San Andreas. Jest wreszcie multum różnorodnych gier akcji, ale ŻADNA z nich się po prostu do nowego GTA nawet nie umywa!
„…w każdym odcinku wyrywasz jakąś dupę” – scenariusz…
…jest nieco bardziej skomplikowany niż w cudzysłowie powyżej. Owszem, znajdzie się sporo pięknych pań, niektóre zostaną nawet bardziej docenione przez głównego bohatera niż inne… ale ja nie o tym chciałem! Do rzeczy: CJ czyli Carl Johnson mieszkał kiedyś w Los Santos ze swoją rodziną, ale po śmierci młodszego brata zabitego w strzelaninie wyniósł się do Liberty City. Po pięciu latach Carl wraca do rodzinnego miasta, dowiadując się, że jego matka nie żyje, a starszy brat i siostra staczają się coraz bardziej, podobnie jak większość mieszkańców z jego sąsiedztwa. Gangsterskie życie, ciągłe wojny i walka o przetrwanie każdego kolejnego dnia. Od samego przyjazdu rodzi się też nowy konflikt, którego przyczyną jest dwóch skorumpowanych policjantów wrabiających CJa w morderstwo z zamiarem dalszego wykorzystania naszego bohatera. Trzeba sobie jednak jakoś radzić – Carl nie jest w ciemię bity i wraz ze starszym bratem (Sweet) oraz dwoma kumplami (Ryder i Big Smoke) postanawiają nieco umocnić swą pozycję w mieście, a może nawet dokonać czegoś więcej. Kto wie? Fabuła rozgrywa się niezwykle interesująco, pełno w niej napięcia, nasyconych dramatyzmem scen i równie ciekawych co zaskakujących zwrotów akcji. Bohaterowie zostali wykreowani naprawdę świetnie; do tego stopnia, że gracz szybko zżyje się z nimi, myśląc o nich jak o rzeczywistych osobach. Pomaga w tym świetny dubbing z gwiazdorską obsadą, ale o tym napiszę już nieco dalej.
Recenzja
- Grand Theft Auto: San Andreas
- PS2
Grand Theft Auto: San Andreas
29.10.2004 00:10
„Krótka piłka z mojej strony” – spełnione obietnice
“Blood and Gore, Intense Violence, Strong Language, Strong Sexual Content, Use of Drugs.” Rated M for Mature. Oj tak. Rockstar doskonale wie o czym robić swoje gry, by uzyskać milionową sprzedaż. Jednakże, o ile taki Manhunt bazował niemal tylko i wyłącznie na najniższych instynktach, GTA: San Andreas jest doskonałym...
Więcej na temat:
Grand Theft Auto: San Andreas
- Developer: Rockstar Games
- Dystrybutor PL: Cenega Poland
- Premiera PL: 0000-00-00
- Platformy: PC PS2 XBOX
- przejdź do karty gry




