Grand Theft Auto: Episodes from Liberty City

14.12.2009 00:12 | Autor: Tomasz Pstrągowski

Półtora roku po premierze GTA IV do Liberty City powracamy dzięki Johnny'emu i Luizowi. Warto?

Więcej na temat:
Grand Theft Auto: Episodes from Liberty City

  • Developer: Rockstar Games
  • Dystrybutor PL: Cenega Poland
  • Premiera PL: 2009-10-29
  • Platformy: PC PS3 X360
  • przejdź do karty gry
Nico Bellic wylądował w Ameryce półtora roku temu. I od razu stał się gwiazdą jednej z najpopularniejszych gier wideo w historii. Tysiące rozbitych samochodów, hektolitry wódki, tony heroiny i kilkaset trupów później pojawiają się jego dwaj przyjaciele - Johnny the Jew i Luis Lopez, którzy podobnie jak Niko pragną by spełnił się im amerykański sen. Jednak do pokonania mają nie tylko mafię, gangi i policję, ale i bezlitosny czas, który bardzo źle odbił się na silniku „GTA IV”.

Stary, dobry Żyd

Na pierwszy ogień poszedł Johnny, główny bohater dodatku „Lost & Damned”. Życie Johnny’ego składa się z prostych przyjemności. Jest przecież członkiem motocyklowego gangu, a ci najbardziej cenią sobie motory, giwery, tani alkohol i łatwe dziewczyny. I w zasadzie życie Johnny’ego byłoby przyjemne, gdyby nie fakt, że właśnie wyszedł na wolność jego szef - Billy. A między Johnnym i Billym nie układa się za dobrze.

Nie ma co ukrywać. „Lost & Damned” ma swój klimat. Chłopakom z Rockstar North udało się uchwycić to, co w harleyowcach najbardziej nas pociąga. Johnny jest bezczelny i bezkompromisowy. Jedyne co się dla niego liczy to kumple i wolność. Graczowi nietrudno go polubić. Zwłaszcza, że twórcy znów uraczyli nas doskonałymi dialogami, Johnny mówi więc dokładnie to, co mówić powinien. Kierując Johhnym jakoś głupio jeździć samochodem czy słuchać lamerskich stacji radiowych. Liczy się tylko rock! Gracz po prostu czuje jak powinien się zachowywać.

Problem jednak w tym, że nocujący w najgorszych spelunach główny bohater nieco za bardzo przypomina starego dobrego Nico Bellica. Obie postacie zbudowane są na podobnych cechach. Obaj są twardzi i beznamiętni. Obaj delikatnie mówiąc nie najlepiej się ubierają. Obu najbardziej zależy na „rodzinie”. Obaj robią to, o co się ich prosi bez zadawania zbędnych pytań. Ba! Johnny nawet z twarzy jest podobny do Nico! W rezultacie grając w „Lost & Damned” trudno pozbyć się irytującego uczucia deja vu, szepczącego, że przecież to wciąż ta sama gra, a nowe są tu w zasadzie tylko szczegóły. Kilka godzin zabawy, które gwarantuje dodatek to po prostu kolejne godziny podstawowego GTA. Pewnie - wypełnione ciekawymi, dobrze zaprojektowanymi misjami, których przechodzenie daje sporo satysfakcji, ale jednak lekko nieświeżymi.
dodaj swoją opinię

Opinie (7):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Rembol (Gość) 2012-03-19 14:37:31

przestarzały silnik? gra w 2010 razi? jest teraz 2012 a gra nadal wygląda niesamowicie. Z tych generacji konsol po prostu nie da się za bardzo nic lepszego wycisnąć. Grałem i w Uncharted 3 i w Killzone 3 i faktycznie, grafa może odrobinkę lepsza, ale są to gry liniowe do bólu, a w GTA ten świat jednak żyje własnym życiem.
pozdrawiam

Zgłoś do moderacji

Laki1357 (Gość) 2010-03-01 19:47:43

A dla mnie gta 4 było super a grafa jeszcze lepsza i bardzo mi się podobało liberty city z gta IV Jak nowe gta nie będzie się działo w USA to już nie będzie to samo Cała seria jest gienialna i już nie mogę się doczekać jak Episodes from Liberty City wyjdzie na PC

Zgłoś do moderacji

maziul (Gość) 2010-02-18 22:39:41

tego idiote za te zyczenia to powinni znalesc i zgwalcic cwela

Zgłoś do moderacji

wesolych swiat (Gość) 2009-12-26 13:13:57

Ciebie przyjaciele nie opuszczą, bo ich nie masz.

Zgłoś do moderacji

lol (Gość) 2009-12-17 12:58:00

niezle, wp usunelo moje 2 komentarze, mam nadzieje ze caly serwis upadnie a pomyslodawce tego typu cenzury opuszcza wszyscy przyjaciele, straci prace i bedzie zyl w biedzie przez cala reszte zycia

Zgłoś do moderacji

Taikun_IG 2009-12-14 18:12:32

Tylko że Episodes from Liberty City to samodzielny dodatek nie wymagający podstawki, więc grafikę mogliby poprawić :) tylko czy jest sens skoro fani i tak to kupią ... albo i nie, bo ostatnio jakiś analityk mówił chyba że DLC do GTA4 sprzedają się słabo bo gra jest za długa i zbyt złożona

Zgłoś do moderacji

kaMil_xD 2009-12-14 17:09:20

Jak ktoś kocha tą serię to nawet ten "przestarzały silnik" gry nie zrazi oddanego fana. Też nie wiem dla czego mieliby dodatki DLC robić na nowszym silniku, w końcu nie jest to nowa część serii tylko DODATKI. Paniatna ?? Niech ktoś poda mi przykład jakiegoś dodatku, który był zrobiony na oddzielnym silniku i różni się graficznie od oryginału.

Zgłoś do moderacji

przejdź do forum wszystkie opinie (7)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...