Grand Theft Auto 3

04.06.2002 00:06 | Autor: Marek Pluta

Wreszcie, po wielu miesiącach oczekiwań, na rynek trafiła gra Grand Theft Auto 3 w wersji na peceta. Niestety po raz kolejny widać, że konsole królują, bowiem na PS2 gra ta pojawiła się wiele miesięcy temu. Lecz my mamy zająć się teraz wersją na blaszaka.
Dla tych, którzy nie grali w dwie poprzednie części, wyjaśnię w skrócie, o co chodzi w grze. Wcielamy się w postać człowieka od mokrej roboty, gangstera, który pracuje dla szefów przestępczego podziemia.

Więcej na temat:
Grand Theft Auto 3

  • Developer: Rockstar Games
  • Dystrybutor PL: Play-It
  • Premiera PL: 0000-00-00
  • Platformy: PC PS2
  • przejdź do karty gry
Wreszcie, po wielu miesiącach oczekiwań, na rynek trafiła gra Grand Theft Auto 3 w wersji na peceta. Niestety po raz kolejny widać, że konsole królują, bowiem na PS2 gra ta pojawiła się wiele miesięcy temu. Lecz my mamy zająć się teraz wersją na blaszaka.

Dla tych, którzy nie grali w dwie poprzednie części, wyjaśnię w skrócie, o co chodzi w grze. Wcielamy się w postać człowieka od mokrej roboty, gangstera, który pracuje dla szefów przestępczego podziemia. Wykonujemy na ich zlecenie misje, za które dostajemy wynagrodzenie. W ten właśnie sposób można opisać zasady gry. Jednak o niej samej powiemy o wiele więcej.
Jak zapewne pamiętacie, w pierwszych dwóch częściach gry dostępny był widok z góry, ale skoro otoczenie 3D jest już standardem, w GTA 3 również należało je zastosować. Gra jest więc w pełni trójwymiarowa, a naszego bohatera widzimy zza jego pleców (widoku FPP brak).

Pierwsze, co rzuca się w oczy po uruchomieniu gry, to szczegółowość, a także ogrom terenu, po jakim przyjdzie się nam poruszać. Miasta, w których będziemy pracować zajmują tak wielkie powierzchnie, że przemierzenie ich na piechotę zajęłoby naprawdę dużo czasu. Dlatego właśnie po ulicach jeżdżą pojazdy, znacznie ułatwiające nam poruszanie się.

Trzeba przyznać, że autorzy bardzo postarali się przy tworzeniu tej gry, bowiem swoboda, jaką mamy w poruszaniu się i w tym, co chcemy robić, jest bardzo duża. Choć sama gra jest jak najbardziej liniowa, to tylko od nas zależy, czym zajmiemy się między misjami. Potrzebujemy jakiegoś pojazdu? Nie ma problemu, po ulicach jeździ ich tyle, że wystarczy sobie wybrać, który nam się podoba. Zatrzymujemy go, wyciągamy kierowcę i już pędzimy po ulicach nowo zdobytą furą.

Kiedy zaś zechce się nam grać, jedziemy do punktu pokazanego na mapie i zaczynamy wykonywać zadania. A tych jest sporo. W sumie mamy 73 misje, przy czym część z nich powiązana jest fabułą, a reszta to zadania dodatkowe. Zadania główne zlecane są nam przez szefów różnych grup przestępczych. To właśnie te misje są najważniejsze i prowadzą do zakończenia gry (choć tak naprawdę gra się nie kończy, ale o tym później). Generalnie zlecone nam zadania nie będą trudne, choć przy niektórych trochę się namęczymy. Czasem trzeba będzie kogoś zlikwidować, czasem podłożyć bombę w samochodzie, odbić kogoś, niekiedy robić za eskortę, kierowcę, wabika, a czasem odzyskać jakiś pojazd. Oczywiście do każdego zadania trzeba być uzbrojonym, bo podczas jego wykonywania zawsze napotkamy jakieś trudności. I o ile do goniącej nas policji strzelać nie warto, bo ściągniemy sobie na głowę FBI czy nawet wojsko, to do konkurencyjnych gangów możemy śmiało strzelać.
Jak już wspomniałem, mimo iż gra jest liniowa, to niektóre zadania możemy wykonać na kilka sposobów. Na przykład jedna misja polega na zlikwidowaniu szefa Triady. Oczywiście kiedy zaczniemy to niego strzelać, jego ludzie odpowiedzą ogniem, a on sam zacznie uciekać samochodem. Dlatego zanim się zbliżymy, musimy podłożyć bombę w jego wozie. Potem odstawiamy wózek na miejsce, gość rusza i bum! - sprawa załatwiona. Kolejny przykład, misja w której mamy zlikwidować Salvatore, naszego wcześniejszego pracodawcę. Podjeżdżają po niego trzy samochody z ciężko uzbrojonymi ochroniarzami, więc frontalny atak zwykle kończy się dla nas tragicznie. Ale wystarczy zablokować im drogę samochodem (trzeba mieć Salvatore na oku, bo zniknie), a potem przyłożyć kilka granatów. Można również użyć karabinu snajperskiego i po sprawie.


dodaj swoją opinię

Opinie (1):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

zbylutmat 2008-08-14 13:24:49

tyryryrrttyr

Zgłoś do moderacji

przejdź do forum wszystkie opinie (1)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...