gry
newsy
gry Top MMO

Gemini Rue - recenzja

18.11.2011 11:11 | Autor: Daniela Nowopolska


W trakcie rozgrywki przenosimy się pomiędzy Azrielem a Deltą Six, niekiedy wynika to z odgórnie narzuconych ustaleń twórców, ale bywają też momenty, w których samodzielnie możemy wybrać, jaką postacią mamy ochotę zagrać, tak więc – jeśli sterując jednym bohaterem, zdarzy nam się utknąć, to istnieje opcja przerzucenia się na wątek dotyczący drugiego. Ten zabieg sprawia również, że w grze nie ma nudy.

Nie jest to tytuł z bardzo trudnymi zagadkami – łamigłówki w Gemini Rue są spójne z fabułą, a ze względu na raczej posępną i poważną atmosferę brak tu absurdalnych rozwiązań. Zadania w większości polegają na typowej manipulacji przedmiotami, pojawiają się także nieprzesadnie trudne, ale też i nie śmiesznie łatwe wyzwania logiczne. Przygodówkowiczom prędzej kłopot mogą sprawić elementy zręcznościowe – nie ma ich wiele, ale jednak są obecne, głównie w postaci walk, a konkretnie strzelanin. Wszystkim tym, którzy nie przepadają za elementami akcji, radzę po prostu ustawić poziom trudności na łatwy. Starcia w miarę rozwoju akcji stają się wprawdzie coraz trudniejsze, ale nie ma strachu – to wciąż przygodówka. Jednakże można zginąć – albo dlatego, że nas trafią w trakcie strzelaniny, albo gdy nie dość szybko uciekniemy z danego miejsca. Sugestią, że może zdarzyć się coś niebezpiecznego, jest informacja o dokonanym przez grę autozapisie – gdy się pojawia, wiadomo, że zaraz zrobi się gorąco. Ja osobiście obyłabym się bez bólu bez wszystkich tych zręcznościowych fragmentów, ale domyślam się, że właśnie one sprawiły, iż Gemini Rue zainteresowały się nawet osoby raczej niegrywające w przygodówki.

(Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)

Cały urok tego tytułu tkwi w opowiadanej historii – niesamowicie wciągającej i na dodatek zaskakującej, bo choć po przejściu mniej więcej 1/3 gry wydawało mi się, że bardzo dużo już odgadłam, i domyśliłam się, co będzie dalej (eh, czułam, że to mi trochę zepsuje zabawę), a w połowie byłam już pewna kilku kolejnych rzeczy, to zakończenie i tak zwaliło mnie z nóg. Pod względem emocjonalnym i fabularnym to zdecydowanie jedna z lepszych produkcji, z jakimi miałam do czynienia – taka gra, której się nie zapomina i po przejściu której chce się natychmiast podzielić wrażeniami z innymi. Nie miałoby to miejsca także i bez autentyczności postaci – wszystko, co przeżywają bohaterowie, jest tak prawdziwe, że nie mogłoby nie oddziaływać na gracza.

Pod względem atmosfery i oprawy wizualnej Gemini Rue to mieszanina science fiction, noir i cyberpunku. Jeśli komuś w trakcie grania nasuwają się skojarzenia z Blade Runnerem oraz Beneath a Steel Sky, to są to skojarzenia jak najbardziej prawidłowe, zresztą autor przyznał w wywiadzie, że jest fanem Blade`a Runnera i produkcja ta była dla niego częściową inspiracją, co widać w ogólnym klimacie tytułu. Nastrój podsyca świetnie dopasowana do ponurego i przygnębiającego świata gry ścieżka dźwiękowa, zarówno pod względem melodii, jak i odgłosów z otoczenia. Nieco słabiej prezentują się aktorzy podkładający głosy bohaterom, chociaż na szczęście ci, którzy odpowiadają za główne postacie, wypadli najlepiej i najbardziej naturalnie.

(Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)

Gemini Rue udowadnia, że aby stworzyć grę dobrą, a nawet bardzo dobrą, nie potrzeba wybitnej, wymiatającej w kosmos, fotorealistycznej, trójwymiarowej i nie wiadomo jeszcze jakiej grafiki. Udowadnia, że nie ma znaczenia kiepska rozdzielczość, totalna pikseloza, postacie niepodobne do nikogo i na dodatek mało płynnie animowane. Przypomina tym samym dawne czasy takich właśnie gier z pikselowatą oprawą, gier, które dziś uznajemy za kultowe. Okazuje się, że aby powstało coś wartościowego, wystarczy jedno: mieć dobry pomysł.

Chociaż Gemini Rue opowiada historię rodem z przyszłości, ja w trakcie grania cofnęłam się do przeszłości i jest to jedna z ogromnych zalet tego tytułu. Mam nadzieję, że autor, w którego głowie powstał tak ciekawy projekt, na nim nie poprzestanie. Zdecydowanie produkcję tę należy zaliczyć się do najlepszych z wydanych w tym roku i polecam ją każdemu prawdziwemu fanowi pozycji adventure, a także każdemu, kto lubi klimaty science fiction i wciągające opowieści.
  • Plusy:

  • Niesamowicie interesująca historia
  • Niezwykły klimat
  • Realistyczni bohaterowie
  • Zwroty akcji
  • Zwalające z nóg zakończenie
  • Bardzo dobra oprawa dźwiękowa
  • Minusy:

  • Hmm, staroświecka grafika, ale w zasadzie... ma ona swój urok :)
  • Nieco zbyt krótka
dodaj swoją opinię

Opinie (4):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Skrzetusky (Gość) 2012-05-10 09:51:00

Kupiłem wczoraj w MM za dyszkę w kinowej wersji- bomba gra )

Zgłoś do moderacji

jahras (Gość) 2011-11-20 20:35:55

Na ogół nie gram w przygodówki, ale ta mnie zaskoczyła na maksa.
Nie jest aż taka krótka, 8h licząc na oko. Oczywiście drugi raz skończyłbym pewnie w godzinę, wliczając w to dialogi.

Fabularnie 10/10, zresztą cała reszta też ma swój klimat.
Szkoda tylko, że przez większość gry w głośnikach jest cisza. Bardzo mało muzyki, podkład dźwiękowy pojawia się tylko w kluczowych momentach, to chyba największa wada jaką widzę.

Zgłoś do moderacji

testingtesting (Gość) 2011-11-19 14:34:32

Nie wiem jak to wygląda pod kątem merytorycznym (nie grałem), ale jeżeli chodzi o stylistykę to polecam autorce by zwykła czytać na głos to co pisze zanim wrzuci tekst na stronę. pozdrawiam

Zgłoś do moderacji

dufia (Gość) 2011-11-18 13:28:53

Przeszedlem te gre za jednym zamachem, w nocy, kompletnie ubity. Polecam wlasnie w ten sposob.

Zgłoś do moderacji

przejdź do forum wszystkie opinie (4)
obrazek
Copyright © 1995-2014 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...