Recenzja
- Forza Motorsport 3
- X360
Forza Motorsport 3
29.10.2009 00:10
Co się tyczy rozgrywki, to podzielona jest ona na sezony wyścigowe, podczas których odbywają się serię wyścigów w środku tygodnia i mistrzostwa w weekendy. Wszystko to jasno przedstawiono na graficznym kalendarzu i o ile mistrzostwa są z góry ustalonymi wydarzeniami, to w jakich zawodach weźmiesz udział w tygodniu, zależy po części od Ciebie – do wyboru jest kilka, a zależne są one od tego w jakim aktualnie samochodzie siedzisz czy też co dokładnie znajduje się w Twoim garażu. Oczywiście pod koniec gry i tak zaliczysz je wszystkie, więc nie ma większego sensu zastanawiać się co wybrać. Za zwycięstwa dostaje się pieniądze, za konsekwentne złote puchary premie, a w trakcie wyścigu zbiera się punkty doświadczenia które przekładają się na respekt. Zwiększanie swojego respektu przekłada się z kolei na darmowe samochody przyznawane w uznaniu zasług czy też zniżki na części tuningowe. Zawodów do ukończenia jest bardzo dużo a wyścigów do przejechanie ponad 200. To imponująca liczba, więc osobiście radzę robić sobie przerwy w graniu co kilka dni – spędziłem nad tytułem bardzo długi weekend i miałem jej serdecznie dosyć – jeżdżenie w kółko to jednak nie dla mnie. Zrobiłem dzień przerwy i ponownie zapragnąłem zasiąść za sterami jednego z moich wywoskowanych wozów. Gra posiada magnes, który trudno jednoznacznie zdefiniować. Jak już wspomniałem – co może być ekscytującego w jeździe w kółko? Z ubogim modelem zniszczeń i zerową nutką „arcade” ciężko wyobrazić sobie akcje znane z Need for Speed czy Burnouta. Tutaj wejście w zakręt driftem wymaga chirurgicznej precyzji! Oczywiście seria Forza Motorsport zawsze traktowana była, jako symulator, a ja z symulatorem wole mieć do czynienia w rzeczywistości. Doceniam jednak poziom realizmu i o ile nie można się na torze zbytnio „bawić”, to frajda z precyzyjnej jazdy też jest ogromna. Wszystkie elementy, które wpływają na jazdę w rzeczywistości – układ przeniesienia napędu, waga, opony, rozstaw osi, ciśnienie w oponach i wiele innych znajduje tutaj odzwierciedlenie na torze – i to jest fajne! Co natomiast tyczy się przeciwników to niestety nie są zbytnio wymagający. Popełniają błędy na zasadzie wjechania na pełnej prędkości w zakręt, który kończy się dla nich na pobocznym żwirowisku. Raczej nie skupiają na Tobie swojej uwagi, ale potrafią wykorzystać chwilę Twojej słabości – wystarczy wtedy sprawdzić co dzieje się we wstecznym lusterku i skutecznie zajechać drogę – nie będą agresywnie atakować. Trochę nie fajne, ale Forza Motorsport zawsze wyżej stawiała walkę z samym torem niż przeciwnikami.
Same modele samochodów stojących w garażu powalają na kolana i dają dużo do myślenia. Jakie miałyby być konsole następnej generacji? Co miałyby wyświetlić, żeby było jeszcze lepiej? Nie wiem – obraz 3D? Dbałość o szczegóły widać gołym okiem również wewnątrz samochodu. Za każdym razem, kiedy widziałem Fiata 500 Abarth EsseEsse w oczy rzucił mi się przedni błotnik średnio spasowany ze zderzakiem. To w końcu Fiat – pomyślałem ;-) Refleksy światła na idealnie wywoskowanym nadwoziu nigdy jeszcze nie wyglądały tak naturalnie. Nie inaczej jest z samymi trasami – mi osobiście podobał się najbardziej tor Maple Valley Raceway w USA otoczony jesiennym klimatem – pomarańczowe i żółte liście na drzewach, a pomiędzy nimi przebijające słońce. Aż chce się zatrzymać na poboczu i podziwiać! No i te kolorowe malunki na asfalcie toru Nürburgring w Niemczech. Wszystko wygląda pięknie i chodzi płynnie w zadeklarowanych 60 klatkach na sekundę. I tak jest – nie zauważyłem, żeby gra zwolniła choćby na sekundę – nie ma tutaj mowy o przycinkach animacji. Fakt, że po torze może poruszać się jedynie osiem samochodów świadczy o tym, że trzeba było jednak pójść na jakiś kompromis. Czyżby kolejna Forza Motorsport miała w tej kwestii coś do dodania? Oby!
Na koniec warto umieścić wisienkę na torcie i do całej warstwy społecznościowej dodać coś o trybie dla wielu graczy, który był jednym z głównych punktów na liście sukcesów poprzedniej części gry. Niezależnie od tego czy chcesz po przyjacielsku pościgać się z kumplem czy też dołączyć do wyścigu z przypadkowymi kierowcami – postawienie samochodu na linii startowej jest bajecznie proste. Podczas rozgrywki nie ma mowy o skokowej animacji, a gra szybko wychwytuje kierowców robiących niewłaściwe skróty czy próbujących popsuć zabawę jeżdżąc w przeciwnym kierunku jazdy, próbujących rozbić przeciwników. Do tego można zorganizować zawody driftingowe, wyścigi na ćwierć mili, wyścigi typu „eliminator” czy zabawę w przysłowiowego „kota i myszkę”. Wariantów jest sporo i zadowolą każdego. Jako gospodarz gry możesz narzucić z góry, które asysty modelu jazdy mogą być włączone czy też narzucić rodzaj kamery z którego gracze będą oglądali swój pojazd – zderzak, maska, kokpit czy też dwie odległości kamery zza samochodu.
Forza Motorsport 3, jak głosi hasło reklamowe, to zaproszenie. Dawno nie słyszałem bardziej trafionego określenia. Gra to węzeł komunikacyjny, który rozgałęzia się na wiele niepowtarzalnych i wciągających zajęć. Czy chcesz się ścigać, tworzyć, pomagać innym... to zależy wyłącznie od Ciebie. Ja pomimo poweekendowego kryzysu wracam do Forzy nabijając kolejne achievementy i ścigając się po coraz to bardziej skomplikowanych torach. Kto zrobi fajny winyl z logo Imperium Gier WP? Z chęcią kupie. Cena wywoławcza to 10.000 kredytów. Możemy się potargować. Zapraszam do świata Forza Motorsport 3, najważniejszej gry wyścigowej tego roku!
Ocena redakcji: jak oceniamy gry
Plusy:
- Całkiem realistyczny model jazdy - wymagający po wyłączeniu „ułatwiaczy”
- Społeczność ForzaMotorsport.net
- Brak przycięć w płynności grafice
Minusy:
- Przeciwnicy często zasypiają za kierownicą
- Lider wyścigu zawsze jedzie idealnie




