Final Fantasy XIII - recenzja

17.03.2010 17:03 | Autor: Dominik Gąska

Final Fantasy w końcu wkracza w tę generację konsol. Czy po raz kolejny wyznaczy nowe ścieżki dla rozwoju gier?

Więcej na temat:
Final Fantasy XIII

  • Developer: Square Enix
  • Dystrybutor PL: Cenega Poland
  • Premiera PL: 2010-03-09
  • Platformy: PS3 X360
  • przejdź do karty gry
Dziwna sprawa z tym Final Fantasy XIII. Bo z całą pewnością jest to produkcja znacząco odbiegająca od tego, czego mogliśmy się spodziewać – twórcy podjęli sporo odważnych decyzji, które z jednej strony mogą zrazić część, nawet wieloletnich, fanów serii, z drugiej – kto wie, może przyciągną osoby, dotychczas omijających jRPG szerokim łukiem. Tylko że to w sumie kłamstwo – bo tak naprawdę jest to dokładnie ta sama gra, w którą gramy od kilkunastu lat. Po prostu po raz kolejny dostosowana do możliwości współczesnej platformy i oczekiwań współczesnego odbiorcy – ze wszystkimi pozytywami i negatywami, jakie to ze sobą niesie. I najprawdopodobniej już wiecie, czy się Wam spodoba, czy nie.

Nie znaczy to wprawdzie, że trzynasta część Final Fantasy przypadnie do gustu wyłącznie najbardziej oddanym miłośnikom serii, ale bycie jednym z nich na pewno przyda się na samym wstępie (a pisząc „na samym wstępie”, mam na myśli, lekko licząc, 3 do 6 początkowych godzin). To chyba najgorzej rozpoczynające się Final Fantasy w historii, zarówno pod względem fabuły, jak i rozgrywki. Słabo radzi sobie z wprowadzaniem gracza w swój świat, zdecydowanie zbyt mocno polegając na obecnym w menu drużyny dzienniku (co kończy się tym, że chcąc zrozumieć cokolwiek z fabuły, spędzamy początkowo tyle samo czasu na czytaniu dziennika co na graniu). Za to z wprowadzaniem gracza w swoją mechanikę radzi sobie aż za dobrze – FF XIII do tego stopnia chce, żeby gracz w pełni zrozumiał cały system rozgrywki i nie poczuł się przez niego przytłoczony, że można odnieść wrażenie, iż gra wątpi w naszą inteligencję. Przez kilka pierwszych godzin walka sprowadza się do naciskania pojedynczego przycisku, wybierającego jedną komendę „Atakuj!” (a co innego miałbym robić?), i od czasu do czasu do użycia mikstury leczącej.

(Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)


Jeżeli jednak przetrwanie tych kilku godzin nudy jest ceną, jaką trzeba zapłacić za najlepszy system walki w historii serii Final Fantasy, to chyba warto. Stanowi on swego rodzaju kompromis między „samodzielnie-się-grającymi” Gambitami z FF XII a „turami w czasie rzeczywistym” a’la Final Fantasy VII czy X-2 (i tak, uważam X-2 za dobrą grę). Gracz steruje tylko jedną postacią, pozostałe dwie postępują zgodnie z aktualnie przydzielonymi im „zawodami”, a rozgrywka koncentruje się na dobieraniu takich zestawów klas (zwanych „paradigmami”), by pasowały do aktualnej sytuacji. Jeżeli wziąć pod uwagę, że każda z postaci może szkolić się w kilku (a ostatecznie nawet we wszystkich) profesjach, daje to mnogość opcji i rozwiązań taktycznych.

(Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)


Po pewnym czasie wykorzystywanie tych możliwości i szybkie reagowanie na zmieniające się pole walki zaczyna być koniecznością, a ciągłe naciskanie jednego przycisku, do którego gra przyzwyczaja nas na początku, staje się najszybszą drogą do grobu. Walka jest na tyle taktyczna, by nawet w przypadku prostych pojedynków z najbardziej pospolitymi przeciwnikami nie sprowadzać rozgrywki do powtarzania w kółko tych samych, nudnych schematów. Jednocześnie jest na tyle dynamiczna, by nie wprowadzać nużących dłużyzn. Final Fantasy XIII nagradza eksperymentowanie, zachęca do kombinowania z różnymi rozwiązaniami, dostarcza dużo satysfakcji i rzadko frustruje. W większości przypadków obranie złego sposobu kończy się po prostu dłuższą walką, a nawet jeżeli doprowadzi do śmierci drużyny gracza, to dostaje on natychmiastową możliwość rozpoczęcia rozgrywki na chwilę przed feralnym pojedynkiem. Cała mechanika jest na tyle inna od wszystkiego, co robiono w tej serii do teraz, że będzie ciekawa nawet dla jej największych weteranów, a jednocześnie na tyle znajoma, że ani przez chwilę nie sprawia wrażenia czegoś, co do Final Fantasy jednak niespecjalnie pasuje (trochę było tak z walką w FF XII).
dodaj swoją opinię

Opinie (11):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

gosc444333 (Gość) 2012-04-08 15:17:48

gra do d..upy i tyle , nic tylko wszystko z gory zaplanowane, idziesz prosto i wciskasz x . chcesz posterowac druga postacia ,nie mozna . chcesz zawrucic ot tak by cos zrobic bo zapomniales nie mozna . nie ma miast , z nikim nie pogadasz , nie mozna sobie cos na ´´boku´´zrobic czy zapolowac,.idziesz korytarzem i rozwalasz potworki czasem trzebe wypic syroper zeby energie uzupelnic , naprawde mocno rozczarowyny

Zgłoś do moderacji

thiefi 2010-03-18 20:23:56

Ta lighting mnie poprostu elektryzuje. Nie powiem że jest to najprzyjemniejszy bohater (ka) jaką miałem przyjemność zobaczyć w Finalach.

I.... ta gra spełniła moje nadzieje i oczekiwania. Nie jest jakimś kolorowym miksem pokemonów jak FF XII lecz poważną świetnie dopracowaną produkcją. Liniową? Szczerze? Mi to nie przeszkadza, jak bede chciał nie liniowość uruchomię sobie Obliviona czy Fallouta 3.

Cieszę się, że moja wiara w Finala odżyła i nie zmarnowali moich nadziei pokładanych w tej części.
A grafika.... patrzę na to jak na obrazy w muzeum.
Czas pokatować PS3 :-)))

Zgłoś do moderacji

Sev (Gość) 2010-03-18 17:15:33

@ Domoslaf

Proponuje odświeżone FF1 i 2 na psp - jedynkę przeszdłem co prawda bardziej z ciekawości, ale przy dwójce całkiem nieźle już się bawiłem. 8/10 to oczywiście niezła ocena ale tylko w ujęciu absolutnym, w relatywnym zaś, biorąc pod uwagę skalę ocen według której oceniane są gry na tym (i większości innych) serwisie, już taka znowu dobra nie jest.

"gra jednak bardzo archaiczna i mocno osadzona w ramach gatunku" - rzeczywiście gra nie jest w żadnym elemencie rewolucyjna (choć ma bodajże naładniejsze wstawki fmv w branży), tym niemniej jest nieco jak uncharted - wszystko co robi, robi bardzo, bardzo dobrze. Na początku też byłem nieco sceptyczny i zawiedziony zmianami , ale gdy po kilkudziesięciu godiznach spostrzegłem, iż gra wciąga jak dawniejsze odsłony, to zmieniłem do niej swój stosunek.

Zgłoś do moderacji

Nock (Gość) 2010-03-18 16:42:22

Bardzo podoba mi się recenzja.Na liczniku mam 56 h i dopiero co odblokowałem wszystkie misje dodatkowe jeszcze sporo gry zostało xP .
-Grafika doskonała
-Muza rewelacyjna
-Liniowość (mi tam nie przeszkadza wręcz uważam ją za zaletę)
-Fabuła daje rade (może to nie poziom FFVII ,ale jest równie ciekawa)
Gra ogólnie wciąga i jest warta polecenia.
Teraz czekamy na Versus XIII to będzie dopiero fenomen przynajmniej nie będą już mogli czepiać się liniowości XD.

Zgłoś do moderacji

babidi (Gość) 2010-03-17 22:37:31

gra beznadziejna tak jaki i god of war 3 !!!

Zgłoś do moderacji

Karl (Gość) 2010-03-17 21:23:35

@shavomir

Bo stara gwardia stąd odeszła wraz z Kowalem, chłopie, to już chyba parę lat temu. Zaglądam też tu czasami, ale albo widzę jakieś świnie na głównej ;) albo teksty napisane naprędce z dopiskiem "osobny tekst u multiplayer zamieścimy wkrótce" :)))

Zgłoś do moderacji

Scisca (Gość) 2010-03-17 20:31:12

Uwielbiam FF, uwielbiam liniowość FF X, pokocham też FF XIII :) Dla mnie gra zasługuje na 10/10, bo żadna z wymienionych "wad" nie jest dla mnie minusem. Liniowość - tak! Długi wstęp? Spoko. X-box zwalnia? No proszę, grać w FF na czy X-boxie? :)

Zgłoś do moderacji

Domoslaf 2010-03-17 17:41:03

@Sev

Jestem naprawdę wielkim fanem serii FF, grałem we wszystkie, poza 1 i 2, jednak już zbyt archaicznymi dla mnie. Każda część jest dla mnie wielkim wydarzeniem, podobnie było z XIII i nie bardzo rozumiem czemu właściwie tłumacze się z bardzo dobrej oceny 8/10, ale cóż...

W każdym razie - ocena jest taka a nie inna dlatego, że jest to gra jednak bardzo archaiczna i mocno osadzona w ramach gatunku. Nie jest to tytuł, w który trzeba zagrać. Jest to tytuł, w który większość zainteresowanych *wie*, że powinna zagrać, a pozostali mogą go sobie spokojnie odpuścić bez strachu, że coś stracą.

Zgłoś do moderacji

shavomir (Gość) 2010-03-17 17:40:07

Imperium Gier siada jeśli chodzi o poziom. Kiedyś ten serwis był przezajebisty, czytało go się z otwartą gębą, a teraz jakąś nudą wieje...
A co do oceny FF dałbym 9.

Zgłoś do moderacji

Sev (Gość) 2010-03-17 17:31:31

Najlepszy system walki w historii serii, świetna grafika, muzyka, fabuła i "tylko" 8 ??? Wiem, że Imperium ma już tradycję zaniżania ocen grom z serii FF, ale to już przesada. Gra jest liniowa - to fakt, ale tak naprawdę poprzednie części były nigdy nie szczyciły się otwartością (a szczególnie X - niemal równie liniowa część). Osobiście też lubię iluzję otwartości świata, tym niemniej celem trzynastki było zapewnienie tempa i widowiskowości znanej z FPSów (o czym mówili twórcy) i ta sprawa udała im się perfekcyjnie. Czytając zapowiedzi też byłem zawiedziony, ale niesłusznie. Dla mnie to najlepsza FF od czasów części z PS ONE. Jestem pewien, że gdyby miała inną nazwę, to i ocena byłaby wyższa.

Zgłoś do moderacji

przejdź do forum wszystkie opinie (11)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...