Rozpad (fallout) społeczeństwa, rozpad cywilizacji, rozpad człowieczeństwa. To rzeczywistość, którą przesiąknięte jest napromieniowane powietrze, ziemia, woda. Już o tym wiemy. Jeżeli ktoś ma ochotę powiedzieć nam "idź do piekła" możemy mu odpowiedzieć "już tam byłem". Tak, i to nie raz, ale dwa razy.
Do broni!!
Gdy usłyszałem o powstaniu nowej gry z serii Fallout zastanawiałem się, dlaczego nosi ona tytuł "Tactics", a nie "3". Gdy wreszcie dostałem duże, opatrzone ładną grafiką pudełko i rozpocząłem zapoznawanie się z jego zawartością już wiedziałem. Fallout Tactics jest czymś, czego jeszcze w serii nie doświadczyliśmy. Każdy, kogo zapytamy się o którąkolwiek z części odpowie nam, że jest to wspaniała i rozbudowana gra łącząca w sobie wątki przygodowe oraz RPG. I to się zgadza. Więc jaka była celowość wypuszczania nowego sequela? Ano podstawowa. Fallout Tactics nie jest sequelem lecz praktycznie odrębną, bardzo różną od oryginału pozycją.
Jak sam tytuł wskazuje gra należy do gatunku taktyk. Innymi słowy motywy RPG zostały zredukowane niemalże do zera, wystarczając jedynie do utrzymania "historii choroby" naszego bohatera i jego towarzyszy... broni. W FT nie jesteśmy już osobnikiem mającym za zadanie poprzez swą krucjatę naprawiania zła poczynionego przez nuklearny armageddon, lecz jedną z wielu postaci walczących głównie o swoje przetrwanie. W wyniku stadnych instynktów ludzie skupiają się w grupach, plemionach, bandach i mini-armiach. Ty, główny bohater jako ochotnik zgłaszasz się do służby w siłach zbrojnych jednego z ocalałych bunkrów. Zaopatrzony w broń, niezbędny do przetrwania ekwipunek i kilku towarzyszy wykonujesz misje powierzone ci przez głównodowodzącego schronem.
Jesteś żołnierzem, a nie podróżnikiem. Jesteś zagładą, a nie zbawcą. Twoim zadaniem jest ratowanie życia poprzez jego odbieranie. Tak w skrócie można określić twoje cele w grze. Z misji na misję wchodzisz na wyższe stopnie rozwoju kampanii. Spotykasz nowych ludzi, zgłębiasz sekrety tajemniczej cywilizacji odradzającej się na zachodzie Ameryki. Sekretów, które są niczym życiodajne źródło dla mieszkańców usychającego z braku zasobów Bunkra Alpha. Aby posiąść technologię i zapasy pozwalające na przeżycie twym towarzyszom z bunkra, starszyzna obrała drogę walki zamiast krucjaty. Wszystko, co jest do zdobycia w powojennym świecie musi zostać zdobyte siłą. Twoje życie w Fallout Tactics to nie przygoda, lecz walka...
Czas płynie.
Dla osób, które grały (i jeszcze nie grały) w Fallout i Fallout 2 wytłumaczę na czym polega zasadnicza różnica między tymi pozycjami, a najnowszym tytułem serii.
Jak wiemy pierwsze dwie części gry należały do ścisłej czołówki najbardziej rozbudowanych i wciągających gier RPG jakie kiedykolwiek stworzono. Akcja toczy się w zniszczonych przez wojnę atomową Stanach Zjednoczonych. Jałowe, bezkresne pustynie, których poziom skażenia wychodzi poza skalę licznika Geigera, ruiny miast, zdziczałe bandy ocalałych niedobitków. Popromienne mutanty często zaliczane już do nowych człekopodobnych ras, przerośnięte zwierzęta. To ponura rzeczywistość. W pierwszych dwóch Falloutach "graliśmy rolę" dzikusa poszukującego legendarnego urządzenia mającego odtwarzać przedwojenne środowisko. Od tego zależało przetrwanie naszej wioski.
Fallout Tactics to całkiem inna bajka. RPG zostało znacznie okrojone jedynie do potrzeb gry taktycznej zbliżonej nieco swym charakterem do serii Jagged Alliance . Mimo to istnieje jedna zasadnicza różnica/możliwość, która powinna zadowolić dużo szerszą niż JA rzeszę taktyków. Rozgrywka w FT może zarówno toczyć się w turach jak i w czasie rzeczywistym. W dowolnej chwili za przyciśnięciem klawisza ENTER możemy przełączać się pomiędzy tymi opcjami. Dzięki temu proste ataki na małe grupy bandytów możemy przeprowadzać w czasie rzeczywistym, a bardziej skomplikowane, wymagające większego planowania i precyzji z podziałem na tury. Możemy jednocześnie dokonać wyboru rodzaju gry turowej : drużynowa (mniej realistyczna)- czyli w danej turze rusza się cała twoja drużyna, następnie przeciwnik, albo indywidualna- czyli kolejność akcji postaci w grze zależy od ich możliwości, jak ZRĘCZNOŚC itp.
Teraz już wiadomo dlaczego Fallout Tactics nie posiada w tytule cyferki "3".
Recenzja
- Fallout Tactics: Brotherhood of Steel
- PC
Fallout Tactics: Brotherhood of Steel
10.10.2001 00:10
Rozpad (fallout) społeczeństwa, rozpad cywilizacji, rozpad człowieczeństwa. To rzeczywistość, którą przesiąknięte jest napromieniowane powietrze, ziemia, woda. Już o tym wiemy. Jeżeli ktoś ma ochotę powiedzieć nam "idź do piekła" możemy mu odpowiedzieć "już tam byłem". Tak, i to nie raz, ale dwa razy.
Do broni!!
Gdy usłyszałem o powstaniu nowej gry z serii Fallout zastanawiałem się,...
Więcej na temat:
Fallout Tactics: Brotherhood of Steel
- Developer: Micro Forte
- Dystrybutor PL: CD Projekt
- Premiera PL: 2003-09-18
- Platformy: PC
- przejdź do karty gry
