Fallout 2

10.10.2000 00:10 | Autor: Michał Zacharzewski


Na instalkę nie trzeba dużo - starczy 1.1 MB, by gra dość dobrze chodziła. Potem wypada kliknąć parę razy, by na ekranie monitora pojawiło się wprowadzające intro. Nie jest one jakąś szczególną rewelacją, w większości są to czarno-białe obrazki z bardzo przekonywującym, budzącym grozę lektorem, jednak ogląda się je przyjemnie - pozwala zrozumieć, co się dzieje w grze, jaki świat zastajemy i co trzeba zrobić. Potem jest wybór postaci. Mamy trzy gotowe, dwóch chłopców i dziewoja, warto jednak wklepać własne charakterystyki i utworzyć prywatną "poczwarkę"- tu polecam popularną wśród fallouciarzy: ST: 6, PE: 7, EN: 5, CH: 6, IN: 9, AG: 8, LK: 6. Ma ona liczne zalety, jak choćby to, że wystarcza do praktycznie bezproblemowego wykonania wszystkich zadań, jakie przed nami staną, jest wyważona i nie wykazuje nadrozwoju w żadnej dziedzinie, nie wspominając o niedorozwoju. Oczywiście każdy może sobie poeksperymentować, stworzyć własnego kolesia, dać mu kupę siły i niewiele rozumu, z tym że może się zdążyć, iż po pewnym czasie okaże się on totalnie nieprzystosowany do życia we wszechświecie i zaszczyci Św. Piotra w Niebie. Cóż, tak to bywa...


Po cudzie stworzenia rusza się w drogę. I co widać?

O grafice i muzyce wiele napisać nie trzeba. Jak już wspomniałem, nie widać większych zmian w stosunku do tego, co mieliśmy w części pierwszej. Wciąż jest to ten sam wysoki poziom i w pełni profesjonalna robota. Chciało by się powiedzieć: "więcej takich gier!".

Najważniejszy jest jednak "świat otaczający". W końcu to RPG! W Falloucie 2 jest on olbrzymi. I naprawdę żyje! Po miastach szwędają się ludzie, na otwartych przestrzeniach łażą niedobitki zwierząt, pędzą gdzieś karawany, pasterze pasą swoje szczury... albo i świnie. Każde city ma inny klimat, inni ludzie w nim mieszkają. Pomiędzy miastami panują różne stosunki, tak jak i pomiędzy ludźmi. Są na przykład dwa w stanie permanentnej wojny. Oczywiście, jak na poważny produkt gatunku przystało, z częścią NPC-ów można pogadać. Na ogół mają jakieś ciekawe informacje i są chętni do handlu. Jeśli więc masz im coś do zaoferowania, to oferuj, pytaj się, co niosą. Zawsze możesz trafić na coś ciekawego. Tu trzeba dodać, że jeden z gości w grze pochodzi z Polski!!! A raczej z Polski pochodził Łukasz Kawarski, który wygrał jeden z konkursów Interplaya i w ten sposób został nagrodzony! Fajnie takiego spotkać, choć szkoda, że nie zagadamy z nim po ludzku... Wróćmy jednak do gry. Do walki. Odbywa się ona, podobnie jak w pierwszym Fallout, w systemie turowym. Dzięki temu starcia przypominają nieco manewry strategiczne, a nie pustołbową rąbankę czy ohydną losówkę (jak ktoś urodził się bez czepka na głowie...). Gdy zostaniemy zaatakowani lub chcemy dorwać jakiegoś drania, włącza się ów tryb i pojawia się liczba punktów akcji, jakie nam zostały do wykorzystania. Na ogół jest ich osiem. Musisz się w nich zmieścić, a do wykonania jest wiele czynności, od samego ataku po przeładowanie broni czy ucieczkę. Dodam, że sprzętu jest w grze wiele. Chyba nawet ponad setka! Dodatkowo są samochody... zupełny Carmageddon .


Na uwagę zasługuje też fakt, iż my, jeden z kruchych elementów tego świata, niemal pyłków (chyba że jesteśmy kobietą, wtedy to "niemal" zmieniamy na "marny"), jesteśmy w stanie ten świat zmienić! Od naszych decyzji zależy, co będą myśleć ludzie, jak będą żyć, czy najważniejsze: co będą o nas sądzić. Gdy zaczniemy mordować, będą się nas bać. Gdy zostaniemy łowcą niewolników i będziemy handlować ludzkim mięsem, zarobimy, ale stracimy szacunek. Gdy zaś będziemy pomagać mieszkańcom miast i wsi, pokochają nas, a nasza sława dotrze dzięki kupcom i podróżnikom także i do innych miast, gdzie jeszcze nie byliśmy. Wiesz, jak jest fajnie, gdy wchodzi czy wjeżdża się do miasta i ludzie przyjmują Cię z otwartymi rękami??? Spróbuj!


OUTRO


Cóż. Prawdziwi fani eRPeGów z pewnością już siedzą przy Falloucie 2 . Nie ma się im co dziwić, to wspaniała gra, nie ustępująca oryginałowi, a nawet go przewyższająca. Czy jednak F2 jest w stanie przyciągnąć graczy lubujących się w fpp czy szachach? Myślę, że tak. W końcu każdy lubi dobre gry. Mógłbym tu nawet napisać, że gwarantuję Wam dobrą zabawę, ale... to za bardzo zakrawa na jakąś tandetną reklamę proszku do prania majtasów z malutkim napisem na opakowaniu "Satysfakcja gwarantowana". Ja stawiam 9/10, czyli bardzo dobrą ocenę. Zabrakło niewiele, by uznać ją za znakomitą... Ale to chyba kwesta gatunku.



PS. Kochane dziewczyny! Sorry za to "pomagał" i inne chłopizmy w powyższym opisie. Wynika to z tego, że większość z Was, o Śliczne, nie pogrywa nałogowo na komputerach. Wnioskuje to z obserwacji własnej siostry kochanej i innych, też kochanych, przypadków. Przykro mi, ale jeśli będziecie chciały mnie przekonać, dowieść, że się mylę, musicie napisać...
dodaj swoją opinię

Opinie (0):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Ten materiał nie ma jeszcze opini. Masz okazję by Twój głos pojawił sie tutaj jako
pierwszy! Nie czekaj - dodaj swoją opinię!

przejdź do forum wszystkie opinie (0)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...